MON i PGZ podpisały umowę ramową na zestawy przeciwlotnicze Narew

Podpisanie umów związanych z pozyskaniem sprzętu wojskowego na potrzeby Sił Zbrojnych RP przy stoisku PGZ na terenie Targów Kielce, fot. PAP/Art Service
Podpisanie umów związanych z pozyskaniem sprzętu wojskowego na potrzeby Sił Zbrojnych RP przy stoisku PGZ na terenie Targów Kielce, fot. PAP/Art Service
Ministerstwo Obrony Narodowej i Polska Grupa Zbrojeniowa zawarły umowę ws. pozyskania Zestawów Rakietowych Obrony Powietrznej Krótkiego Zasięgu o kryptonimie Narew. Wartość programu jest szacowana na kilkadziesiąt miliardów złotych.

O co chodzi w umowie zbrojeniowej

System ma być dostarczany przez polski przemysł, który ma zostać włączony w produkcję pocisków skonstruowanych przez zagranicznego partnera. Porozumienie zostało podpisane przez Inspektorat Uzbrojenia MON i PGZ we wtorek na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach, obok innych umów na dostawy sprzętu dla wojska.

W podpisaniu umowy między konsorcjum PGZ-Narew i Inspektoratem Uzbrojenia wzięli udział prezydent RP, Andrzej Duda, Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej oraz prezes PGZ Sebastian Chwałek.

Przedmiotem umowy ramowej jest określenie warunków udzielania i realizacji zamówień wykonawczych na dostawę systemów „Narew”. Chodzi o opracowanie oraz dostawę komponentów i podsystemów dla dwudziestu trzech przeciwlotniczych zestawów rakietowych krótkiego zasięgu, w tym pozyskanie technologii oraz wiedzy, budowa potencjału przemysłowego, zarządzanie projektem oraz integracja systemu.

Polecamy:

Największy i najbardziej skomplikowany kontrakt w historii polskich sił zbrojnych

Prezydent Andrzej Duda podkreślił, że ta umowa dotycząca to "największy i najbardziej skomplikowany kontrakt w historii polskich sił zbrojnych - kilkadziesiąt miliardów złotych na prawie 400 wyrzutni". - Wreszcie realizujemy to ważne zadanie na najwyższym światowym poziomie i uzupełniamy elementy tarczy, obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej naszego kraju – dodał.

Zaznaczył, że umowa ramowa będzie wypełniana umowami na dostawę konkretnych elementów systemu. Podkreślił, że wykonawcą ma być konsorcjum PGZ-Narew skupiające polskie firmy.

- To jest realizacja programu modernizacji polskiej armii na lata 2017-2026. Oczywiście te procesy trwają, cykle produkcyjne muszą być zrealizowane, ale można być pewnym, że ten sprzęt trafi do polskich żołnierzy, dzięki temu będą lepiej wyposaże

ni, będą mogli bezpieczniej realizować swoje zadania – powiedział prezydent o umowach podpisanych pierwszego dnia targów.

W przyszłości to będzie produkt eksportowy Polskiej Grupy Zbrojeniowej

- Te umowy to jedne z wielu. Będziemy ten proces rozwijali – zadeklarował minister obrony Mariusz Błaszczak. Szef MON wyraził nadzieję, że zestawy "będą też w przyszłości stanowić produkt eksportowy PGZ".

- Bardzo się cieszę, że PGZ podjął się tej misji integracji i stworzenia zestawów rakietowych przeciwlotniczych krótkiego zasięgu, które trafią na wyposażenie Wojska Polskiego, które rzeczywiście uzupełnią system obrony przeciw lotniczej i przeciwrakietowej, które stanowić będą też mam nadzieję w przyszłości produkt eksportowy Polskiej Grupy Zbrojeniowej – liczymy na to. Mam nadzieję, że Narew stanie się marką Polskiej Grupy Zbrojeniowej, a także marką polską, marką eksportową w przyszłości - powiedział Błaszczak.

- Dziś podpisaliśmy z Inspektoratem Uzbrojenia umowę ramową na dostawę 23 zestawów systemu obrony przeciwlotniczej – teoretycznie również przeciwrakietowej – Narew. To w skali PGZ i w skali polskiej zbrojeniówki największa umowa po drugiej wojnie światowej kwotowo pod względem ilości uzbrojenia zawartej w jednym kontrakcie - powiedział z kolei Sebastian Chwałek, prezes zarządu PGZ S.A.

Rodzaj pocisku wybierze MON

Na razie nie podano na razie dokładnej wartości kontraktu, to będzie zależało od wybranego pocisku, a wyboru dokona wojsko. 

- To system, który pozwoli kilkunastu naszym spółkom na rozwinięcie kompetencji, część z nich już posiadamy, bo wykonujemy elementy do programu Wisła. Mówimy głównie o sensorach; podobne ukompletowanie radarów będzie przewidziane również w projekcie Narew –wyjaśniał Chwałek. Przypomniał, że systemy Narew i Wisła mają być kompatybilne, "bo tworzymy pewną wielopoziomowa kopułę, która ma de facto zamknąć obronę polskiego nieba".

Podkreślił, że na program Narew złoży się więcej modułów niż na program Wisła, ponieważ system ma działać na innej zasadzie - jego zadaniem będzie nie tylko obrona zgrupowań wojsk i obiektów strategicznych, ale także stanowisk systemu Patriot tworzących system Wisła.

Szef PGZ wyraził nadzieję, że wybór pocisku zostanie dokonany na początku przyszłego roku. - My, po podpisaniu dzisiejszej umowy ramowej, przystępujemy do rozmów o szczegółowych umowach wykonawczych. Jedną z pierwszych będzie umowa na efektor. Tę decyzję podejmą siły zbrojne.

Kontrakt na kilkadziesiąt miliardów złotych

Kontrakt będzie opiewał na kilkadziesiąt miliardów złotych na przestrzeni 15-17 lat. Dostawa 19 zestawów ma nastąpić do roku 2035, następnych czterech - w ciągu trzech kolejnych lat. Nieoficjalnie pojawiały się szacunki mówiące o kwotach od 30 do 60 mld złotych. Jak podaje portal defence24.pl, pozyskanie 23 zestawów (baterii) Narew oznacza de facto zakup 46 jednostek ogniowych z wyrzutniami i radarami wielofunkcyjnymi kierowania ogniem, a sam system ma mieć rozbudowaną konfigurację (uwzględniającą m.in. radary wstępnego wykrywania, sensory optoelektroniczne itd.). Kwota kontraktu obejmie też fundusze związane z budową potencjału przemysłowego, choćby transferem technologii efektora (pocisku rakietowego).

Lubię to! Skomentuj67 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo