"Obniżka VAT na żywność słuszna, ale tylko łagodzi problem. Będzie bolało"

Inflacja uderza po kieszeniach Polaków.
Inflacja uderza po kieszeniach Polaków.
- Początek roku upływa pod znakiem drożyzny. Obniżanie VAT, akcyzy na paliwa, czy VAT na żywność to są działania słuszne, które ja popieram. Ale są to działania łagodzące fatalny wpływ wysokich cen, a nie rozwiązujące problem. Będzie bolało – mówi Salonowi 24 Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Początek roku upływa pod znakiem drożyzny i problemów z wdrażaniem Polskiego Ładu. Premier zapowiedział kolejne tarcze antyinflacyjne. Mówi też o naprawianiu błędów sztandarowego programu. Jak wpłynie to na nasze portfele i sytuacje przedsiębiorców?

Cezary Kaźmierczak: Głównym problemem jest oczywiście inflacja. Bo jeśli chodzi o błędy, które ewidentnie znalazły się w Polskim Ładzie, to rząd za nie przeprosił, gdyż pewne grupy dostały mniej pieniędzy nie było intencją władz. To zostanie skorygowane. Natomiast znacznie większym problemem jest wspomniana inflacja.

Przeczytaj też:

Tarcza antyinflacyjna 2.0. Premier Morawiecki ogłosił kolejne obniżki podatków

Właśnie, rząd wprowadza 0 proc. VAT na żywność, apeluje do przedsiębiorców o to, by obniżali ceny towarów.

Tylko te podwyżki w dużej mierze zostały już przez rynek zdyskontowane. Pamiętajmy, że przez lata przedsiębiorcy bali się podwyżek, z uwagi na to, że nie chcieli na siebie ściągać odpowiedzialności za podnoszenie cen. Teraz mogli je podnieść przerzucając odpowiedzialność na Morawieckiego. Zrobił to duży biznes, mały się do niego musiał dostosować.

Tak więc nie wiem, czy akurat obniżenie VAT na żywność przyniesie skutek w postaci obniżki cen, choć oczywiście sama zmiana jest potrzebna. Pamiętajmy też, że kolejne podwyżki zależą już w mniejszym stopniu od rządu, w większym od sytuacji międzynarodowej, cen na rynku energii. Rola rządu jest tu znikoma. I to jest wyzwanie nie dla rządu, ale dla całej Unii Europejskiej.

Niewątpliwie trzeba zmienić coś w systemie ETS. Bo koszty są absurdalne, a wpływ na ratowanie klimatu jest znikomy. I będzie takowy, jeśli do działań tego typu nie włączą się Stany Zjednoczone i Chiny. I generalnie obniżanie VAT, akcyzy na paliwa, czy VAT na żywność to są działania słuszne, które ja popieram. Ale są to działania łagodzące fatalny wpływ wysokich cen, a nie rozwiązujące problem. Będzie bolało.

Niektórych już boli Polski Ład, doradcy podatkowi piszą do premiera, że za kilka tygodni, gdy przedsiębiorcy wybiorą formę opodatkowania Polskę czeka podatkowe tsunami, załamanie finansów publicznych. Podziela Pan te obawy?

W Polskim Ładzie, o co my również apelowaliśmy, znalazł się ryczałt ewidencjonowany. On się bardzo doradcom podatkowym nie podoba. Dlatego, że taki ryczałt każdy może sobie obliczyć. I doradcy podatkowi nie będą potrzebni, co wszak oznacza dla nich "zbrodnię" przeciwko ludzkości (śmiech).

Przedstawiciele tej branży mocno lobbują więc u premiera, straszą katastrofą, jaka spadnie na kraj, jeśli ryczałt ewidencjonowany zostanie wprowadzony. Natomiast kluczową decyzję, co do formy opodatkowania, podejmą sami przedsiębiorcy. Największym problemem wydaje się skomplikowanie systemu podatkowego. Gdyby wszyscy kierowali się racjonalizmem, to ci o dużych marżach wybraliby ryczałt ewidencjonowany. Ci, co mają niskie marże albo pozostanie na podatku liniowym, albo przejście w spółki kapitałowe. Raczej mało kto zostałby na skali podatkowej. Jednak trudno dziś wyrokować, jak ostatecznie zadecydują przedsiębiorcy. Dolarów przeciwko orzechom bym nie postawił. Jedno jest pewne: dziś dużo większym zagrożeniem dla naszego dobrobytu jest inflacja, nie nowe podatki.

Przeczytaj też:

Co się dzieje z polską dyplomacją? "Kompromitacja naszego MSZ"

Kontrola cen? To da się zrobić

Budka zorganizował konferencję przed piekarnią. Jej właściciela wykańczają rachunki

Polski Ład wyśmiewany przez Polaków. "Wizerunkowo nie do uratowania"


Lubię to! Skomentuj36 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka