Kobieta z Ostrołęki, mimo że wiedziała o zarażeniu koronawirusem - pojechała z mężem na zakupy. Sprawa trafiła do sądu.
Do ostrołęckiego sądu trafił akt oskarżenia wobec kobiety, która w kwietniu - choć wiedziała o zarażeniu koronawirusem - pojechała z mężem na zakupy - poinformowała w piątek prokuratura z Ostrołęki. Kobieta przyznała się do winy.
Za zarzucany jej czyn grozi kara pozbawienia wolności do 8 lat oraz kary finansowe.
Kobieta zakażona koronawirusem pojechała na zakupy
W drugiej połowie kwietnia policja z Wyszkowa informowała o zgłoszeniu dotyczącym małżeństwa z gminy Długosiodło. Małżonkowie wyjechali z domu, pomimo obowiązku pozostania w miejscu zamieszkania w związku pozytywnym wynikiem testu na obecność koronawirusa u kobiety.
Okazało się małżeństwo pojechało na zakupy do sklepu na terenie gminy Goworowo w sąsiednim powiecie ostrołęckim. W związku z tym, że istniało ryzyko, iż kobieta mogła zarażać koronawirusem podczas zakupów, policjanci ustalili wszystkie osoby, z którymi miała kontakt w sklepie. Informacje na ten temat przekazano do stacji sanitarno-epidemiologicznej.
55-latka wiedząc, że jest osobą zarażoną wirusem SARS-CoV-2, udała się na zakupy do sklepu spożywczego w Kobylinie w gminie Goworowo, w którym to sklepie przebywała obsługa i inni klienci, czym sprowadziła niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego i szerzenie się choroby zakaźnej Covid-19.
- Barbara B. pozostawała w kwarantannie. Zgodnie z decyzją Powiatowej Stacji Sanitarno–Epidemiologicznej miała zakaz opuszczania miejsca zamieszkania - przekazała prokuratura. Dodała, że kobieta złamała ten zakaz i udała się do sklepu spożywczego.
Jak ustalono, "w sklepie przybywała obsługa oraz klienci, było to co najmniej siedem osób". - Po zrobieniu zakupów podejrzana udała się do domu. Kobieta po powrocie do domu spotkała się bezpośrednio z co najmniej jeszcze jedną osobą, która nie była domownikiem - zaznaczyła prokuratura.
Jak poinformowano, "podejrzana przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu narażenia na zakażenie koronawirusem wielu osób i złożyła wyjaśnienia".
Zgodnie z Kodeksem karnym, „kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach powodując zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej (...) podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".
KJ



Komentarze
Pokaż komentarze (174)