Pokłosie imprezy na urodzinach Mazurka. Budka i Siemoniak posypują głowy popiołem

Borys Budka i niektórzy politycy PO wpadli w tarapaty. Fot. Flickr
Borys Budka i niektórzy politycy PO wpadli w tarapaty. Fot. Flickr
Borys Budka i Tomasz Siemoniak, którzy uczestniczyli w imprezie z okazji 50. urodzin Roberta Mazurka, oddali się do dyspozycji zarządu PO. Teraz mogą stracić funkcje partyjne.

Tabloid "Fakt" opublikował w poniedziałek zdjęcia z imprezy plenerowej, zorganizowanej przez dziennikarza Roberta Mazurka. Nie zabrakło tam polityków PiS, PO, a nawet Lewicy, którzy dyskutowali przy lampkach wina, doprowadzając do wściekłości szczególnie elektorat opozycji. 

Zobacz: 

Posłowie Lewicy też byli na urodzinach Roberta Mazurka, zamiast pracować w Sejmie

Wina Roberta Mazurka, czyli plus i minusy urodzinowej imprezy

Czego nauczył nas Robert Mazurek

Borys Budka i Tomasz Siemoniak oddali się do dyspozycji Donalda Tuska. Oznacza to, że mogą stracić funkcje wiceprzewodniczących Platformy Obywatelskiej. Dlaczego zdjęcia z imprezy aż tak bardzo poruszyły wyborców i komentatorów? Ponieważ w tym samym czasie trwało posiedzenie Sejmu, a parlamentarzyści powinni być obecni na sali i wysłuchać raportu szefa NIK Mariana Banasia z kontroli wyborów prezydenckich w 2020 roku.

Posłowie opozycji i PiS tłumaczyli się później "Faktowi", że mieli inne obowiązki. Budka z Siemoniakiem twierdzili, że omawiali sprawy wewnątrzpartyjne, a tak naprawdę odwiedzili gości przybyłych na imprezę u redaktora Mazurka. Obecni tam byli także Michał Dworczyk, szef KPRM, wicepremier Piotr Gliński oraz były minister zdrowia Łukasz Szumowski.  

GW

Lubię to! Skomentuj47 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka