Wywiad USA pomagał w zatopieniu krążownika "Moskwa"

Przekazane przez Stany Zjednoczone dane wywiadowcze pomogły armii ukraińskiej w zniszczeniu krążownika "Moskwy". Fot. Luis Díaz-Bedia Astor CC BY-SA 3.0
Przekazane przez Stany Zjednoczone dane wywiadowcze pomogły armii ukraińskiej w zniszczeniu krążownika "Moskwy". Fot. Luis Díaz-Bedia Astor CC BY-SA 3.0
Przekazane przez Stany Zjednoczone dane wywiadowcze pomogły armii ukraińskiej w zniszczeniu krążownika "Moskwy". Informacje o udzielonej pomocy przekazały stacje NBC i CNN, a także dziennik "New York Times", powołując się na anonimowe źródła rządowe.

Źródła nie są zgodne co do konkretnej roli, jaką amerykański wywiad odegrał w ataku na krążownik Moskwa. Część rozmówców twierdzi, że Amerykanie potwierdzili jedynie cel zidentyfikowany wcześniej przez Ukraińców, ale według innych dane wywiadowcze z USA były kluczowe w jego namierzeniu – pisze „NYT”.

Nie jest jasne, czy władze USA wiedziały, że Ukraina zamierza zaatakować okręt; nie brały też udziału w podejmowaniu decyzji o uderzeniu – twierdzą źródła.

Krążownik Moskwa zatonął w połowie kwietnia na Morzu Czarnym po uderzeniu dwiema ukraińskimi rakietami manewrującymi Neptun. Eksperci ocenili to jako olbrzymi cios dla rosyjskich sił zbrojnych, zarówno pod względem militarnym, jak i wizerunkowym.

Według „NYT” była to największa strata poniesiona przez jakąkolwiek marynarkę wojenną świata od 40 lat, a według NBC krążownik Moskwa była największym rosyjskim okrętem zatopionym w walce od II wojny światowej. Źródła w USA twierdzą, że zginęło wielu rosyjskich marynarzy, ale nie podają konkretnej liczby.

Sprawę udziału amerykańskich danych w zatopieniu krążownika Moskwa jako pierwsza opisała amerykańska stacja NBC.

Wywiad USA w dużym stopniu pomaga Ukrainie 

Media podkreślają, że USA zwiększyły ilość przekazywanych Ukrainie informacji wywiadowczych, które pomagają Ukraińcom się bronić, ale Waszyngton stawia jednocześnie pewne ograniczenia, nie chcąc prowokować Moskwy do eskalacji.

Według CNN władze USA odmawiają jak dotąd przekazywania informacji o celach wewnątrz Rosji. Dzielą się z Kijowem danymi na temat ruchów wojsk rosyjskich na Ukrainie, ale nie podają lokalizacji konkretnych dowódców wojskowych – powiedziały źródła tej stacji.

„Nie przekazujemy danych wywiadowczych na temat lokalizacji wysokiej rangi dowódców wojskowych na polu bitwy i nie bierzemy udziału w decyzjach o namierzaniu podejmowanych przez ukraińskie wojsko (…). Ukraina łączy informacje od nas i innych partnerów z danymi, które sama gromadzi na polu bitwy, a następnie podejmuje własne decyzje i własne działania” – oświadczył w czwartek rzecznik Pentagonu John Kirby.

Wcześniej „NYT” informował, również powołując się na anonimowe źródła rządowe, że dane wywiadowcze z USA pomagały Ukraińcom namierzać i zabijać rosyjskich generałów. Po publikacji artykułu rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA Adrienne Watson podkreśliła w oświadczeniu, że dane nie są przekazywane „z zamiarem zabijania rosyjskich generałów”.

MP

Czytaj dalej: 

Obejrzyj: Chwalimy złodziei. "Kradnijcie jak najwięcej!"



Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka