Agnieszka Holland: Niemcy ponoszą odpowiedzialność za tak długie karmienie Putina

Źródło: commons.wikimedia.org
Źródło: commons.wikimedia.org
Polska reżyserka Agnieszka Holland w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika "Spiegel" stwierdziła, że wiedza Zachodu o Europie Środkowo-Wschodniej to ignorancja zmieszana z arogancją. Uderzyła również w Niemcy, którym zarzuciła, że "ponoszą odpowiedzialność za tak długie karmienie Putina".

Zachód jest pobłażliwy wobec Putina 

Zapytana, czy Zachód jest nadal zbyt pobłażliwy wobec Putina, polska reżyserka ocenia: "To zachodnie myślenie o ustępstwach jest całkowicie błędne. (...) Nie można wychodzić naprzeciw dyktatorom takim jak Putin i starać się spełniać ich żądania. To tylko sprawia, że zaczynają myśleć o kolejnej wojnie".

Zdaniem Holland, którą "Spiegel" określa jako ambasadora Europy Środkowo-Wschodniej wśród reżyserów o międzynarodowej sławie, obecnie "bardzo dobrze widać", że Zachód ma problemy z percepcją.

"Oczywiście, zawsze znajdą się zainteresowani (Europą Środkowo-Wschodnią) politycy i intelektualiści. Jednak 80 proc. tego, co słyszę (na Zachodzie) o tym regionie, świadczy o braku zrozumienia. Jest to ignorancja zmieszana z zachodnią arogancją. Istnieje tam głęboko zakorzenione przekonanie: "my wiemy lepiej, możemy osądzać, jak powinni żyć i myśleć ludzie w Europie Wschodniej".

"Niemcy karmili władzę Putina"

W ocenie polskiej reżyserki "zwłaszcza Niemcy ponoszą dużą część odpowiedzialności za tak długie karmienie władzy Putina". "Na szczęście coraz więcej osób zdaje sobie z tego sprawę. Wiedza na temat Rosji na Zachodzie jest stosunkowo duża, ale pas od Bałtyku po Bałkany to szara strefa. Kraje (tego regionu) są w jakiś sposób uważane za gorsze lub nieważne. Z drugiej strony Rosja jest do pewnego stopnia respektowana jako mocarstwo, które przez dziesięciolecia zimnej wojny trzymało kontynent w szachu" - mówi.

Holland uważa, że Zachód nie rozumie ambicji Ukrainy. "Większość Rosjan, ale także wiele osób na Zachodzie, wierzy w to, co mówi Putin: że "Ukraina nie jest pełnoprawnym państwem, ale czymś w rodzaju Małej Rosji, która tak naprawdę nie zasługuje na niepodległość". Jednak Ukraińcy wielokrotnie w historii walczyli o swoją niepodległość. I nigdy wcześniej poczucie wspólnej tożsamości, przekonanie o własnej państwowości nie było tak silne jak dziś - to właśnie spowodował Putin" - ocenia reżyserka.

Orban i rząd PiS ma wiele wspólnego z polityką Putina

Agnieszka Holland, znana z ostrej krytyki wobec polskiej władzy, zarzuciła, że Prawo i Sprawiedliwość oraz Viktor Orban ma wiele wspólnego z polityką Putina. Argumentowała te słowa tłumacząc, że premier Węgier, jak i polski rząd "podważają niezawisłość sądów, podporządkowują sobie niezależne instytucje, dyskryminują mniejszości i chcą sprowadzić kobiety do tradycyjnych ról" – stwierdziła reżyserka.

"Robią wszystko, by osłabić i podzielić Unię Europejską. Można więc powiedzieć, że realizują oni program Putina” – dodała.

Rosyjskim filmom mówi "nie"

73-latka wypowiedziała się również na temat pokazywania kręconych współcześnie rosyjskich filmów na festiwalach międzynarodowych. Jej zdaniem nie powinno w ogóle pokazywać się takich produkcji, bo jak stwierdziła często finansowane one są "kieszeni oligarchów bliskich Putinowi".

"Filmy to nie książki. Aby je stworzyć, trzeba mieć dużo pieniędzy. Wiele pieniędzy w dzisiejszej Rosji pochodzi bezpośrednio z instytucji państwowych, a nierzadko także z kieszeni oligarchów bliskich Putinowi” – twierdzi Holland. 

W wywiadzie dla "Spiegla" reżyserka podkreśla, że w Rosji jest obecnie kilku reżyserów, którzy wyrazili krytyczny stosunek do wojny na Ukrainie i działań Putina. Jak twierdzi, bojkot byłby dla nich niesprawiedliwy. "Ale mimo to musimy jasno powiedzieć, że to, co się dzieje, jest bardzo poważne i stawia Rosję na marginesie całego świata. To nie jest błaha wojna domowa, ale być może początek trzeciej wojny światowej. (…) USA i UE nałożyły bezprecedensowe sankcje, które będą miały wpływ na wszystkie dziedziny życia. Nie możemy z jednej strony bojkotować oligarchów, zamrażać ich majątki, a z drugiej tolerować, by filmy wyprodukowane za ich pieniądze trafiały na czerwony dywan. Propaganda putinowska natychmiast by to wykorzystała” – tłumaczy.


MP

Czytaj dalej:





Lubię to! Skomentuj49 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka