Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zaharowa podała, że od wtorku poddało się łącznie 959 ukraińskich żołnierzy. Spośród nich 51 jest leczonych z powodu poważnych obrażeń, a pozostali zostali wysłani do byłej kolonii więziennej w mieście Ołeniwka w kontrolowanej przez Rosję części obwodu donieckiego. Nie wiadomo, co Rosjanie zrobią z obrońcami Mariupola, ale ich życie jest w niebezpieczeństwie.
Z najnowszych informacji serwisu 161.ru.wynika, że do kolejnym punktem, gdzie przetrzymuje się Azow i 36. Samodzielną Brygadę Piechoty Morskiej jest Taganrog w obwodzie rostowskim. Trafiło kolejnych 89 ukraińskich żołnierzy z Azowstalu. Ukraiński rząd liczy na wymianę jeńców wojennych, ale świat nie poznał jeszcze odpowiedzi Rosji.
Zobacz:
- Dzień Wyszywanki. Ukraińcy jednoczą się w czasie wojny
- Polska wyśle wojsko na pomoc do tych krajów, gdy zaatakuje Putin? Deklaracja Morawieckiego
- Premier Morawiecki spotkał się z rosyjskim arcymistrzem szachowym Kasparowem
- Przywieźli do nas 89 osób, praktycznie wszyscy to żołnierze. Na razie znajdują się w Taganrogu, ale będą rozdzielani do różnych miejsc w Rosji. Część z nich pozostanie w obwodzie rostowskim, ci wojskowi mają teraz istotne znaczenie w kontekście wymiany - mówi źródło ukraińskiego portalu i Meduzy.
- Ewakuowani żołnierze należący do pułku Azow będą sądzeni w Sądzie Wojskowym Południowego Okręgu Wojskowego Rosji - to kolejna, niekorzystna informacja dla obrońców Mariupola. Rosyjskie MON milczy na temat wywózki żołnierzy ukraińskich do kontrolowanych przez okupantów obwodów. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nie chciał wyjawić opinii publicznej, czy Azow będzie traktowany jak jeńcy wojenni czy jednak przestępcy.
GW



Komentarze
Pokaż komentarze (38)