141 obserwujących
7225 notek
18733k odsłony
1269 odsłon

Kancelaria Sejmu opublikowała listy poparcia dla kandydatów do KRS

Są także uzasadnienia wyroków WSA ws. list poparcia do KRS. Zdj. ilustracyjne gov.pl
Są także uzasadnienia wyroków WSA ws. list poparcia do KRS. Zdj. ilustracyjne gov.pl
Wykop Skomentuj89

Na stronie Sejmu pojawiły się nazwiska 18 sędziów-kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa oraz listy sędziów, którzy udzielili im poparcia. Zdaniem CIS, w związku z wyrokiem WSA "odpadła przeszkoda prawna" dla udostępnienia tych list.

Chodzi o wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 24 stycznia, w którym uchylił on postanowienie prezesa UODO, wstrzymujące upublicznienie przez Kancelarię Sejmu podpisów pod listami poparcia kandydatów do KRS. Dziś WSA opublikował uzasadnienie do tego orzeczenia.

Kancelaria Sejmu poinformowała, że w związku z wyrokiem WSA i przepisami Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi "odpadła przeszkoda prawna dla udostępnienia informacji publicznej zawartej w wykazach sędziów, którzy udzielili poparcia kandydatom do Krajowej Rady Sądownictwa".

Na stronie Sejmu opublikowano wykaz wszystkich 18 sędziów, którzy kandydowali do KRS, z których Sejm wybrał 15 członków Rady.


Przy jednej z kandydatur - sędziego Macieja Nawackiego (prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie, wybranego do KRS) - zamieszczone są dwie opinie prawne Biura Analiz Sejmowych dot. dopuszczalności wycofania poparcia dla sędziego - kandydata do KRS. Pod listą Nawackiego widnieje 28 podpisów (w tym podpis jego samego), czyli jest spełniony wymóg poparcia grupy 25 sędziów; w mediach pojawiły się jednak wątpliwości związane z tym, że czworo sędziów z Sądu Rejonowego w Olsztynie: Anna Pałasz, Katarzyna Zabuska, Joanna Urlińska i Krzysztof Bieńkowski poinformowało o wycofaniu udzielonego mu poparcia jeszcze przed wyborem przez Sejm członków KRS, co by mogło - zdaniem części komentatorów - oznaczać, że nie miał wymaganego poparcia.

W opinii BAS wskazano m.in., że w ustawie o KRS istnieje luka prawna; prowadzi to jednak do wniosku, że zgłoszenie sędziego ma charakter ostateczny, a oświadczenie o wycofania poparcia jest bezskuteczne.

"Ustawa nie przewiduje możliwości wycofania poparcia sędziego kandydata na członka KRS. Uwaga ta ma kluczowe znaczenie dla stwierdzenia, że po formalnym zgłoszeniu danej kandydatury Marszałkowi Sejmu nie jest możliwe wycofanie jej poparcia - albo też inaczej, faktyczne wycofanie poparcia kandydata nie wywołuje skutków prawnych" - napisano w jednej z tych opinii.

W drugiej wskazano zaś, że "jedyny bezdyskusyjny przypadek dopuszczalności wycofania poparcia w systemie polskiego prawa zachodzi w ramach instytucji wykonywania inicjatywy ustawodawczej przez posłów". "Takie rozwiązanie ma jednak silne zakotwiczenie w przepisach konstytucji" - dodano i zaznaczono, że "doszukiwanie się jakiejkolwiek analogii między wycofaniem poparcia dla poselskiego projektu ustawy oraz dla zgłoszenia sędziego jako kandydata na członka KRS nie znajduje uzasadnienia".

- Te listy powinny być dawno temu opublikowane. Nie byłoby pola do domysłów i podejrzeń. Dobrze, że one zostały opublikowane, lepiej późno niż wcale - skomentował rzecznik SN Maciej Laskowski.

Jego zdaniem nie niweluje to wszystkich zastrzeżeń w stosunku do KRS. - Listy poparcia to był jeden tylko element tych zastrzeżeń. Zarówno w wyroku TSUE i także w uzasadnieniu wyroku trzech izb SN przedstawiono cały szereg uwag, co do sposobu działania KRS i tego, jacy ludzie i z jakimi powiązaniami tam trafili - mówił sędzia Laskowski.

Sędzia podkreślił, że jest to krok w dobrym kierunku. - Mocno spóźniony, ale niezałatwiający całości problemu, czyli zastrzeżeń, co do tego ze KRS nie jest organem w pełni niezależnym - dodał.

Według przewodniczącego KRS sędziego Leszka Mazura "został zrobiony ostatni krok, czyli pełne listy, pełna jawność dla opinii publicznej". - Ja nie znam, poza swoją, pozostałych list, ale wydaje mi się, że nie będzie tam sensacji - zaznaczył przewodniczący Mazur odnosząc się do faktu opublikowania tych list.

Jak dodał "biorąc jednak pod uwagę, jak skrupulatnie były analizowane poszczególne nazwiska sędziów z dotychczas ujawnionych oraz liczby i statystyki z tym związane, to teraz będziemy mieli wysyp różnego rodzaju analiz, którymi opinia publiczna przez pewien czas będzie żyła, ale będzie to raczej krótki czas".

- Tego rodzaju analizy mogą być czytelne raczej dla środowiska sędziowskiego, a nie dla szerszej opinii publicznej. Animowane dyskusje będą raczej próbą wywarcia presji na osoby, które podpisały się na tych listach - ocenił Mazur. - Myślę jednak, że w średniej perspektywie czasowej atmosfera ulegnie uspokojeniu, ale nawet gdyby napięcia miały trwać dłużej, to i tak nie będzie to miało istotnego przełożenia na prace KRS - dodał przewodniczący Rady.

Komentarze posłów po opublikowaniu list do KRS (TVN24/x-news)

Wykop Skomentuj89
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka