Powszechny dostęp do broni receptą na rosyjskie zagrożenie? „Obrona to także obywatele”

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay
W Finlandii i Szwajcarii z jednej strony jest doskonale rozbudowana obrona terytorialna. Z drugiej dostęp do broni jest kilkanaście razy większy niż w Polsce. U nas, gdyby nie daj Boże doszło do jakiegoś zagrożenia można obawiać się, że wiele osób nie potrafiłoby broni obsłużyć. Tymczasem przykład Ukrainy pokazuje, że Rosja zwyczajnie sobie nie radzi ze świetnie zorganizowaną obroną terytorialną. Gdzie z jednej strony broń mógł otrzymać każdy, kto chciał – mówi Salonowi 24 Jarosław Sachajko, poseł Kukiz’15.

Wojna na Ukrainie wywołała znów dyskusję o obronności. I także o tym, że być może należałoby pomyśleć o większym dostępie Polaków do broni. Czy faktycznie należałoby pójść w tym kierunku?

Jarosław Sachajko: Zacznijmy od tego, że w październiku ubiegłego roku po raz pierwszy pojawił się projekt ustawy o obronie ojczyzny. I część opozycji, tzw. opozycja totalna nie zostawiała na projekcie suchej nitki. Po agresji Rosji na Ukrainę wszyscy już projekt wsparli. My, jako Kukiz’15 też jesteśmy w opozycji, ale nie jesteśmy totalnie przeciwko rządowi, mamy podpisane porozumienie programowe. I ustawę o obronie ojczyzny od początku popieraliśmy, popieramy ją i teraz. Ale też od początku mówiliśmy, że choć to krok w dobrym kierunku, to jest on niewystarczający. Obrona to także obywatele. I należy przyjąć model szwajcarski czy fiński.

Przeczytaj też:

Obronić cywilów. Dlaczego w Ukrainie nie ma wojsk rozjemczych ONZ? Pytają polscy wojskowi

Jaki ma to związek z dostępem do broni?

W Finlandii i Szwajcarii z jednej strony jest doskonale rozbudowana obrona terytorialna. Z drugiej dostęp do broni jest kilkanaście razy większy niż w Polsce. U nas, gdyby nie daj Boże doszło do jakiegoś zagrożenia można obawiać się, że wiele osób nie potrafiłoby broni obsłużyć. Tymczasem przykład Ukrainy pokazuje, że Rosja zwyczajnie sobie nie radzi ze świetnie zorganizowaną obroną terytorialną. Gdzie z jednej strony broń mógł otrzymać każdy, kto chciał. Z drugiej, te ochotnicze formacje doskonale współpracują między sobą, a także z zawodową armią. I właśnie należy pójść w tych trzech kierunkach – rozwoju armii profesjonalnej, obrony terytorialnej, dostępu do broni i dobrej koordynacji działań.

Jak w praktyce miałoby wyglądać upowszechnienie dostępu do broni?

Już w poprzedniej kadencji Sejmu 2015 – 2019 jako Kukiz’15 zaproponowaliśmy projekt ustawy o racjonalnym dostępie do broni. I spotkał nas wtedy gigantyczny hejt ze strony reszty opozycji i części mediów. Jak widać po tym, co dzieje się na Ukrainie, mieliśmy rację.

Jednak wspomniany hejt wynikał z obawy – chyba naturalnej – że dawanie broni wszystkim „jak leci” może doprowadzić do wzrostu przestępczości. Były przywoływane przypadki masakr z amerykańskich szkół?

Ale my w ustawie nie proponowaliśmy dostępu każdemu „jak leci”, możliwości wejścia do sklepu i kupienia sobie pistoletu bez żadnego pozwolenia. Proponowaliśmy normalny dostęp do broni. Czyli taki, w którym byłyby jasne i czytelne zasady, na których można taki sprzęt zakupić. A na jakich nie będzie można tego zrobić. To dziś jest sytuacja nienormalna. Policja decyduje komu dać pozwolenie, a komu go nie przydzielić. I nie ma jasnych, zero jedynkowych wytycznych, na jakich broń można, a na jakich nie można posiadać. W dyskusji o bezpieczeństwie oprócz dostępu do broni proponujemy też zupełnie inne podejscie do obrony terytorialnej. Tak, by osoby z dostępem do broni mogły ze sobą współpracować.

To dzięki temu, że ten system sprawdza się na Ukrainie, Rosja nie radzi sobie mimo gigantycznej przewagi w sprzęcie i ludziach. W XXI wieku siłowo można podbić każdy kraj. Ale przy odpowiednim podejściu kraju broniącego się, agresor ma olbrzymi problem nie tyle z podbiciem, co z utrzymaniem okupacji. Szwajcarzy i Finowie wiedzą o tym od lat. Nie są może potęgami, ale żadnemu państwu nie opłaca się ich podbijać. Polska powinna iść w tym samym kierunku.

Przeczytaj też:

Morawiecki i Kaczyński już w Polsce. Premier spotkał się z ambasadorem RP w Ukrainie

Wyciekło nagranie werbunku rosyjskiego szpiega-propagandysty

Siły pokojowe ONZ na Ukrainie? Dyplomata: Jak Rosja zacznie wygrywać, to się zgodzi


Lubię to! Skomentuj122 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo