"Sopot Festival". Na dwudziestolecie TVN urządził "szyderę" z PiS i Kukiza

Trzeci dzień i finał "The top of The Top Sopot Festival". Fot. PAP/Marcin Gadomski
Trzeci dzień i finał "The top of The Top Sopot Festival". Fot. PAP/Marcin Gadomski
W teorii "Top of the Top Sopot Festival" miał być świętem muzyki z okazji jubileuszu 20-lecia stacji TVN. Na skutek konfliktu o koncesję i ustawę medialną, dziennikarze prowadzący imprezę wielokrotnie odnosili się w nieprzychylnych słowach do polityków PiS. W Sopocie nie zabrakło też aluzji pod adresem Pawła Kukiza.

W Operze Leśnej w Sopocie TVN świętował 20. rocznicę powstania. Dziennikarze tej stacji od kilku tygodni ostrzegają przed końcem wolnych mediów w związku z pracami legislacyjnymi i w końcu przegłosowaniem ustawy powszechnie nazywanej "lex TVN", która spowoduje sprzedaż udziałów przez amerykańskiego właściciela Discovery. Swoje spostrzeżenia i docinki zaprezentowali publiczności, która chciała posłuchać koncertów "Top of the Top Sopot Festival".  

Zobacz też: 

"Opozycja świadomie lub nie wpisuje się w scenariusz Łukaszenki"

"Jastrzębowski wyciska". Jabłoński ujawnia kulisy ewakuacji Polaków z Afganistanu

Adam Niedzielski: dla niektórych szczepienia mogą być obowiązkowe


Aluzje do Kukiza

Najmocniej wybrzmiały słowa Diany Rudnik, która prowadzi "Fakty" TVN. - Ostatnie wydarzenia pokazały, że są pieniądze, za które można sprzedać twarz i honor - mówiła prezenterka stacji. 

Monika Olejnik zwróciła się do widzów słowami: "Witamy w wolnych mediach!". - Twoim prawem jest wiedzieć, dlatego potrzebne są wolne, niezależne, jak mówił Lech Wałęsa, media. Kochani będziemy z Wami do końca świata i jeden dzień dłużej - przekonywała prowadząca "Kropkę nad i".  

Reasumpcja głosowania

Wspólnie z Piotrem Kraśko, Monika Olejnik kpiła z reasumpcji głosowania "lex TVN", zarządzonej przez marszałek Elżbietę Witek. - Może się zastanawiacie, dlaczego oni znowu tutaj są. Przecież powinna być kolejna, nowa para. Otóż w przerwie zasięgnęliśmy opinii pięciu wybitnych prawników. Wszystkie są, tak... sprzed trzech lat - stwierdził dziennikarz. - Tak, mamy prawo, bo to jest reasumpcja naszego występu! Można głosować dwa razy? Można być na scenie w Sopocie dwa razy! Ta scena nam się po prostu należy - kpił z rządzących Kraśko. 

Grzegorz Kajdanowicz podkreślił, że Polska potrzebuje wolnych mediów "jak tlenu". - Nie mamy do zaoferowania państwu dobrych rad: ani nadzorczych, ani żadnych innych. Ani pensji, ani posad, ani nagród, nawet jeśli komuś naprawdę się należały. Proponujemy Państwu rzetelność, prawdę i wolność - ironizował gwiazdor TVN. 

Podczas koncertu w Sopocie trwała zbiórka na nowe centrum zdrowia dla dzieci, organizowana przez Fundację TVN. - Jestem pewna, że władza nie odbierze Państwu prawa do wolnego wyboru i wolnych mediów. Jako prezes fundacji też jestem pewna, ze władza nie odbierze Państwu prawa do pomocy, której sama nie udziela - powiedziała Katarzyna Kolenda-Zaleska, łącząc wątek dobroczynności z krytyką PiS. 

 

"Ciągle się uczę" - parodia z Andrzeja Dudy

- Nauczyliśmy się, jak niebezpieczne jest połączenie muzyki i polityki, a właściwie muzyka z polityką - zapowiadał Grzegorza Turnaua Andrzej Morozowski. - Uczymy się czegoś cały czas, bez przerwy, w samochodzie, samolocie czy w domu! - naśladował Andrzeja Dudę gospodarz programu "Tak Jest" w TVN24. 

 

Aplauz publiczności wzbudziły też pozdrowienia Piotra Jaconia ze sceny dla transpłciowej córki Wiktorii. Dziennikarz jest autorem reportażu na temat sytuacji osób LGBT w Polsce. Na koniec materiału padła dedykacja: "Dla Wiktorii - tata". 

- Walcząc o prawa mniejszości, walczymy o nas, o naszą godność - podkreślił Jacoń. Towarzysząca mu Anna Jędrzejowska dodała: - Stop wykluczeniu! 

Czytaj także: 

Caritas pomoże Afgańczykom, Frontex gotowy wesprzeć polskich pograniczników

Dzierzba o imigrantach: Po nich choćby potop?

Tusk kolejny raz został dziadkiem. Tak skomentował przyjście na świat wnuczki

GW


Lubię to! Skomentuj150 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura