Jeśli nastąpi przewrót w Rosji, nie będzie szybkiego powrotu do polityki Putina

Fot. PAP/EPA/KIMMO BRANDT
Fot. PAP/EPA/KIMMO BRANDT
Nie należy ufać Niemcom, gdy mówią, że ich działanie względem Rosji było naiwnością. Być może politycy niemieccy są zszokowani samą skalą tego ataku, jego agresywnością. Ale doskonale wiedzieli, że oddają Władimirowi Putinowi Ukrainę. To nie była żadna naiwność, więc albo wielka głupota, albo po prostu świadoma polityka pobłażania Niemiec wobec Kremla – mówi Salonowi 24 prof. Bogdan Musiał, polsko-niemiecki

Od kilku dni trwa krwawa wojna tuż za naszą granicą, na Ukrainie. Ku zaskoczeniu wielu obserwatorów Ukraina stawiła twardy opór, Rosjanie ponoszą straty. Czy pod ich wpływem istnieje szansa na to, że samo otoczenie Władimira Putina usunie go ze stanowiska i przejmie władzę?

Prof. Bogdan Musiał: To, czy jest szansa na to, by nastąpił przewrót pałacowy tak naprawdę nie wiemy. Informacje z Rosji, z otoczenia Władimira Putina są pilnie strzeżone. Może jakieś przecieki mają Amerykanie, ale jeśli nawet, to będą raczej je ukrywać.

Natomiast tak – oczywiście dopuszczam możliwość, że pod wpływem porażek Rosji, coraz gorszego położenia ekonomicznego, w samym otoczeniu Putina narośnie frustracja i złość. Słyszymy o pojedynczych oligarchach, którzy wzywają do powstrzymania rozlewu krwi. Pamiętamy też, że na krótko prezydentem Rosji został Dmitrij Miedwiediew. Oczywiście to była pokazowa wymiana z Putinem, ale na pewno i teraz oligarchowie mogliby znaleźć kogoś, kto Putina mógłby zastąpić.

Przeczytaj też:

Polska przekaże Ukrainie samoloty MiG-29

Są jednak obawy, że po obaleniu Putina jego miejsce zajmie jakiś inny „uroczy kagiebista”, który będzie mamił Zachód, a w rzeczywistości nadal rozwijać będzie rosyjski imperializm?

Rozumiem te obawy, jednak to nie jest tak do końca. Gdyby oligarchowie zdecydowali się na odsunięcie Putina, to zrobiliby to z uwagi na pogarszającą się ekonomiczną sytuację Rosji. A wtedy następcą Putina zostałby ktoś, kto byłby bardziej skłonny do rozmów i dogadania się z Zachodem, prowadzenia łagodniejszej polityki. Bardziej skupiony na gospodarce. Jak nastąpi zmiana, jeśli nastąpi, to nie będzie szybkiego powrotu do skompromitowanej polityki Putina. Ona jest dziś fatalnie odbierana w Europie. Widać realną zmianę w europejskiej opinii publicznej. Także w Niemczech.

Właśnie – Niemcy. Zmiana tonu opinii publicznej, mediów, ale też polityków, jest zauważalna. Czy to realnych zwrot, czy gra pozorów?

Tak, ta zmiana jest realna, pod wpływem opinii publicznej. Oczywiście nie należy ufać Niemcom, gdy mówią, że ich działanie było naiwnością. No nie, było oczywiste, w którą stronę Putin pójdzie. Niewykluczone, iż politycy niemieccy są zszokowani samą skalą tego ataku, jego agresywnością. Ale doskonale wiedzieli, że oddają Putinowi Ukrainę. To nie była żadna naiwność, to albo wielka głupota, albo po prostu świadoma polityka pobłażania Niemiec wobec Rosji. Polityka, która ma długą tradycję w XX wieku. 

Czy po zakończeniu tego kryzysu znów ton polityce wschodniej Unii Europejskiej nadawać będą Niemcy, czy może czas na to, by była to wspólna, ale też bardziej asertywna strategia wobec Moskwy?

Absolutnie byłbym przeciwko temu, aby w jakikolwiek sposób Niemcom pozwalać na dominację w polityce zagranicznej Unii Europejskiej. Polityka wschodnia Berlina poniosła wielką klęskę. Przez lata opierała się na rasistowskim wręcz lekceważeniu krajów Europy Środkowej i Wschodniej, z wyjątkiem jednego – Rosji. I dziś nastąpiło pełne otrzeźwienie, szok, wielka zmiana w opinii publicznej. To dobrze. Ale nie zmienia to faktu, że w przyszłości ta asertywna bardziej polityka wobec Rosji powinna mieć charakter ogólnoeuropejski, nie może się opierać na dominacji jednego państwa.

Przeczytaj też:

Barbarzyńskie uderzenia rakietowe na Charków. Jest wiele ofiar

Dwa województwa z drugim stopniem alarmowym BRAVO

Kluczowy moment, potem inicjatywę przejmą Ukraińcy. Katastrofa rosyjskiej armii


Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka