Morawiecki: "Turów musi działać". Jest ważna uchwała rządu

Mateusz Morawiecki, premier. Fot. PAP/Paweł Supernak
Mateusz Morawiecki, premier. Fot. PAP/Paweł Supernak
Premier Mateusz Morawiecki poinformował we wtorek o uchwale Rady Ministrów, w której jest wzmianka o kopalni w Turowie. Stanowisko rządu brzmi: kompleks energetyczny musi działać.

Ani kroku wstecz

- Nie zamierzamy wstrzymywać pracy kopalni i elektrowni Turów - powiedział Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej po posiedzeniu gabinetu. 

- Rada Ministrów przyjęła uchwałę, w której podkreśla, że kopalnia i elektrownia Turów muszą działać, a ewentualne decyzje, czy zapłacimy cokolwiek z bezprawnie nałożonej na nas kary, i to, czy znajdziemy w ogóle odpowiednią formułę prawną - zostaną podjęte przez Radę Ministrów w późniejszym terminie - oświadczył szef rządu. 

Zobacz: 

Zakłócali mszę, bo protestowali ws. aborcji w kościele. Teraz odpowiedzą przed sądem

Tusk apeluje o powołanie komisji śledczej ws. Pegasusa. "To czarny okres demokracji"

Ceny mieszkań wchodzą na chore poziomy. Są najwyższe w historii

Politycy obozu władzy spodziewają się, że ostateczny werdykt TSUE zapadnie w okolicach maja 2022 r. Według Morawieckiego, chodzi o "prawomocność koncesji, bo tego dotyczą wnioski strony, która nas pozwała".

Szef rządu wyraził też opinię, że cały czas jest szansa na polubowne załatwienie sporu z Czechami, ale warunkiem jest wycofanie przez naszych sąsiadów pozwu przeciwko Polsce. - Mam nadzieję, że w styczniu negocjacje z Czechami posuną się do przodu, szykujemy się na różne scenariusze, ale nie zamierzmy wstrzymywać produkcji energii elektrycznej w kompleksie Turów - ocenił. Morawiecki nie chciał ujawnić, czy i kiedy polska strona zacznie płacić zasądzoną karę za wydobycie w kopalni. 

Dzisiaj pojawiła się nieoficjalna informacja, że rząd jest gotów ponieść finansowe konsekwencje i spłacać karę Unii. Stanowisko Morawieckiego zaprzecza jednak pogłoskom, do których dotarł portal Onet. 

Onet: PiS gotów zapłacić karę za Turów. Rząd dementuje!

Spór o Turów

Czechy na początku roku wniosły do TSUE skargę przeciw Polsce w sprawie rozbudowy kopalni Turów. Zażądały przy tym zastosowania tzw. środka tymczasowego, czyli nakazu wstrzymania wydobycia. Strona czeska uważa, że rozbudowa kopalni zagraża dostępowi mieszkańców Liberca do wody. Skarżą się oni także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego.

W maju TSUE nakazał wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów, Polski rząd się nie zastosował, w związku z czym 20 września Trybunał nałożył na Polskę karę 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środka tymczasowego. Opinia rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie zostanie ogłoszona 3 lutego 2022 r.

Polsko-czeskie negocjacje dotyczące kopalni Turów rozpoczęły się w czerwcu. Rozmowy zostały przerwane 30 września, a 5 listopada, wznowione, jednak później nie były kontynuowane. Według ostatnich informacji resortu klimatu, czeski rząd nie odpowiedział na ostatnią ofertę Polski. 

GW

Lubię to! Skomentuj38 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka