Scheuring-Wielgus straciła immunitet. "Z wielką chęcią stanę przed sądem"

Posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus. Fot. PAP/Rafał Guz
Posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus. Fot. PAP/Rafał Guz
Z wielką chęcią stanę przed sądem - zadeklarowała posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus, której Sejm w czwartek uchylił immunitet. Trzeba zawsze stać po stronie pokrzywdzonych, a nie po stronie sprawców, którzy gwałcą dzieci - dodała.

Joanna Scheuring-Wielgus straciła immunitet poselski

Sejm zdecydował w czwartek o uchyleniu immunitetu posłance Lewicy Joannie Scheuring-Wielgus. Sprawa dotyczy akcji przeciwko pedofilii w Kościele katolickim. Wniosek o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie posłanki został skierowany do Sejmu przez Komendanta Głównego Policji w grudniu 2018 r. Za uchyleniem immunitetu głosowało 232 posłów, 214 było przeciwnych, a dwóch wstrzymało się od głosu.

Polecamy:

Rosyjskie władze grożą Zachodowi. Ukraina: Mamy prawo atakować rosyjskie terytorium

Solidarna Polska domaga się ujawnienia dokumentów dotyczących Waldemara Pawlaka

Scheuring-Wielgus odniosła się w rozmowie z dziennikarzami do sprawy po głosowaniu. – Spodziewałam się takiej decyzji, bo takie rozmowy już trwały podczas komisji regulaminowej – powiedziała.

"Z wielką chęcią stanę przed sądem"

– Z wielką chęcią stanę przed sądem i będę mówiła o tym, o czym mówię od 2018 roku, że trzeba zawsze stać po stronie pokrzywdzonych, a nie po stronie sprawców, którzy gwałcą dzieci - chłopców i dziewczynki – zadeklarowała posłanka Lewicy.

Jak podkreśliła, przed sądem będzie mówiła o szczegółach. – Myślę, że sąd będzie zainteresowany tym, co mam do powiedzenia i cieszę się, że ta sprawa wejdzie na wokandę, że inni będą mogli o tym usłyszeć, bo im więcej o tym mówimy, tym więcej informacji na temat pedofilii wśród księży jest ujawnianych, tym więcej biskupów zostaje ukaranych – stwierdziła Scheuring-Wielgus.

Dopytywana, czy żałuje tego, co zrobiła wówczas, a co doprowadziło do uchylenia jej immunitetu, przyznała, że dziś zrobiłaby to samo. – Jeżeli będzie znowu ta akcja w Polsce teraz w sierpniu 2022 roku, to z chęcią takie buciki, gdzieś na jakimś kościele powieszę – powiedziała.

"Baby Shoes Remember. Stop pedofilii"

W 2018 r. Scheuring-Wielgus wywiesiła na bramie wejściowej do bazyliki katedralnej św. Jana Chrzciciela w Toruniu dziecięce buciki oraz plakaty z hasłem "Baby Shoes Remember. Stop pedofilii". W ten sposób posłanka dołączyła do akcji "Baby Shoes Remember".

Inicjatywa ta powstała w Irlandii kilka lat temu. Celem akcji jest zwrócenie uwagi na problem pedofilii w kościele i upamiętnienie jej ofiar – szczególnie najmłodszych oraz tych, którzy nie doczekały się sprawiedliwości.

Według komendanta głównego policji, Scheuring-Wielgus naruszyła art. 63 a Kodeksu wykroczeń, zakazującego wieszania w miejscach publicznych ogłoszeń i plakatów bez zgody osób zarządzających tymi obiektami. Grozi za to kara ograniczenia wolności albo grzywny.

KW

Czytaj dalej:

Awantura o dziecięce buciki. Scheuring-Wielgus straci immunitet?

Jest porozumienie w negocjacjach między PAŻP a kontrolerami ruchu lotniczego

Zaskakująca rola Krzysztofa Skórzyńskiego? Dziennikarz TVN was zadziwi

Polska 2050 Szymona Hołowni ukrywa źródła finansowania. To niezgodne z przepisami ustawy

Łeba została odcięta od gazu. Gaz dostarczała rosyjska firma

Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka