Sayed Sadaat powiedział Reutersowi, że niektórzy w domu krytykowali go za podjęcie takiej pracy. Był przez dwa lata członkiem rządu. Opuścił urząd w 2018 roku. W 2020 roku przeprowadził się do Niemiec.
- Nie mam powodów, żeby czuć się winnym. Jestem dumny z tego, co robię - powiedział Reutersowi 49-latek z podwójnym brytyjsko-afgańskim obywatelstwem. Jak stwierdził, odszedł z afgańskiego rządu z powodu nieporozumień z osobami z kręgu prezydenta Aszrafa Ghaniego. - Mam nadzieję, że inni politycy również podążą tą samą drogą - dodał.
Sadaat zyskał rozgłos wraz z chaosem rozwijającym się w kraju po przejęciu władzy przez talibów. Jego rodzina i przyjaciele również chcą wyjechać z kraju. Jak większość obywateli Afganistanu. Liczba Afgańczyków ubiegających się o azyl w Niemczech wzrosła od początku roku o ponad 130% - wynika z danych Federalnego Urzędu ds. Migracji.
Czytaj też:
- Ostatni katolicki ksiądz opuścił Afganistan
- Brytyjczycy się nie poddają. "Ewakuacja z Kabulu będzie kontynuowana mimo ataku"
- Talibowie wprowadzają swoje porządki. Przyznali, co z muzyką w miejscach publicznych
Dlaczego Sadaat wybrał Niemcy?
Dzięki podwójnemu obywatelstwu Sadaat mógł zdecydować się na przeprowadzkę do Wielkiej Brytanii, gdzie spędził większość swojego życia. Jednak pod koniec 2020 r. przeniósł się do Niemiec. Wykorzystał ostatnią okazję zanim ta droga została zamknięta przez Brexit.
Wybrał Niemcy, ponieważ uważa, że w dłuższej perspektywie będą miały lepszą przyszłość gospodarczą i wiodącą rolę w sektorze telekomunikacji i IT. Sadaat ma wykształcenie informatyczne i telekomunikacyjne, jednak miał trudności ze znalezieniem w Niemczech pracy. Nie znając niemieckiego jego szanse były niewielkie.
Były minister uparcie dąży jednak do celu. Codziennie uczy się niemieckiego w szkole językowej, a wieczorami dostarcza posiłki dla firmy Lieferando (odpowiednik pyszne.pl w Polsce). - Im więcej jeździsz i im więcej widzisz ludzi, tym więcej się uczysz - powiedział.
KJ
Czytaj dalej:



Komentarze
Pokaż komentarze (72)