Reżim Łukaszenki wszczyna śledztwo ws. Polski. Na granicy atakowali nie tylko imigranci

Dramatyczna sytuacja na przejściu granicznym w Kuźnicy. Fot. PAP
Dramatyczna sytuacja na przejściu granicznym w Kuźnicy. Fot. PAP
Białoruskie władze wszczęły śledztwo ws. wydarzeń na granicy z Polską. Chodzi o użycie broni przeciwko "nieuzbrojonym" ludziom. Straż Graniczna przekazała, że wśród szturmujących dziś zasieki byli białoruscy pogranicznicy.

Śledztwo Białorusi przeciwko Polsce

- Białoruś wszczyna śledztwo w sprawie polskich działań: „Odnotowano użycie broni specjalnej i amunicji przez polskie siły bezpieczeństwa przeciwko nieuzbrojonym ludziom po stronie białoruskiej. Uważamy to za akt przemocy wobec osób znajdujących się na terytorium innego państwa” - poinformował niezależny dziennikarz Tadeusz Giczan. 

 

Śledztwo ma w założeniu wykazać, czy przeciwko osobom na białoruskim terytorium polskie służby nie użyły środków specjalnych i amunicji. Antona Byczkouskiego z Państwowego Komitetu Pogranicznego, który potwierdził tę informację, cytuje rosyjski Sputnik - relacjonuje Biełsat. 

To odpowiedź Białorusi na użycie armatek wodnych i gazu w stronę atakujących polską granicę w Kuźnicy. Po ponad dwóch godzinach udało się Straży Granicznej, wojsku i policji odeprzeć szturm. Jeden polski żołnierz został ranny w głowę - to już czwarta ofiara po polskiej stronie w wyniku zamieszek. Na szczęście, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 

  

Zobacz: Dwie grupy migrantów forsowały granicę polsko-białoruską siłą

Ranny żołnierz i funkcjonariuszka Straży Granicznej

Ranna w wyniku szturmu została także funkcjonariuszka Straży Granicznej. - Funkcjonariuszka Straży Granicznej z Placówki z Kuźnicy została poszkodowana podczas dzisiejszego ataku cudzoziemców na polską granicę. Jeden z kamieni ją uderzył, funkcjonariuszka została przewieziona na SOR, będzie jej udzielona pomoc medyczna - czytamy. 


Okazuje się, że zasieki demolowali nie tylko imigranci, podjudzani przez pograniczników. - Nasi funkcjonariusze pełnią tam służbę i kojarzą niektóre osoby. Widzimy, że czasami funkcjonariusze białoruskich służb są przebrani w ubrania cywilne, czasami są również w mundurach - przekazała rzecznik Straży Granicznej Anna Michalska.  

- Wśród osób atakujących polskich funkcjonariuszy oraz zaporę na granicy są również białoruscy pogranicznicy przebrani w cywilne ubrania - podkreśliła.  

Pierwsze grupy migrantów zostały odesłane do swoich krajów

Podczas konferencji prasowej rzeczniczka Straży Granicznej przekazała informację na temat odrzuconych i przyjętych wniosków azylowych w kraju.

- Wobec 29 cudzoziemców Straż Graniczna wydała postanowienia o wydaleniu z Polski - przekazała ppor. Anna Michalska. Wszystkie osoby, które zostały wydalone wpisano do bazy Systemu Informacyjnego Schengen - powiedziała. Jak dodała rzeczniczka przyjęto wnioski o objęcie ochroną międzynarodowa od 36 osób.

Według informacji podanych przez Straż Graniczną w tym roku deportowano 314 cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę oraz 150 osób, które organizowały nielegalne przejście przez granicę. Jak dodała Anna Michalska w najbliższym tygodniu Straż Graniczna planuje deportować kolejnych 27 cudzoziemców, w tym 11 organizatorów przekroczeń granicy.

Czytaj: 

Pilna narada w BBN. "Art. 4 NATO to jest opcja, która cały czas jest na stole"

Niemcy: Nie będzie na razie pozwolenia na Nord Stream 2. Chodzi o certyfikat

Nie żyje Kamil Durczok. Miał 53 lata


GW



Lubię to! Skomentuj74 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka