"Egzotyczna lista wyborcza" to wyraźny sygnał PSL i Hołowni w kierunku Tuska

Powstanie koalicji PSL i Polski 2050 z Gowinem, Liroyem i Piskorskim to ważny sygnał ze strony Hołowni i PSL w kierunku Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska. To podbicie stawki w rywalizacji o kształt opozycji – mówi Salonowi 24 dr Andrzej Anusz, politolog z Instytutu Piłsudskiego.

Jak ujawnił Salon24, niebawem powstać może nowa formacja polityczna, grupująca Polskę 2050 Szymona Hołowni, Polskie Stronnictwo Ludowe, ale także Stronnictwo Demokratyczne z byłym prezydentem Warszawy Pawłem Piskorskim, Porozumienie Jarosława Gowina, stowarzyszenie Piotra Liroya Marca. Co oznacza powstanie takiego ugrupowania?

Dr Andrzej Anusz: Przede wszystkim nie wiemy, czy taka współpraca będzie doraźna, czy trwała. Ale wydaje mi się, że niezależnie od tego, jest to ważny sygnał w kierunku Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska, ze strony Hołowni i PSL. „Z naszej strony nie będzie zgody na jedną listę, a już na pewno na listę narzuconą przez Donalda Tuska i PO. Nie damy się zwasalizować”. To podbicie stawki w rywalizacji o kształt opozycji. Co oczywiście nie wyklucza tego, że współpraca tych ugrupowań okaże się trwała. I, że będą one tworzyć konkurencyjną listę wobec PO.

Przeczytaj też:

Egzotyczna lista wyborcza z PSL, Polską 2050, Pawłem Piskorskim, Gowinem i Liroyem

Taka koalicja będzie dość egzotyczna. O ile jeszcze współpraca Hołowni z PSL może być jakoś zrozumiała, to przecież tam mają się znaleźć i Liroy, który w 2019 roku w wyborach do Parlamentu Europejskiego był na liście Konfederacji, Jarosław Gowin, były wicepremier w rządzie PiS, wreszcie Stronnictwo Demokratyczne, którego liderem jest Paweł Piskorski. Były prezydent Warszawy i ważny polityk PO. Czy to w ogóle może się udać?

Nie da się ukryć, że najważniejsze dwa podmioty w tej układance to ludowcy i ruch Szymona Hołowni. Polska 2050 weszła przebojem na scenę polityczną. Ma wciąż efekt świeżości i do zagospodarowania potencjał z wyborów prezydenckich. Niezłe wyniki sondażowe. Ale też słabość w postaci braku struktur, pieniędzy. Z kolei PSL na odwrót – sondaże są ostatnio nieco lepsze, ale wciąż na granicy progu. A plany były na dwucyfrowy wynik. Poparcie nie jest wielkie, za to ludowcy mają to, czego Hołowni brakuje – pieniądze, bardzo silne struktury w terenie. Ale brakuje im poparcia, które ma Polska 2050. Więc te formacje ewidentnie mają wspólny interes. Ich współpraca może dać im duże profity. Natomiast pozostałe ugrupowania, jak Porozumienie Jarosława Gowina, czy stowarzyszenie Liroya to raczej dodatek. Też sygnał, że nowa formacja będzie otwarta na wiele środowisk, zróżnicowana, że może mieć i skrzydło prawe, byłego wicepremiera z PiS, i byłych polityków PO.

Jest też Stronnictwo Demokratyczne. Jak PSL ma poparcie niewielkie, ale jakieś, SD nie ma w ogóle wyborców, chyba wiele osób nawet nie pamięta o jego istnieniu. Ma jednak spory majątek, nieruchomości, struktury?

Ma też fundację i oczywiście może być wartością dodaną. Sam Paweł Piskorski nieco jest zapomniany, ale był prezydentem Warszawy. Ale najważniejszymi podmiotami będą tu PSL i Polska 2050.

Czy takie ugrupowanie może być dla Platformy Obywatelskiej tym, czym PO była dla Akcji Wyborczej Solidarność?

Aż tak, nie sądzę. Może albo podbić bębenek, ugrać więcej po stronie opozycyjnej przy tworzeniu koalicji w przyszłości, nie zgodzić się na dyktat PO. Startując oddzielnie może bardziej niż Koalicja Obywatelska pozyskać zniechęconych wyborców PiS. Żeby nowa formacja zagroziła pozycji KO jako głównej sile po stronie opozycyjnej, musieliby do niej przyjść jacyś prominentni działacze Platformy, może całe grupy działaczy. Na razie o tym nie słyszymy.

Przeczytaj też:

Morozowski: Teoria Macierewicza nie trzyma się kupy. Będzie nowe polowanie na Tuska

Pisał pierwsze teksty śledcze o katastrofie smoleńskiej. U nas ocenia raport Macierewicza


Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka