Warsaw Summit w ogniu krytyki. Polityk PO nie przebiera w słowach

Borys Budka, Jarosław Kaczyński. Fot. PAP i PAP/Marcin Obara
Borys Budka, Jarosław Kaczyński. Fot. PAP i PAP/Marcin Obara
Faszyzujący przyjaciele Władimira Putina witani są dziś w Warszawie niczym bohaterowie; kolejny krok do rozsadzenia od środka europejskiej wspólnoty i polexitu - tak szef klubu KO Borys Budka ocenił odbywające się w Warszawie spotkanie liderów europejskich partii konserwatywnych i prawicowych.

Warsaw Summit. Budka o "germanofobii Kaczyńskiego"

W sobotę w Warszawie odbywa się spotkanie liderów europejskich partii konserwatywnych i prawicowych, z udziałem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, premiera Mateusza Morawieckiego, a także szefów kilkunastu konserwatywnych partii europejskich, w tym m.in. szefowej francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen.

Polecamy:

Warsaw Summit. Ostra krytyka unijnych instytucji. „Chcemy Europy ojczyzn”

Agrounia została partią. Będzie "sprzątać" supermarkety i wyśle polityków na emeryturę

Lider Koalicji Obywatelskiej w mediach społecznościowych odniósł się do tego spotkania i gości, którzy na nie przybyli. „Germanofobia Kaczyńskiego i jego skrajna niechęć do budowania silnej Unii Europejskiej sprawiły, że faszyzujący przyjaciele Putina witani są dziś w Warszawie niczym bohaterowie. Kolejny krok do rozsadzenia od środka Europejskiej Wspólnoty. I kolejny krok do Polexitu” - napisał Budka.


"Le Pen nie pracuje dla rosyjskich spółek"

Politycy PiS byli pytani o obecność Le Pen i jej prorosyjskie, proputinowskie sympatie na konferencji prasowej w przerwie spotkania. Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel podkreślił, że „pani Marine Le Pen nie pracuje, w przeciwieństwie do wielu polityków partii tworzących Europejską Partię Ludową albo europejską socjaldemokrację, w żadnej z rosyjskich spółek energetycznych”.

Europoseł PiS Tomasz Poręba dodał: „Koledzy pana (Donalda) Tuska, pana (Leszka) Millera, (Włodzimierza) Cimoszewicza, (Radosława) Sikorskiego z grup politycznych, które współpracują z Platformą, z SLD w Parlamencie Europejski, mam tu na myśli pana byłego kanclerza Niemiec (Gerharda) Schroedera, pana byłego kanclerza Austrii (Wolfganga) Schuessela, mam na myśli byłego premiera Finlandii (Paavo) Lipponena, mam na myśli byłego premiera Francji (Francois) Fillona, mam wreszcie na myśli byłą minister spraw zagranicznych Austrii (Karin Kneissl) - wszyscy oni znaleźli zatrudnienie. Gdzie? W firmach współpracujących z Gazpromem i w firmach, które są bezpośrednio powiązane z (Władimirem) Putinem”. 

– Chciałem zapytać państwa, kto tutaj jest proputinowski? Kto tutaj reprezentuje interesy Putina? Również gospodarcze – pytał Poręba.

KW

Czytaj dalej:

Hołownia o euro w Polsce. To nie każdemu się spodoba

Nowe informacje o stanie zdrowia Gowina. Niedługo wystąpi publicznie

Skandal wokół wykładu znanej feministki na UJ. Władze uczelni zdumione postawą studentów

"Czeka nas dramat, Fit for 55 wpłynie na los pokoleń. Życie zdrożeje w każdym aspekcie"

30. rocznica powstania Radia Maryja. Ojciec Rydzyk i słuchacze świętują

Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka