Partner Biedronia o gejowskim show: Super, że powstaje! Trzymam kciuki za uczestników

Player/Prince Charming, sezon 1, odc. 1
Player/Prince Charming, sezon 1, odc. 1
Trzymam kciuki za wszystkich bohaterów Prince Charming, bo uważam, że taki program to świetna inicjatywa – mówi Salonowi 24 Krzysztof Śmiszek, prawnik, poseł Lewicy, a prywatnie - partner Roberta Biedronia.

W Playerze debiutuje show "Prince Charming". Program randkowy, ale jednak zupełnie inny niż wszystkie tego typu. Kilkunastu mężczyzn ma rywalizować o względy „księcia z bajki”. To pierwszy gejowski program randkowy w polskiej telewizji. Jedni są zachwyceni, innych ten pomysł przeraża. Jak ocenia Pan fakt, że tego typu program powstaje?

Krzysztof Śmiszek: Bardzo dobrze, że są takie programy.

Przeczytaj też:

"Prince Charming". Już jutro premiera gejowskiego programu randkowego

Dlaczego?

Osoby zarówno hetero-, jak i homoseksualne randkują, wchodzą w relacje, prowadzą życie romantyczne i uczuciowe. Takie show jest doskonałą okazją, aby to pokazać.

Czy jednak tego typu program nie będzie pewnego rodzaju „spłyceniem” tematu, sprowadzeniem go jedynie do roli show, w którym ktoś szuka partnera?

Jeśli można po raz pięćdziesiąty pokazywać jakieś reality show o tym, jak ludzie heteroseksualni tworzą związki, poznają się, to myślę, że osoby LGBT, których jest w społeczeństwie całkiem sporo, mają także prawo do pokazywania tego, jak budują swoje relacje. Dlatego trzymam kciuki za wszystkich bohaterów, uważam, że program tv to świetna inicjatywa.

Dobiegają głosy oburzenia ze środowisk konserwatywnych, ale też osoby mniej przywiązane do nich twierdzą, że na taki program Polacy niekoniecznie są przygotowani - rzecz rozbija się głównie o nastawienie wobec środowisk LGBT. Od dwóch lat jest Pan posłem na Sejm. Czy w tym czasie nastawienie społeczeństwa wobec tematyki LGBT uległo zmianie, czy przeciwnie – nic się w tej kwestii nie zmieniło?

Nastawienie społeczeństwa - nie na przestrzeni ostatnich dwóch lat, ale dwóch dekad - bardzo się zmieniło. Wystarczy spojrzeć na badania opinii publicznej. Pamiętam, gdy dwadzieścia lat temu zaczynałem działalność na rzecz praw człowieka. W 2003 roku pojawił się pierwszy projekt ustawy o związkach partnerskich autorstwa prof. Marii Szyszkowskiej. Projekt ten popierało zaledwie 16 proc. Polaków. Dziś, jak wynika z sondaży opinii publicznej, związki partnerskie popiera 65 proc. badanych. To pokazuje, że nasze społeczeństwo stało się dużo bardziej tolerancyjne i normalne. I tylko politycy zaspali.

Przeczytaj też:

Andrzej Piaseczny zdradził powody coming outu. Szczere wyznanie o partnerze i ślubie

Byli sędziowie TK protestują. "Wyrok Trybunału jest niezgodny z konstytucją"


Lubię to! Skomentuj64 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo