Dobre rady Skórzyńskiego nie zawsze najlepsze. Morawiecki pocieszał pigwówką

PAP/Valdemar Doveiko
PAP/Valdemar Doveiko
Skórzyński doradzał Dworczykowi. Nawet jeśli nie robił tego z pobudek finansowych, pomoc miała koleżeński charakter. Jednak nie wszystkie dobre rady okazywały się pomocne. Premier pocieszał Dworczyka nalewką pigwową.

Korespondencja Michała Dworczyka z Krzysztofem Skórzyńskim

Niedawno wyciekła kolejna seria maili ze skrzynki Michała Dworczyka. Skandal wywołały wiadomości, w których polityk konsultuje z dziennikarzem TVN swoje wystąpienie przed jedną z konferencji prasowych. Chodziło o sprawę szczepień dla seniorów w styczniu 2021 r. Dziennikarz poprawia "niezręczności" językowe szefa KPRM.

Zobacz: Politycy bawili się na urodzinach dziennikarza. W tym czasie powinni być w Sejmie

24 stycznia Michał Dworczyk napisał do Krzysztofa Skórzyńskiego:

"Apelujemy do seniorów, którzy chcą zapisać się na szczepienia, aby pozostali w domach. Wszystkie szczepionki, które dostarczą nam producenci do końca marca - dla ponad 3 mln osób - zostały rozdysponowane".

Dziennikarz TVN Krzysztof Skórzyński naniósł na tekst zmiany i wysłał mu poprawioną wersję:

"Apelujemy do seniorów, którzy chcą jeszcze zapisać się na szczepienia, aby jutro zostali w domach i nie szli do przychodni POZ. Wszystkie terminy na szczepienia, które zostały zaplanowane do końca marca, zostały już zarezerwowane. Tym samym rozdysponowane już zostały wszystkie szczepionki, które dostarczą nam producenci do końca marca - dla ponad 3 mln osób".

Skórzyński źle doradził Dworczykowi

Nie wszystkie rady Skórzyńskiego okazywały się jednak pomocne. Dziennikarz doradził politykowi również przy okazji materiału do programu "Czarno na Białym", który był poświęcony Dworczykowi.

Zobacz: Ewa Minge z programem w TVP, mąż z przeszłością, sąd i spór wart 1,2 mln zł

W mailu do premiera Mateusza Morawieckiego Dworczyk żalił się, że Skórzyński poradził mu, by udzielił wywiadu dla TVN. Dworczyk nie wiedział jednak, o czym jest materiał - dowiedział się na chwilę przed emisją programu, jednak poszedł za radą dziennikarza, przez co potem denerwował się, w jakim świetle może zostać pokazany w TVN.

Premier Morawiecki poradził mu, żeby się nie martwił. "Jakby co, zostało mi jeszcze trochę nalewki pigwowej" - napisał.

WP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka