Grodzki zapowiada poprawki Senatu do Funduszu Odbudowy. "Mamy 30 dni, skorzystamy"

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wypomniał PiS brak szerokich konsultacji nad ratyfikacją decyzji o poszerzeniu zasobów własnych UE. Izba wyższa parlamentu zajmie się teraz ustawą, którą poparło 290 posłów. 

Grodzki udzielił wywiadu "Rzeczpospolitej" i został zapytany o to, czy z perspektywy czasu nie było błędem wstrzymanie się przez Koalicję Obywatelską od głosu ws. ratyfikacji środków na Funduszu Odbudowy. Marszałek Senatu odparł tak, jak większość polityków największej partii opozycyjnej w ostatnim tygodniu.  

Fundusz Odbudowy a Nowy Ład

- Nie. KO, i mam nadzieję pozostałym członkom opozycji, zależy na tym, żeby nie blokować pieniędzy unijnych. Chodzi o to, że wszystkie polskie gminy i powiaty powinny dostać te środki, a nie tylko faworyci czy nominaci partii rządzącej, jak to się zdarzyło przy rozdzielaniu Funduszu Inwestycji Lokalnych. Te pieniądze są dla Polek i Polaków, nie dla PiS - podkreślił Grodzki. 

Teraz można oczekiwać na propozycję poprawek w Senacie, które odrzucili posłowie. - Sejm głosował nad poprawkami do ustawy ratyfikacyjnej, które co prawda nie uzyskały większości, ale już samo poddanie ich pod głosowanie pokazuje, że poprawki do takiego dokumentu mogą być wprowadzane - zasugerował polityk. 

Poprawki do ratyfikacji w Senacie 

Zdaniem Grodzkiego część prawników stoi na stanowisku, że można wprowadzić zmiany, nim senatorowie poprą cały akt ratyfikacji. 

- I takie poprawki ugrupowania demokratycznej większości w Senacie przedstawią. Na posiedzeniu plenarnym najpierw będziemy głosować poprawki, a potem całość aktu ratyfikacji. W takiej formie dokument ten ma realne szanse uzyskać dużą większość w Senacie. Możemy też apelować do prezydenta, by podejmując decyzję w sprawie ustawy ratyfikacyjnej, wziął pod uwagę zastrzeżenia Senatu, aby uwzględnił je też w pracach nad ustawą wdrożeniową KPO, która tak naprawdę nada konkretny kształt planom opisanym w Krajowym Planie Odbudowy - zaznaczył marszałek.

Grodzki został też zapytany o wypowiedzi wiceministra funduszy i polityki regionalnej Waldemara Budy w TOK FM, że środki z KPO będą również przeznaczone na realizację założeń programowych PiS.

- To jest właśnie clou zagadnienia. W Senacie chcemy zbudować bezpieczniki, które spowodują, że te gigantyczne pieniądze z UE w formie dotacji i pożyczek trafią do wszystkich Polaków, a nie tylko tam, gdzie w samorządzie rządzi PiS. Jeżeli liczyć się będzie tylko interes jednej partii, to już całkowicie wrócimy do rządów komunistycznych, na które w Senacie zgody nie ma - oświadczył jednoznacznie Grodzki.

Nie jest jasne, czy Koalicja Obywatelska poprze Nowy Ład, proponowany przez rząd jako remedium na wyjście z kryzysu po pandemii koronawirusa. 

- PO popiera ok. 70 proc. ustaw w Sejmie. W Senacie również popieramy kolegów z PiS, jeśli to dobre dla Polski, ale też oczekujemy wzajemności. Tymczasem kilkadziesiąt dobrych projektów legislacyjnych przygotowanych przez Senat leży w tzw. zamrażarce sejmowej bez rozpatrzenia. To kolejny dowód na to, że nie jesteśmy opozycją totalną, jak nam próbuje wmawiać PiS - ocenił Grodzki. 

Senat ma 30 dni

Już wiadomo, że Senat będzie przeciągał sprawę ratyfikacji środków na Fundusz Odbudowy i tak jak w przypadku innych ustaw, na których zależało sejmowej większości, wykorzysta termin 30 dni na zajęcie się projektem. 

- Przypominam, że Senat ma na rozpatrzenie tej ustawy 30 dni. Po raz kolejny musimy zrobić to, czego nie zrobił Sejm: przeprowadzić szerokie konsultacje ze społeczeństwem, które się nie odbyły, jak twierdzą samorządowcy, wiele korporacji zawodowych, choćby Izba Lekarska. Wcale nie jest powiedziane, czy Krajowy Plan Odbudowy ostanie się w takiej formie, w jakiej został wysłany. Będzie konieczność przygotowania ustawy wdrożeniowej. Nie tylko jako marszałka, ale także jako lekarza, bulwersuje mnie np. fakt, że znowu po macoszemu potraktowano ochronę zdrowia, która – najciężej doświadczona w dobie pandemii – miała być priorytetem. Przez to znowu stracimy unikalną szansę na rzeczywistą reformę systemu ochrony zdrowia i będziemy musieli po raz kolejny zadowalać się działaniami doraźnymi - tłumaczył Grodzki "Rzeczpospolitej". 

- Jeśli Senat wprowadzi poprawki, to ustawa ratyfikacyjna wróci do Sejmu. Nie byłbym szczególnie zdziwiony, patrząc na to, jak walczy ze sobą Zjednoczona Prawica, że niektóre z senackich poprawek mogłyby się ostać. A potem prezydent dostałby dokument z określonymi warunkami, uchwalonymi przez parlament. Gra się jeszcze toczy. Teraz Komisja Europejska zajmie się oceną Krajowego Planu Odbudowy. Wiele rzeczy się jeszcze może zdarzyć - podsumował marszałek Senatu. 

GW

Lubię to! Skomentuj59 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka