Już nie tylko Scheuring-Wielgus. Sejm uchylił immunitet Sławomirowi Nitrasowi

PAP/Rafał Guz
PAP/Rafał Guz
Sławomir Nitras z Platformy Obywatelskiej jest kolejnym posłem, który decyzją Sejmu stracił w czwartek immunitet. Wcześniej parlament zdecydował uchyleniu immunitetu posłance Lewicy Joannie Scheuring-Wielgus.

Za uchyleniem immunitetu Nitrasowi zagłosowało 231 posłów, 217 było temu przeciwnych, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Sławomir Nitras pozbawiony immunitetu poselskiego

Pociągnięcia Nitrasa do odpowiedzialności karnej domagał się oskarżyciel prywatny Marek Palarczyk, którego pod koniec 2017 roku Nitras oskarżył o chodzenie po Sejmie w koszulce opatrzonej napisami "rasista", "ksenofob" oraz "Polska bez islamu".

"W Sejmie swobodnie po głównym holu paraduje człowiek w T-shircie +jestem patriotą, jestem rasistą. Precz z islamem.+ Co się dzieje? Gdzie Straż Marszałkowska? Wczoraj na ulicach, dzisiaj w Sejmie, za chwilę będą u władzy. Czy to nie narusza powagi Sejmu?" - pisał wówczas na Twitterze poseł KO.

Po nagłośnieniu sprawy Palarczyk został usunięty z ruchu Kukiz'15. Później zarzucał Nitrasowi kłamstwo i zapowiadał, że poda go do sądu.

Wcześniej sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych negatywnie zaopiniowała wniosek Palarczyka.

W czwartek Sejm zdecydował też o uchyleniu immunitetu posłance Lewicy Joannie Scheuring-Wielgus. Sprawa dotyczy akcji przeciwko pedofilii w Kościele katolickim. Wniosek o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie posłanki został skierowany do Sejmu przez Komendanta Głównego Policji w grudniu 2018 r. Za uchyleniem immunitetu głosowało 232 posłów, 214 było przeciwnych, a dwóch wstrzymało się od głosu.

Nitras o uchyleniu mu immunitetu: to kompromitacja prezesa Kaczyńskiego

Nitras, komentując czwartkowe głosowanie w Sejmie, ocenił, że to efekt chęci "dopadnięcia" go przez Prawo i Sprawiedliwość. "Dziś prezes Kaczyński, widziałem jego minę, miał odrobinę satysfakcji przez chwilę" - ironizował poseł KO.

Jego zdaniem, politycy PiS "nawet nie wiedzą", czego dotyczył wniosek Palarczyka. "To jest kompromitacja pana Kaczyńskiego i pani (marszałek Sejmu) Witek, że dopuścili w ogóle do głosowania tego wniosku i jeszcze mieszają Sejm w jakiejś swoje wojenki. Chodziło o to, żeby dopaść Nitrasa; dla tej chwili satysfakcji oni podeptali elementarne prawa wszystkich Polaków do tolerancji ze względów religijnych i rasowych" - ocenił Nitras.

Według niego, wniosek Palarczyka ma związek z incydentem, do którego doszło kilka lat temu w Sejmie, kiedy na jednym z korytarzy pojawił się mężczyzna w koszulce z napisem uderzającym w wyznawców islamu. "Jestem oskarżany o to, że nie pozwoliłem na to, żeby jakiś facet, tu w Sejmie chodził w koszulce, na której było napisane: +jestem rasistą+, +jestem patriotą+, +precz z islamem+, czy +Polska wolna od islamu+. Poprosiłem Straż Marszałkowską o to, żeby zareagowała, bo nie wolno, szczególnie w Sejmie, wzywać do nienawiści ze względów rasowych, religijnych. Zrobiłem to, co jest moim obowiązkiem jako parlamentarzysty, i zawsze będę to robił" - relacjonował polityk Platformy Obywatelskiej.

Jak dodał, między innymi po to został wybrany do Sejmu. "A to, że pan Kaczyński, pani Witek, pani marszałek Sejmu, z powodu swoich bieżących interesów pozwalają na to, żeby ludzie mieli poczucie bezkarności i tego, że wolno mówić takie rzeczy, takie hasła, i to w Sejmie, przynosi panu Kaczyńskiemu, pani marszałek Witek, całej tej formacji po prostu wstyd" - stwierdził Nitras.

Poseł KO spodziewa się, że kiedy sprawa trafi do sądu, zostanie uniewinniony. "Nic złego nie zrobiłem, nie ma takiego paragrafu, żeby mnie w Polsce za obronę podstawowych praw konstytucyjnych skazać" - podkreślił polityk.

SW

Czytaj też:

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka