Kaczyński o rewolucji w armii. Projekt o obronie Ojczyzny przyjęty przez rząd

Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak omawiają projekt ustawy o armii, który przyjęła dziś Rada Ministrów. Fot. Twitter/PiS
Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak omawiają projekt ustawy o armii, który przyjęła dziś Rada Ministrów. Fot. Twitter/PiS
Projekt ustawy o obronie Ojczyzny ma doprowadzić do radykalnego wzrostu liczebności armii i przeznaczenia większych środków na obronność. Dziś pomysł został przyjęty przez Radę Ministrów.

- Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że w momencie przyjmowania ustawy, będziemy się mierzyć z agresją na Ukrainie. To bardzo źle. Sądzę jednak, że nie trzeba tłumaczyć, dlaczego ta ustawa jest niezwykle potrzebna - powiedział Jarosław Kaczyński na wspólnej konferencji z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem. 

Zobacz: Ustawa o obronie Ojczyzny – czy wraca pobór do wojska?

Kaczyński o reformie armii 

- Polska musi dysponować siłami, zdolnymi do odparcia ataku. I, najważniejsze, na tyle silne wojsko, by do ataku nie doszło. Żeby siła odstraszająca była na tyle wystarczająca, by zniechęcić potencjalnego agresora - dodał wicepremier ds. bezpieczeństwa w kontekście działań Rosji na wschodzie Ukrainy. 

- To wielki akt normatywny o wielkości kodeksowej. Ciężko nad nią pracowaliśmy. Na najbliższym posiedzeniu Sejmu albo tydzień później będzie poddana pod pierwsze czytanie - wyjawił Kaczyński. 

  

Ustawa o obronie Ojczyzny - w skrócie

Ustawa o obronnie Ojczyzny ma wprowadzić dobrowolną zasadniczą służbę wojskową. Ochotnicy poddani zostaną 28-dniowemu szkoleniu podstawowemu. Po jego zakończeniu, następnym etapem będzie szkolenie specjalistyczne, które potrwa 11 miesięcy. Osoby, które zakończą ten kurs będą uprawnione do wejścia w szeregi zawodowej służby wojskowej. 

Zapowiedziano też, że dla studentów kierunków, którymi zainteresowane są siły zbrojne przewidziano nowy program stypendialny.  

Czytaj:

Polacy powinni udać się na baraż z Rosją? Kostyra: Rozwiązanie jedno. Pojechać i wygrać

Niemcy reagują na działania Putina. Ważna decyzja ws. Nord Stream 2

Tusk przerwał milczenie ws. agresji Putina. Złożył obietnicę, będzie działać

Stypendium będzie wypłacane w ramach umowy, w której student zobowiąże się do służby wojskowej trwającej 5 lat od momentu zakończenia edukacji. Oferta ta kierowana jest do osób, które po studiach chcieliby zostać oficerami. Po maturze, uczeń taki może podpisać umowę z Ministerstwem Obrony Narodowej, a po pierwszym roku na uczelni wyższej udadzą się na szkolenie podstawowe trwające 28 dni.

W trakcie nauki, przez cały okres studiów, dla takiej osoby obowiązkowe będą ćwiczenia wojskowe oraz udział w zajęciach praktycznych. Po zakończeniu studiów, zainteresowani przejdą kurs oficerski, po którym zostaną zatrudnieni na stanowiskach oficerskich.  

Rząd jednocześnie nie proponuje obowiązkowego poboru do wojska. - Zasadnicza służba jest zawieszona, ale wprowadzamy dobrowolną zasadniczą służbę wojskową - podsumował minister Mariusz Błaszczak. Żołnierzy w armii ma być aż 250 tys. i minimum 50 tys. służących w WOT. 

GW


Lubię to! Skomentuj75 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo