Rosjanie mszczą się na Polakach. Robi się coraz niebezpieczniej

By Сергей Сазанков - Own work, CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10789264
By Сергей Сазанков - Own work, CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10789264
Zaostrza się dyplomatyczna wojna między Polską a Rosją. Rosjanie już mszczą się na polskich dyplomatach. Odcinają im dostęp do pieniędzy, utrudniają prace, a nawet robienie codziennych zakupów. Robi się coraz niebezpieczniej - donosi w sobotę dziennik "Fakt".

Gazeta przypomina, że kiedy polskie służby wydaliły 45 rosyjskich dyplomatów, strona rosyjska nakazała usunięcie podobnej liczby pracowników polskiej ambasady. Z rozmowy przeprowadzonej z rzecznikiem MSZ Łukaszem Jasiną wynika, że Rosjanie na tym nie poprzestali.

Prymitywne i złośliwe metody Rosjan na utrudnienie życia Polakom

"Rozkopane zostały wszystkie ulice dookoła ambasady. Zostawiono tylko jedno z wejść. I do tej pory pan ambasador, mimo bardzo usilnych starań, nie może w ogóle tej sprawy załatwić. Był nawet problem z wywiezieniem tych wszystkich ludzi, którzy musieli wyjechać" - powiedział "Faktowi" Jasina. Według niego, pojawiły się także problemy z zaopatrywaniem ambasady, a nawet ze zwykłym wyjściem do sklepu na zakupy.

Rzecznik MSZ wskazał też na kilka przypadków zachowań, które nie mają nic wspólnego z kanonami dyplomacji, w tym na "próbę usunięcia polskiej flagi z konsulatu w Irkucku, wrogie manifestacje przed konsulatem w Kaliningradzie oraz uderzenie w polską placówkę w Smoleńsku". "Tam w ogóle nie działa już agencja konsularna, bo wyrzucono jedynego pracownika. Nie ma już jak pilnować sytuacji wokół pomnika i cmentarza w Katyniu" - podkreślił Łukasz Jasina w dzienniku "Fakt". 

SW

Czytaj dalej:


Lubię to! Skomentuj83 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka