Komisja ds. pedofilii przez wadliwe przepisy nie może wpisywać sprawców do rejestru

Komisja ds. pedofilii ma ogromny problem.
Komisja ds. pedofilii ma ogromny problem.
Ustawa o Państwowej Komisji ds. Pedofilii (PKDP) okazała się bublem prawnym, który wymaga natychmiastowej nowelizacji - ustalił Salon24.pl. Problem w tym, że politykom, na czele z prezydentem Andrzejem Dudą, do tego się nie śpieszy. To sprawia, że kolejne dzieci są zagrożone, a ofiary nie są otoczone odpowiednią opieką.

Propozycje zmian w przepisach od kilku miesięcy tkwią w Kancelarii Prezydenta, do której nowelę ustawy, i zmian w prawie karnym, skierowała Komisja ds. pedofilii. Odpowiednio: w kwietniu, i lutym. Otoczenie głowy państwa nie odpowiedziało na pytania Salon24.pl, gdy poprosiliśmy o deklarację z terminem, kiedy projekty z nowymi przepisami zostaną skierowane do parlamentu.

Pedofile nie trafiają do rejestru!

Tymczasem ofiary, które były wykorzystywane seksualnie jako dzieci, a które - z nadzieją na sprawiedliwość - zgłosiły do Komisji ds. pedofilii swoje sprawy, przeżywają kolejne cierpienia i rozczarowanie. Politycy głośno deklarowali rozliczanie winnych, tymczasem sprawców nie można nawet wpisać do rejestru pedofilów (dalej wyjaśniamy przyczyny).

Z ustaleń Salon24.pl wynika, że pół setki potencjalnych sprawców (o ich winie będzie rozstrzygać Komisja) może na razie spać spokojnie przez niedokładnie napisane prawo i opieszałość polityków. To oznacza, że w świetle prawa wciąż mogą pracować z dziećmi…

Wad prawnych jest znacznie więcej. Przykre, że prezydent Andrzej Duda ze swoimi współpracownikami przez kilka miesięcy nie wyszedł z inicjatywą legislacyjną w tak ważnej sprawie, choć w przeszłości zdarzało się, że nowe prawo było przyjmowane z dnia na dzień.

Choć Komisja stara się postępować tak by ofiary nie doświadczyły wtórnej wiktymizacji, to niestety istnieje takie ryzyko. Salon24.pl ustalił bowiem, że poszkodowani, którzy zgłaszali swoje traumy do Państwowej Komisji ds. Pedofilii, otrzymują od niej pisma, w których urzędnicy rozkładają bezradnie ręce.

Związane ręce członków Komisji ds. pedofilii

Ustawa o Państwowej Komisji do spraw wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15 z 30 sierpnia 2019 r. powstała na bazie rządowego projektu. W parlamencie został on przyjęty niemal jednogłośnie. Nowy urząd rozpoczął funkcjonowanie od października 2020 r., a zgłoszenia zaczął przyjmować pod koniec listopada.

Po ponad pół roku pracy Komisji okazuje się, że w niektórych sprawach jej członkowie mają związane ręce. Sygnalizowali to w połowie maja, w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej", w którym wskazywali na niezbędne zmiany w prawie. Dotychczas bezskutecznie.

Salon24.pl dotarł do pisma (publikujemy jego zdjęcie bez danych adresata), które Komisja rozsyłała do poszkodowanych, którzy wcześniej zgłaszali jej swoje sprawy. Z treści wprost wynika, że konieczna jest nowelizacja przepisów.

"Państwowa Komisja po dokonaniu analizy przepisów ustawy z dnia 30 sierpnia 2019 r. o Państwowej Komisji do spraw wyjaśniania przypadków czynności seksualnych skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15 (Dz.U. z 2020 r. poz. 2219) i zapoznaniu się z opinią eksperta w zakresie prawa procesowego doszła do wniosku, że istnieje bardzo poważne ryzyko uznania postępowania w przedmiocie wpisu w Rejestrze osoby wskazanej jako sprawca za nieważne przez sąd rozpoznający ewentualne odwołanie" - czytamy we fragmencie pisma przesłanym do ofiar, który pytały Komisję o stan sprawy.

I dalej: "Obowiązkiem Komisji jest prowadzenie postępowania wyjaśniającego w taki sposób, aby uchronić poszkodowanego przed wtórną wiktymizacją. Dotyczy to w szczególności sytuacji, w której w świetle obowiązujących przepisów ustawy, wniesienie przez osobę wskazaną jako sprawca odwołania od postanowienia o wpisie w Rejestrze, jest obciążone dużym prawdopodobieństwem stwierdzenia nieważności postępowania wyjaśniającego, z uwagi na niewłaściwy skład lub pozbawienie strony prawa do obrony".

image

Konieczne zmiany w ustawie

Przed weekendem wysłaliśmy szczegółowe pytania do Komisji o problemy natury prawnej, przez które nie może ona w pełni spełniać swojej roli. Na początku tygodnia ponowiliśmy prośbę, ale osoba odpowiedzialna za kontakt z mediami przeprosiła i poinformowała, że nie uda się w tak krótkim czasie spełnić naszych oczekiwań.

- Sygnalizuję, że dzisiejszy termin odpowiedzi nie jest możliwy. Ponadto, pytania dotyczą szerokiego zakresu prawnego, przygotowanie odpowiedzi wymaga więcej czasu, przy czym część z odpowiedzi będzie w materiałach, które Panu przesłałam - poinformowało Salon24.pl biuro prasowe Komisji ds. pedofilii.

Jednakże wiadomo, że Komisja złożyła na ręce prezydenta projekt ustawy o zmianie ustawy o PKDP. Reguluje w nim przede wszystkim postępowanie wyjaśniające, skład Komisji, rodzaj wydawanych przez nią decyzji, kwestie odwołania od postanowienia w przedmiocie wpisu w Rejestrze, zwiększenie podmiotowości osoby poszkodowanej, wzmocnienie zasady anonimowości postępowania przed Komisją, określenie w sposób czytelny obszaru działania Komisji.

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo