„Tęsknię za Tobą, Żydzie”. Jest wyrok w sprawie Rafała Betlejewskiego

Napis "Tęsknię za Tobą Żydzie" na murze Mostu Średnicowego przy ulicy Kruczkowskiego w Warszawie. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Napis "Tęsknię za Tobą Żydzie" na murze Mostu Średnicowego przy ulicy Kruczkowskiego w Warszawie. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Policja wnioskowała o ukaranie Betlejewskiego oceniając, że napis został umieszczony bezprawnie, czyli bez zgody zarządzającego tym miejscem.

Sąd Rejonowy w Białymstoku uniewinnił we wtorek autora napisu "Tęsknię za Tobą, Żydzie" umieszczonego na ogrodzeniu cmentarza w Tykocinie (Podlaskie). Policja wnioskowała o ukaranie oceniając, że napis został umieszczony bezprawnie, czyli bez zgody zarządzającego tym miejscem. Wyrok nie jest prawomocny.

Polecamy:

Barack Obama ostrzega. Daje przykład Polski i Węgier

Poseł PO: Rolę Tuska poznamy za kilka miesięcy. A Terleckiego uda się odwołać głosami PiS

Betlejewski. Sprzeciw wobec wyroku

Kilka miesięcy temu zapadł w tej sprawie wyrok nakazowy zobowiązujący autora napisu Rafała Betlejewskiego do zapłaty 800 zł i kosztów postępowania. Wyrok ten stracił moc wskutek wpływu sprzeciwu, we wtorek sąd zajął się sprawą ponownie już w zwykłym postępowaniu.

Policja z komisariatu w Łapach obwiniała autora napisu o naruszenie przepisów Kodeksu wykroczeń, który mówi o karze ograniczenia wolności lub grzywny za umieszczenie "w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym" ogłoszenia, plakatu, afisza, apelu, ulotki, napisu lub rysunku albo "wystawia je na widok publiczny w innym miejscu, bez zgody zarządzającego tym miejscem".

Napis został umieszczony pod koniec kwietnia 2020 roku, na murze stanowiącym część ogrodzenia cmentarza żydowskiego (wpisanego do rejestru zabytków) w Tykocinie. Na początku stycznia 2021 zapadł wyrok w postępowaniu nakazowym, czyli bez udziału obwinionego. Sąd skazał go na 800 zł grzywny, orzekł też o konieczności zapłaty w sumie 150 zł kosztów związanych z tym postępowaniem.

Wtorkowa rozprawa była krótka i również odbyła się pod nieobecność obwinionego.

Gdzie jest granica sztuki?

Uzasadniając uniewinnienie sędzia Andrzej Kochanowski podkreślał, że sam obwiniony swoich działań nie kwestionował ale akcentował ich kontekst - czyli chęć upamiętnienia "pewnych wartości historycznych". Sędzia przywołał wyrok Sądu Najwyższego dotyczący identycznej akcji na rynku w Węgrowie (Mazowieckie), którym ów sąd uwzględnił kasacje i uchylił wyroki skazujące (w tym Betlejewskiego) na grzywny za identyczne wykroczenie. Kasację wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich.

Sędzia zwracał uwagę, że w Tykocinie zabytkiem nie był mur, a sam cmentarz. Mówił, że choć czyn formalnie wyczerpuje znamiona wykroczenia, o którym mówiła policja (napis został umieszczony bez zgody zarządcy), to jednak takie działanie nie miało w tej sytuacji społecznej szkodliwości.

– Zawsze jest pytanie, gdzie jest granica pewnego performance'u, pewnego wyrażenia swoich przekonań (...), uzewnętrznienia ich dla innych osób. Jak zawsze odpowiedź na to pytanie brzmi - to zależy – mówił Kochanowski.

"Wszystko zależy od kontekstu"

I wyjaśniał, że zależy to kontekstu, miejsca i charakteru czynu. Mówił, że w tej sprawie - oceniając te aspekty i motywację obwinionego - czyn nie zawierał znamion społecznej szkodliwości. – Podstawowym celem pana obwinionego było nie zniszczenie mienia, tylko wyrażenie pewnych opinii" - mówił sędzia, choć zwrócił uwagę, że koszt usunięcia napisu był realny (300 zł). "Nie znaczy to, że dana osoba działa z zamiarem bezpośrednim uszkodzenia mienia – dodał.

Sędzia ocenił, że czasami warto ponieść taki koszt, by zapewnić wolność słowa gwarantowaną Konstytucją. Odnosząc się do konieczności zmycia napisu, zwrócił uwagę, że zarządca nieruchomości będzie mógł tych kosztów dochodzić w postępowaniu cywilnym.

Akcja w Tykocinie, podobnie jak w Węgrowie czy np. w Jedwabnem, była częścią ogólnopolskiego projektu społeczno-artystycznego, a celem było "upamiętnienie ofiar Holocaustu i zwrócenie uwagi na wciąż aktualny problem antysemityzmu".

KW

Czytaj dalej:

Łukaszenka ogłosił święto w rocznicę rosyjskiej agresji na Polskę. IPN reaguje

Gigantyczna awaria w internecie. Nie działa wiele popularnych stron'

Terlecki napisał list do Cichanouskiej. "Przepraszać nie będę"

Lord Kruszwil może trafić do więzienia. Zmarł mężczyzna, którego uderzył w twarz

Odeślij Oldze książkę. Akcja internautów po głośnym wywiadzie Noblistki


Lubię to! Skomentuj42 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka