163 obserwujących
8723 notki
23040k odsłon
3836 odsłon

Protest w Sejmie po wyroku TK ws. aborcji. Musiała interweniować Straż Marszałkowska

Protest na sali sejmowej. fot. Twitter/ Żaneta Gotowalska
Protest na sali sejmowej. fot. Twitter/ Żaneta Gotowalska
Wykop Skomentuj315

Przepychanki w Sejmie. Funkcjonariusze straży marszałkowskiej musieli oddzielać ławę, w której znajduje się prezes PiS Jarosław Kaczyński i inni posłowie PiS, od protestujących posłanek.

Sejm rozpoczął dziś dwudniowe posiedzenie. Obrady rozpoczęły się chwilę po godz. 10. Pierwszym punktem posiedzenia miało być wygłoszenie przez minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marleny Maląg informacji o funkcjonowaniu programów kompleksowego wsparcia dla rodzin i osób niepełnosprawnych.


 Posłanki opozycji blokowały mównicę i otoczyły Kaczyńskiego

– Ja z pewną przykrością stwierdzam, że na sali wśród posłów Lewicy i PO są posłowie, którzy mają maseczki ze znakami do złudzenia przypominającymi symbole Hitlerjugend i SS. Ale rozumiem, że opozycja totalna nawiązuje do totalitarnych wzorów i z przykrością to przyjmujemy – powiedział na początku obrad wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.

Głos zabrała posłanka KO Małgorzata Tracz, która miała na twarzy maseczkę z symbolem protestu przeciwko wyrokowi TK – czerwoną błyskawicą.

– Panie marszałku, wysoka izbo na naszych oczach toczy się historia, od 6 dni tysiące młodych ludzi na ulicach polskich miast protestują, protestują w obronie swojej godności, w obronie swojej wolności, w obronie prawa do wyboru, w obronie prawa do aborcji. To jest wojna i wy tę wojnę przegracie. A kto jest za tę wojnę odpowiedzialny? Panie wiceministrze Kaczyński, to jest pana odpowiedzialność – mówiła Tracz zwracając się do prezesa PiS i rządzących.


Po tych słowach posłanki Lewicy wyszły na mównicę z transparentami z napisem "#tojestwojna" odnoszącym się do trwających w całej Polsce protestów dotyczących wyroku Trybunału Julii Przyłębskiej w sprawie aborcji.

Posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus wyszła na mównicę i złożyła wniosek o przerwę i włączenie do porządku obrad dwóch ustaw Lewicy. - Jedna to ustawa ratunkowa, według której nie można karać lekarzy i kobiety za przerywanie ciąży, a druga to liberalizacja prawa aborcyjnego - mówiła.

- Żądamy liberalizacji prawa aborcyjnego! - powiedziała. W tym czasie na mównicę weszły inne posłanki z transparentami z napisem "#tojestwojna". Prowadzący obrady wicemarszałek Ryszard Terlecki prosił o spokój i ostrzegł, że użyje "środków nadzwyczajnych".


Posłanki miały tabliczki z napisami "kobieta decyduje" i "legalna aborcja". Następnie podeszły do ławy poselskiej, w której siedział szef PiS Jarosław Kaczyński. Między grupą posłanek a prezesem PiS stanęli posłowie i posłanki PiS. Posłowie opozycji skandowali m.in. "hańba" i " to jest wojna".  Prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki wezwał na salę Straż Marszałkowską do przeprowadzenia interwencji. Funkcjonariusze oddzielili ławę posłów PiS od stojących obok posłów.

Następnie Terlecki wykluczył z obrad Sejmu Klaudię Jachirę i Sławomira Nitrasa z Koalicji Obywatelskiej. Wezwał też Straż Marszałkowską do wyprowadzenia ich z sali posiedzeń.

Terlecki pomylił Barbarę Nowacką z jej nieżyjącą matką

- Kto to jest, ta blondyna wysoka, która tam stoi? - te słowa marszałka Ryszarda Terleckiego można było usłyszeć podczas wtorkowego zamieszania w Sejmie. Polityk PiS dopytywał o Barbarę Nowacką, którą chciał wykluczyć z obrad - pomylił ją jednak z jej nieżyjącą matką, Izabelą Jarugą-Nowacką, która w 2010 roku zginęła w katastrofie smoleńskiej.

- Oczekuję, że przeprosi pan moją śp. matkę Izabelę Jarugę-Nowacką, którą dzisiaj wykluczył pan z obrad. Przypominam, że Katastrofa smoleńska nie jest wyłącznie wasza i zginęli tam wszyscy, tak samo jak i Polska, której nie macie prawa zawłaszczać - powiedziała Barbara Nowacka z KO.

- Bardzo uprzejmie przepraszam za pomyłkę. Przepraszam - odpowiedział posłance szybko marszałek Sejmu.

Dyskusja w Sejmie na temat wyroku TK

Po godz. 11:30 wznowiono posiedzenie. Jako pierwszy głos zabrał Władysław Kosiniak-Kamysz. - Rozwiązujmy problemy, jest 16 tys. zakażeń na koronawirusa. Polityka jest od tego, żeby rozwiązywać problemy. Straż marszałkowska jest od tego, żeby pilnować porządku, a nie posłów - przekonywał lider PSL, komentując działania Straży Marszałkowskiej, która na prośbę Ryszarda Terleckiego weszła po przerwie na salę, ustawiając się wokół mównicy.

Wykop Skomentuj315
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka