158 obserwujących
8515 notek
22399k odsłon
5167 odsłon

Mosbacher o Polsce: Stoicie po złej stronie historii w sporze z LGBT

Georgette Mosbacher udzieliła wywiadu, w którym tłumaczy się z poparcia dla listu ambasadorów ws. LGBT. Fot. Twitter/Georgette Mosbacher
Georgette Mosbacher udzieliła wywiadu, w którym tłumaczy się z poparcia dla listu ambasadorów ws. LGBT. Fot. Twitter/Georgette Mosbacher
Wykop Skomentuj286

Amerykańska ambasador zabrała głos ws. głośnego listu dyplomatów w obronie społeczności LGBT. - Musicie wiedzieć, że w kwestii LGBT jesteście po złej stronie historii - stwierdziła Georgette Mosbacher, która nie zgadza się z zarzutem ingerowania w wewnętrzne sprawy Polski.

Przyjęcie uchwał o "strefach wolnych od LGBT" oraz o Samorządowych Kartach Rodzin wzbudziły mnóstwo kontrowersji. Łącznie 105 jednostek samorządowych od 2019 roku wyraziło sprzeciw wobec mniejszości seksualnych, a aktywiści lewicowi wykorzystali je do akcji propagandowej.

Odezwy radnych sprowadzają się do zablokowania "przeznaczania środków publicznych i mienia publicznego na projekty podważające konstytucyjną tożsamość małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny lub autonomię rodziny". Środowisko LGBT uznało uchwały za akty homofobiczne.

Bart Straszewski i inni lewicowi działacze przytwierdzają tabliczki przy nazwach miejscowości z adnotacją, że są to strefy wolne od LGBT. Wyglądają jak urzędowe znaki i według rządzących wprowadzają w błąd. Efektem jest propagowanie poza granicami Polski wizerunku kraju jako nietolerancyjnego i homofobicznego, w którym społeczność LGBT jest dyskryminowana. 

Mosbacher potępia "strefy wolne od LGBT"

Zapytana o ten rozdźwięk między faktami o uchwałach samorządów a happeningiem aktywistów, Mosbacher odpowiedziała wp.pl: - Czasami symbole mówią więcej niż czyny czy słowa. Wiem, że to nie jest do końca uczciwe, ale przez takie "symbole" Polska nabawiła się wizerunku państwa, które nie szanuje ludzi o innej orientacji seksualnej - stwierdziła. 

- Nie chcę wchodzić w szczegóły legislacyjne, bo to sprawa należąca do Polski. Mówię tylko, jakie są konsekwencje posiadania reputacji kraju nieprzyjaznego mniejszościom LGBT. A to reputacja, którą Polska za granicą posiada, nawet jeśli sama ocena nie jest fair - dodała ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce.


Musicie wiedzieć, że w kwestii LGBT jesteście po złej stronie historii.

Według Mosbacher, Polacy błądzą w sprawie podejścia do praw mniejszości seksualnych, a nawet stoją "po złej stronie historii".  - W pełni rozumiem i szanuję fakt, że Polska jest krajem katolickim, nikt nie chce tego podważać. Niemniej musicie wiedzieć, że w kwestii LGBT jesteście po złej stronie historii. Mówię o postępie, który się dokonuje bez względu na wszystko - podkreśliła. 

Jak tłumaczyła dyplomatka w wywiadzie, udzielonym Marcinowi Makowskiemu, stosunek rządzących do praw LGBT przekłada się nie tylko na inwestycje zagraniczne w Polsce, ale również umowy wojskowe.

- W naturalny sposób wpływa, ponieważ ma przełożenie na nasz Kongres, który zatwierdza m.in. wydatki militarne. Nie jest tajemnicą, że wielu kongresmanów jest bardzo zaangażowanych w sprawy LGBT. Tutaj nie ma znaczenia, co ja myślę - to oni stanowią prawo i rozdzielają pieniądze - przypomniała Mosbacher. Dodała też, że udzielane wsparcie środowiskom LGBT jest zgodne z polityką prezydenta USA, Donalda Trumpa. 

Mosbacher nie zgadza się z krytyką m.in. Witolda Waszczykowskiego, który uważa, że list 50 ambasadorów w sprawie tolerancji wobec LGBT to ingerowanie w wewnętrzne spory w kraju. - Żaden ambasador nie ma prawa wpływać na politykę suwerennego państwa, ale prawa człowieka to nie polityka i ideologia - komentowała. 

- Czekamy na Pani głos oburzenia w związku z wyrzucanymi z pracy stewardesami za noszenie łańcuszka z krzyżykiem, czekamy na potępienie chuliganerii atakującej na ulicach działaczy pro-life. Czekamy z nadzieją, że 50 ambasadorów nie będzie powtarzało fake newsa o "lgbt free zones" - zwrócił się do Mosbacher europoseł Joachim Brudziński. 


List ambasadorów z poparciem dla LGBT

- Uznajemy przyrodzoną i niezbywalną godność każdej jednostki, zgodnie z treścią Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Szacunek dla tych fundamentalnych praw, zawartych w zobowiązaniach OBWE oraz obowiązkach i standardach Rady Europy i Unii Europejskiej, jako wspólnot praw i wartości, zobowiązuje rządy do ochrony wszystkich swoich obywateli przed przemocą i dyskryminacją oraz do zapewnienia im równych szans. Aby to umożliwić, a w szczególności aby bronić społeczności wymagających ochrony przed słownymi i fizycznymi atakami oraz mową nienawiści, musimy wspólnie pracować na rzecz niedyskryminacji, tolerancji i wzajemnej akceptacji - czytamy w głośnym stanowisku dyplomatów. 

List z apelem o poszanowanie społeczności LGBT podpisali ambasadorowie: Albanii, Argentyny, Australii, Austrii, Belgii, Chorwacji, Cypru, Czarnogóry, Czech, Danii, Dominikany, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Indii, Irlandii, Islandii, Izraela, Japonii, Kanady, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Macedonii Północnej, Malty, Meksyku, Niemiec, Norwegii, Nowej Zelandii, Portugalii, Republiki Południowej Afryki, San Marino, Serbii, Słowenii, Stanów Zjednoczonych Ameryki, Szwajcarii, Szwecji, Ukrainy, Wenezueli, Wielkiej Brytanii, Włoch, a także Przedstawiciel Generalnego Rządu Flandrii i Delegat Generalnego Rządów Walonii-Brukseli, członkowie Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej i Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców w Polsce, Dyrektor Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE, Dyrektor Biura Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji oraz Sekretarz Generalny Wspólnoty Demokracji.

GW



Wykop Skomentuj286
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo