Zygmunt Jan Prusiński
OBECNY W SIERPNIU Z TOBĄ
Miewam czas pozytywny
dotykam trwałe huby
kiedy jesteśmy w lesie
tam nikt się nie kłóci
ta instrumentalnie brzmiąca cisza
ma coś z poezji
pozbywam się wątków przeszłości.
W naturze człowieka
jest coś płomiennego
jakbym skradł jeden promień
słonecznej ścieżki
a ty układasz swoje dobre ręce
na gałęzi liściach
i w ten sposób zrastasz
jakby na pamiątkę w kadrze obrazu.
Zaprowadzę ciebie nad rzekę
podobno węgorze powróciły z morza -
Słupia jest spokojna
sąsiedzkie lipy się ucieszą
niech świadczą że coś z tego powstanie
w etiudzie słów z twoich ust Margot.
17.8.2016 - Ustka
Środa 06:48


Komentarze
Pokaż komentarze