Korupcja na ukraińskiej granicy. Mężczyźni objęci mobilizacją uciekają przed wojskiem

Od początku wojny do Polski wjechało z Ukrainy 432 tys. mężczyzn w wieku 18-60 lat. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Twitter/Straż Graniczna
Od początku wojny do Polski wjechało z Ukrainy 432 tys. mężczyzn w wieku 18-60 lat. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Twitter/Straż Graniczna
Mimo obowiązującego dekretu prezydenta Ukrainy o stanie wojennym, zakazującego poza nielicznymi wyjątkami opuszczania kraju przez mężczyzn w wieku 18-60 lat, wielu Ukraińców uciekło za granicę. Jak się okazało, pomogli im w tym skorumpowani ukraińscy pogranicznicy.

Pogranicznicy przepuszczali mężczyzn za łapówki

Jak podaje serwis rp.pl, ukraińska SBU miała zatrzymać pod koniec maja grupę pograniczników, którzy za łapówki od 3 do 5 tys. dolarów, przyjmowane na przejściach granicznych, pozwalali wyjechać obywatelom objętym zakazem opuszczania kraju. Ta informacja pojawiła się w komunikatorze Telegram, ale potem została z niego usunięta.

"Od 24.02 do 07.06.2022 r. do Polski z Ukrainy wjechało łącznie 3,645 mln obywateli Ukrainy, w tym 432 tys. obywateli UA – mężczyzn w wieku 18–60 lat. Straż Graniczna nie przekazywała danych tych osób służbom Ukrainy” – odpowiedziała na pytanie dziennikarzy rp.pl por. Anna Michalska, rzeczniczka Komendanta Głównego Straży Granicznej.

Nie ma danych o tym, ilu wyjechało przez Mołdawię bądź Rumunię.

Przeczytaj: Nad Donbasem zbierają się ciemne chmury. Kreml przystępuje do realizacji swojego planu

Skala zjawiska jest ogromna

Tomasz Siemoniak, poseł Koalicji Obywatelskiej, były minister obrony, jest zszokowany rozmiarami zjawiska. – Ta skala korupcji i nieszczelności systemu jest wielokrotnie większa niż można było przypuszczać. Posłowie z Przemyśla mówili mi o tym, ale te dane pokazują, że to proceder masowy – powiedział Siemoniak.

Dochodzi też do przypadków oszustw. Zakaz opuszczania kraju nie dotyczy bowiem samotnych ojców, czy ojców rodzin wielodzietnych, więc mężczyźni "pożyczają" dzieci od rodziny lub znajomych.

Zdaniem posła Wiesława Szczepańskiego z Lewicy wina leży wyłącznie po stronie ukraińskiej, która wypuściła ogromną liczbę mężczyzn. – My nie mamy żadnych sankcji wobec osób, które uciekają przed wojną, chociaż powinny one walczyć. Polska Straż Graniczna nie może blokować wjazdu nikomu, kto ma ważny paszport – mówi.

Ukraińskie służby ścigają uciekinierów

Rządowe dane pokazują, że mężczyźni, którzy wyjechali z Ukrainy, bardzo rzadko rejestrują się w Polsce. Spośród 18–65 latków wnioski o PESEL złożyło zaledwie 5,1 tys. obywateli Ukrainy, którzy przekroczyli granicę po 24 lutego. To głównie osoby po 60-tce.

Ukraińskie służby ścigają tych, którzy próbują uciec przez "biletem wojskowym". Od kwietnia osoby, które próbują nielegalnie opuścić terytorium Ukrainy, podlegają grzywnie w wysokości od 5 do 10 tys. dochodów minimalnych (od 85 do 170 tys. hrywien) lub karze pozbawienia wolności od 3 do 5 lat.

ja

Czytaj także:

Premier: Politycy opozycji zazdroszczą nam polityki społecznej, mówią, że to ochłap

Glapiński zdradził, kiedy nastąpią obniżki stóp procentowych. "Zbliżamy się"

Jesteśmy zmęczeni wojną. Polacy coraz mniej angażują się w pomoc Ukraińcom

Porażająca decyzja sądu Donieckiej Republiki Ludowej. Kary śmierci dla obcokrajowców

Nie dla polskiego KPO, rezolucja przyjęta. Którzy polscy europosłowie byli przeciw?


Lubię to! Skomentuj153 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka