Amerykańscy senatorowie chcą, aby prezydent Duda zawetował kontrowersyjną ustawę

Senatorowie USA apelują do Dudy o weto ustawy dotyczącej reprywatyzacji. Fot. JAkub Szymczuk/KPRP
Senatorowie USA apelują do Dudy o weto ustawy dotyczącej reprywatyzacji. Fot. JAkub Szymczuk/KPRP
Grupa 12 senatorów USA opublikowała list otwarty do prezydenta Andrzeja Dudy, apelując, by doprowadził do wycofania noweli kodeksu postępowania administracyjnego lub ją zawetował. Według senatorów prawo ma utrudnić reprywatyzację mienia.

Politycy apelują do prezydenta RP

Głównym inicjatorem listu był Republikanin Marco Rubio z Florydy, a pozostałymi autorami są Demokratka Tammy Baldwin z Wisconsin, Demokrata z Nevady Jacky Rosen i Republikanin z Oklahomy James Lankford. Pod listem podpisało się też ośmiu innych senatorów, siedmiu Demokratów i jeden Republikanin.

Rubio i Baldwin to autorzy ustawy JUST Act, która zobowiązała Departament Stanu do przedstawienia raportu nt. problemów ze zwrotem mienia w Polsce i innych krajach.

Polecamy:

Politycy w liście apelują do prezydenta RP, by podjął działania na rzecz wycofania projektu procedowanego obecnie w Senacie, lub - gdyby został on przyjęty - do zawetowania go. Argumentują, że byłby to najlepszy sposób zademonstrowania przez Polskę swego "wyraźnego sprzeciwu wobec zbrodni nazistowskich Niemiec i wspieranych przez Sowietów polskich władz".

"Zdecydowanie uważamy, że to prawo znacznie zwiększyłoby istniejące trudności, które uniemożliwiają ofiarom i ich rodzinom ubieganie się o zwrot i rekompensatę za mienie bezprawnie zabrane im przez nazistowskie Niemcy i komunistyczny rząd Polski" - napisali w liście senatorowie.

Politycy zwracają uwagę na zawarte w przyjętym przez Sejm projekcie zapisy wyznaczające 30-letni limit czasowy na zakwestionowanie decyzji odebrania mienia.

Senatorowie podkreślają, że Polska była dotąd "sumiennym" kustoszem miejsc pamięci o Holokauście i "jej demokracja stanowi silny wyznacznik dla jej stałego zobowiązania na rzecz praworządności i praw człowieka".

"Mocno wierzymy w to, że partnerstwo między Stanami Zjednoczonymi i Polską jest najsilniejsze wtedy, kiedy jesteśmy zjednoczeni w naszym zobowiązaniu na rzecz wolności i sprawiedliwości dla ofiar zbrodni popełnionych przez nazistów i komunistów" - konkludują senatorowie.

Awantura o polską ustawę

Wcześniej o wycofanie prawa apelował też amerykański Departament Stanu. Prawo spotkało się z również z gwałtowną reakcją Izraela, według którego ustawa zamknie drogę ocalonym z Holokaustu do dochodzenia roszczeń. Szef MSZ Izraela Jair Lapid oznajmił, że prawo jest "hańbą" poważnie zaszkodzi stosunkom między dwoma krajami.

W odpowiedzi polski MSZ opublikował oświadczenie, twierdząc że wypowiedzi strony izraelskiej "wskazują na nieznajomość faktów i polskiego prawa", zaś ustawa stanowi realizację wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r. Resort zaznaczył, że "zmienione przepisy będą dotyczyły jedynie postępowań administracyjnych, w tym reprywatyzacyjnych", lecz "w żaden sposób nie ograniczają możliwości składania pozwów cywilnych w celu uzyskania odszkodowania".

Projekt jest obecnie w Senacie, a w poniedziałek senackie komisje przyjęły poprawki zmieniające najbardziej sporne przepisy. Chodzi np. o wydłużenie vacatio legis z 30 dni do 3 miesięcy i umożliwienie kontynuację wszczętych już postępowań. Senat ma omawiać tę nowelizację na najbliższym posiedzeniu zaplanowanym w tym tygodniu - od środy do piątku.

Był już jeden list senatorów USA ws. zwrotu mienia

Rosen i Lankfort już raz wystosowali list do prezydenta Andrzeja Dudy, we wrześniu 2020. Domagali się w nim jednoznacznego potępienia antysemityzmu obecnego w kampanii prezydenckiej w Polsce.

"Jako (...) zwolennicy dobrych relacji między USA a Polską, zakorzenionych w wyznawanych przez obie strony demokratycznych wartościach, chcemy wyrazić głębokie zaniepokojenie szerzeniem się antysemickiej retoryki w Polsce oraz niemożnością zadośćuczynienia przez polski rząd ocalałym z Holocaustu i ich rodzinom" - napisali wtedy senatorowie.

W dalszej części listu senatorowie wezwali Polskę do rozpatrzenia roszczeń ocalałych z Holocaustu, powołując się m.in. na Deklarację terezińską z 2009 r. Podpisana przez 47 sygnatariuszy deklaracja miała skłonić ich do uregulowania statusu prawnego majątku ofiar Holocaustu, choć - jak podkreślają eksperci - nie miała charakteru wiążącego.

"Chociaż zdajemy sobie sprawę z druzgocących strat i zniszczeń, jakich doznała Polska w II wojnie światowej, i pamiętamy o wielu Polakach, którzy dzielnie stawiali opór brutalnej okupacji hitlerowskiej, nieprzyjęcie przez Polskę przepisów dotyczących zwrotu mienia jest sprzeczne z amerykańskim zobowiązaniem zapewnienia sprawiedliwości ofiarom Holocaustu i ich rodzinom" - napisali we wrześniu amerykańscy senatorowie. 

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj64 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka