AstraZeneca i Johnson & Johnson wprowadzają modyfikacje szczepionki. Chodzi o zakrzepy

Możliwe zmiany w składach preparatów przeciw COVID-19. Fot.: Flickr.com
Możliwe zmiany w składach preparatów przeciw COVID-19. Fot.: Flickr.com
AstraZeneca i Johnson & Johnson zapowiedziały modyfikacje swoich preparatów przeciwko COVID-19. Firmy farmaceutyczne podjęły taką decyzję ze względu na rzadki rodzaj zakrzepu krwi po przyjęciu ich szczepionek.

J&J oraz AstraZeneca to koncerny, które produkują szczepionki przeciw COVID-19. Firmy twierdzą, że w swoich laboratoriach stale prowadzą badania nad potencjalnymi modyfikacjami preparatu, aby zmniejszyć albo wyeliminować ryzyko wystąpienia skutków ubocznych, szczególnie zakrzepów krwi. Ma to przekonać niezdecydowane osoby do zaszczepienia się, a tym samym przyspieszyć proces szczepień w krajach, w których dostępne są szczepionki firm.

Rzadkie przypadki

Zmiany w składzie szczepionek mają przede wszystkim – zdaniem J&J oraz AstraZeneca – zapobiec rzadkim przypadkom zakrzepów krwi zwanych VITT. Naukowcy twierdzą, że może to mieć związek immunologiczny. Szczepienie może bowiem doprowadzić do syntezy przeciwciał, które aktywują płytki krwi.

Polecamy:

Do pubu i restauracji wejdą tylko zaszczepieni

Nowa akcja Elbanowskich

Mocne słowa byłego szefa GIS

Szczepienia w Polsce i na świecie

W Polsce w pełni zaszczepionych przeciw COVID-19 jest 15,2 mln osób, co stanowi 40 proc. polskiego społeczeństwa. Na całym świecie liczba zaszczepionych wynosi 940 mln osób, czyli 12,1 proc. światowej populacji.

- Szczepienia muszą przybrać na sile. Zakaża się coraz więcej osób młodych. W ostatnich siedmiu dniach blisko 50 proc. to są osoby do 40. roku życia - powiedział na konferencji prasowej rzecznik prasowy polskiego Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Nowe mutacje wirusa

Resort zdrowia w Polsce podaje, że obecnie najgroźniejszą mutacją koronawirusa jest wariant Delta, a także jego pochodna – Delta Plus. Ma to stanowić obecnie ok. 27 proc. wszystkich zakażeń wirusem w kraju.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska twierdzi, że w obliczu wykryć nowych mutacji SARS-CoV-2 IV fala pandemii jest „nieuchronna”. – Jestem przekonany, że to nie będzie taka skala jak w III fali – ocenił Kraska.

Czytaj także:

Peter R. de Vries nie żyje

Była minister i sędzia o wyroku TSUE 

Tragiczne skutki burz w Niemczech

DS


Lubię to! Skomentuj74 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości