Zygmunt Jan Prusiński
TAK JAK TERAZ, ALE Z TĘCZĄ NA ŁĄKACH
Joannie Puchalskiej
Jesteś piękną kobietą.
Masz ukryte w sobie bogactwa
niczym źródła lecznicze.
Tajemnicza a przy tym gościnna,
niebanalna wciąż z odkryciami.
Umów się ze mną Joanno na spacer,
dojdziemy tam gdzie tęcza się uśmiecha.
Wycałuję po drodze drzewa,
i ciebie pod każdym z nich.
Będziesz pachniała drzewami,
będziesz pachniała mną także.
Pójdź ze mną na spacer,
tam rosną kwieciste łąki –
tam pokocham cię przygotowaną
na wszystkie wiatry – dobre wiatry.
6.06.2010 – Ustka
Niedziela 6:33
Wiersz z książki “Zatoka Intymnego Przymierza”
Zygmunt Jan Prusiński
LOT JASKÓŁKI W TWOJE SERCE…
Ani Knapik
Motto: Piątkowy bluesowy rytm w tobie…
Z ulgą przyglądam się tobie – czynię to przy zachodzie słońca.
Zlot mew po zachodniej stronie plaży – Ustka ładnieje w różu.
Wtedy zapisuję ważne dodatki, choćby krzyk dziecka
czy roześmiany uśmiech dziewczyny.
Teraz mam ciebie Anno namalowaną przez malarza.
Obwita tajemnicą ciała, muskasz drobne kobiece gesty.
Jakby cała rozkwitającą kokieterią ścierasz z mojej twarzy
zarys szczęścia.
Jeśli znajdziesz mnie w tłumie – choć na prowincji tłumu nie ma.
Ale próbuj jak ja próbuję ujrzeć więcej w locie jaskółki.
– Gdzieś koty ujrzały mysz, gdzieś psy wyrywają sobie kość.
Gdzieś drogi skręcają i echo bluesem akcentuje meritum. –
Ale zgodnie dotykamy się oczami.
Może zapukasz do moich drzwi i poprosisz o piątkową miłość…
To będzie cudowny deser dla nas – to będzie różowy blues. –
Wejdę w ciebie i poszukam światełka; będzie nam uczuciem
świeciło przy każdym zbliżeniu bez świadków.
3.06.2010 – Ustka
Piątek 18:58
Wiersz z książki “Zatoka Intymnego Przymierza”
Zygmunt Jan Prusiński
JESTEŚMY PRZYGOTOWANI DO ROMANSU
Kamili Pawlikowskiej
Roztańczeni białą podnietą,
nie z balkonowej widoczności
zeszliśmy z torów kolejowych
by dojść do miejsca wybranego.
Rozłożę cię Kamilo jak karty,
nie będę wróżył cieniom minionym.
Zabłyszczysz w moich ruchach i rękach,
jak szklana panienka w pantofelkach.
Zadzwoni leśny dzwon i księżyc
zbliży się do nas – pozwolimy mu
pospacerować po tych dróżkach,
po których biegają zające.
A o świcie wejdziesz w moje lustra,
w ponownej podróży dotknę bioder.
Wyzwolisz się z natrętnej pajęczyny,
rozkochamy lasy i łąki.
3.06.2010 – Ustka
Czwartek 8:48
Wiersz z książki “Zatoka Intymnego Przymierza”
Zygmunt Jan Prusiński
POLUBOWNE ISKRZENIE OCZU GDZIEŚ SKĄDŚ…
Motto: “Najpierw chcieliśmy być – się nie udało,
zatem później postanowiliśmy odejść – to też nam nie wyszło,
a teraz stoimy gdzieś pomiędzy i z braku pomysłu co dalej,
bawimy się w uczucia…” – Amanda Massar
Pisałem chyba pod drzewem morwowym,
że nie mogę nadążyć za twoim temperamentem.
Kruszę garść ziemi w ręku, myślę
o rozsądnych pacierzach – już na zaś,
by były spowite w całość i porastały
pośród małych kwiatów w kamieniach.
Amando nocnych wędrówek po twoim ciele!
Nie daj mi zapłakać nawet w deszczu.
Sączy się myśl z drogiego kamienia,
całuję twoje łydki i marzenia.
Amando, kto się bawi uczuciami, ginie.
Szpaler gęstej roślinności na dziko kłamie,
idę zdobywać szczyty po twym udzie –
rozbiegany jak motyl w sadzie.
Kieruję się tylko instynktem…,
kieruję się tylko instynktem włożyć
i połączyć ciepło z ciepłem –
by temperatura gejzerem zaśpiewała.
2.06.2010 – Ustka
Środa 20:29
Wiersz z książki “Zatoka Intymnego Przymierza"
Zygmunt Jan Prusiński
DELIKATNY SPOSÓB NA ŚLAD
Małgorzacie Kunce
Układasz się do dnia, chcesz wyjść
i dotknąć jeden promień słońca.
Wiesz sama, że w cieniu jesteś sama
cieniem – choćby pod jarzębiną.
Układasz swoje ciało, jak malarz układa
do malowania swoją modelkę. –
A w moim świecie intymnego wiersza,
składa się kształt nazbyt ważny.
Małgorzato z cienia własnej natury,
nie skąp mi piękna dotyku we wrzosach.
Poskromię każdy milimetr oporów –
wezmę tylko to, co mi się należy.
31.05.2010 – Ustka
Poniedziałek 14:28
Wiersz z książki “Zatoka Intymnego Przymierza”
Zygmunt Jan Prusiński
OBOK NIEBA WE WRZOSACH…
Bronce Wierzbickiej
Skup się na namiętności, trawy się wyprostowały
po ostatniej ulewie. Idź tam gdzie jeszcze
szczęście dotkniesz; jestem duchem miłości…
Zatrzymaj się w tych wrzosach, obok niebo.
Może połyskująco czas odnajdziemy w sobie,
trochę pobierzemy miodu z natury kwitnącej
gdzieś ukrytej między drzewami.
Na dywanie mchu zatańczę z tobą walca.
Może zagra nam sam mistrz Johann Strauss,
zaproszony przeze mnie z Wiednia.
Bronko, grałem w filmie “Dynastia Straussów”.
Jakbym zaprzyjaźniony z wirtuozem walca
rozmawiał wiekami o muzyce w kobiecie.
– Nie ukrywaj boskiego ciała!
Zaraz ponownie będę cię kochał.,
a ty tylko tańcz, tańcz mi nago walca.
2.06.2010 – Ustka
Środa 6:53
Wiersz z książki “Zatoka Intymnego Przymierza”
Zygmunt Jan Prusiński
TAŃCZYSZ W ZIELENI…
Karolinie Grocholskiej
Nie zamieniaj się w zieloną żabkę;
wolę cię dotknąć jako kobietę.
A tyle mam z tobą zamiarów –
zasadziłem dla ciebie buki i dęby.
Karolino w zielonym śpiewie,
kochaj mnie na zielono jak umiesz.
Otwórz się tylko na zielono –
innego koloru od ciebie nie chcę!
Sam przygotowuję już nuty pisać
na zielono w cielesnym wymiarze.
– Pokochajmy siebie na zielono –
zielone Erotyki też będę pisał…
31.05.2010 – Ustka
Poniedziałek 13:19
Wiersz z książki “Zatoka Intymnego Przymierza”




Komentarze
Pokaż komentarze (1)