B. wiceprezydent Warszawy: Byłem za odbudową Pałacu Saskiego, dziś uważam ją za błąd!

Pałac Saski rok 1930 Fot. Domena Publiczna/Facebook
Pałac Saski rok 1930 Fot. Domena Publiczna/Facebook
Od wyburzenia Pałacu Saskiego minęło 80 lat. Ta przestrzeń nabrała innego znaczenia. I odbudowa byłaby ciosem w historyczny kontekst i znaczenie tego miejsca – mówi Salonowi 24 Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy w czasie rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz, lider Instytutu Rozwoju Warszawy.

Dlaczego Instytut Rozwoju Warszawy tak kategorycznie sprzeciwia się odbudowie Pałacu Saskiego w Warszawie?

Jacek Wojciechowicz: Najlepiej oddaje to treść naszego oświadczenia w tej kwestii. Przede wszystkim od wyburzenia pałacu minęło 80 lat, jego odbudowa byłaby złamaniem doktryny konserwatorskiej. Po tylu latach zabytków się nie odbudowuje.

Odbudowa Pałacu Saskiego. Sejm podjął decyzję

Pięć budowli, które trzeba natychmiast odbudować razem z Pałacem Saskim

Niekoniecznie. W ostatnich latach są prowadzone odbudowy zabytków sprzed lat, przykładem są Niemcy, gdzie kilka ważnych obiektów zostało właśnie odbudowanych.

Wątpliwy jest też jednak sam tryb odbudowy tego obiektu, bez konsultacji z mieszkańcami, architektami itd. Wreszcie, Pałac Saski jeśli miałby być odbudowany, miałby stanąć na terenie, który dziś stanowi pomnik straty, zniszczonej Warszawy, to tam stoi Grób Nieznanego Żołnierza. I odbudowa naruszyłaby znaczenie tego miejsca. I rzecz, o której zwolennicy odbudowy zapominają, to był budynek rosyjskiego kupca Skwarcowa…

Tak, ale mieszkał tam też Fryderyk Chopin, spędził dzieciństwo i grał pierwsze koncerty. A po odzyskaniu niepodległości rola Pałacu Saskiego była niezwykle istotna. To tam w okresie Bitwy Warszawskiej bolszewickie złamano szyfry, tam mieścił się Sztab Główny, łamano kod Enigmy. Z kolei w pałacu Bruhla była siedziba MSZ. No nie można chyba odmawiać polskości temu miejscu?

Można i powiedzieć, że wszedł tam kiedyś Józef Piłsudski, a może i pojawił się prezydent Wojciechowski, czy prezydent Mościcki. Ale z takimi argumentami daleko nie zajdziemy. Pamiętajmy, że od wyburzenia Pałacu Saskiego minęło 80 lat. W tym czasie coś się tam zadziało. Forma Grobu Nieznanego Żołnierza jest dziś, na pustym placu, dużo bardziej wstrząsająca niż przed wojną. To na pl. Piłsudskiego odbyła się słynna Msza Papieska w czerwcu 1979 roku. Ta przestrzeń przez kilkadziesiąt lat nabrała innego znaczenia. I rekonstrukcja Pałacu byłaby ciosem w historyczny kontekst i znaczenie tego miejsca. Zgodzę się z jednym – to nie powinien być spór polityczny. Sam jako wiceprezydent Warszawy byłem przed laty zwolennikiem odbudowy. Po szeregu konsultacji zmieniłem zdanie. Przekonały mnie argumenty. Uważam, że decyzja o odbudowie byłaby dużym błędem.

Przeczytaj też: 

Kołakowski wrócił jak bumerang. Po drodze zahaczył o posadę. Były kolega komentuje

„Przegraliśmy i nie możemy zrobić nic. Ale to żadna Jałta”. Jurasz o USA ws. NordStream2


Lubię to! Skomentuj62 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura