Prokurator Generalny skierował do Senatu następny wniosek o uchylenie immunitetu Grodzkiego po tym, jak wcześniejsze prośby śledczych pozostały pozostawione bez biegu. Tak zdecydował niedawno wicemarszałek Bogdan Borusewicz. W efekcie nie można procedować głosowania ws. uchylenia immunitetu marszałkowi.
Zobacz:
- MSWiA ściga Ochojską. Jest zawiadomienie do prokuratury ws. obrażania Straży Granicznej
- Kolejne złe wieści z Moskwy. Centrum praw człowieka Memoriał zlikwidowane
- Kurski zapowiedział nową gwiazdę "Sylwestra Marzeń". To znany na całym świecie piosenkarz
Grodzkiemu grożą zarzuty ws. "podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich w czasie, gdy Tomasz Grodzki był dyrektorem szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatorem tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej". Prokuratorzy zarzucają politykowi, że przyjmował łapówki od rodzin pacjentów w kopertach w wysokości od tysiąca do 7,5 tys. złotych w latach 2006, 2009 i 2012.
Borusewicz w październiku nie nadał biegu wnioskowi śledczych o uchylenie immunitetu Grodzkiemu, ponieważ według niego pisma prokuratury są z błędami formalnymi. W tej sprawie postępowanie prowadzi zresztą Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która sprawdza, czy kierownictwo Senatu przekroczyło swoje uprawnienia.
GW



Komentarze
Pokaż komentarze (44)