Szokujący raport Amnesty International. "Armia ukraińska łamie prawo"

Amnesty International zarzuca wojsku ukraińskiemu łamanie prawa konfliktów zbrojnych. Źródło: EPA/ROMAN PILIPEY
Amnesty International zarzuca wojsku ukraińskiemu łamanie prawa konfliktów zbrojnych. Źródło: EPA/ROMAN PILIPEY
Amnesty International zarzuca wojsku ukraińskiemu łamanie prawa konfliktów zbrojnych. Powodem jest tworzenie baz wojskowych w dzielnicach mieszkalnych. AI bierze udział w rosyjskiej kampanii propagandowej i dezinformacyjnej – stwierdził doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.

Amnesty International uważa, że ukraińska armia łamie prawo

Z raportu Amnesty International wynika, że wojsko ukraińskie narusza prawo konfliktów zbrojnych rozmieszczając sprzęt i uzbrojenie w szkołach, szpitalach i dzielnicach mieszkalnych, a także przeprowadzając ataki z terenów gęsto zaludnionych.

„Taka taktyka narusza międzynarodowe prawo humanitarne i zagraża ludności cywilnej, ponieważ przekształca obiekty cywilne w cele wojskowe. Wynikające z tego rosyjskie uderzenia w zaludnione obszary zabiły cywilów i zniszczyły cywilną infrastrukturę” – napisano w raporcie AI.

"Udokumentowaliśmy, że siły ukraińskie narażały cywilów na ryzyko oraz łamały prawo konfliktów zbrojnych poprzez działania na zaludnionych obszarach" - powiedziała Agnes Callamard, sekretarz generalna Amnesty International. "Bycie zaatakowanym nie zwalnia ukraińskich wojskowych z przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego" – dodała.

W raporcie jest też mowa o tym, że wojska rosyjskie atakowały obiekty cywilne, co do których było wiadomo, że nie ma tam ukraińskich żołnierzy. Takie działania są zbrodnią wojenną.

Ostra reakcja doradcy prezydenta Ukrainy 

Na zarzuty Amnesty International postanowił odpowiedzieć doradca prezydenta Ukrainy, Mychajło Podolak. "Jedyne, co stwarza zagrożenie dla życia Ukraińców to armia katów i gwałcicieli, która przyszła na Ukrainę dokonywać ludobójstwa. Nasi obrońcy stają w obronie narodu i swoich rodzin. Życie ludzkie jest dla Ukrainy bezwarunkowym priorytetem, dlatego ewakuujemy mieszkańców przyfrontowych miast" – napisał Podolak na Twitterze.

"Rosja podejmuje maksymalne wysiłki, żeby zdyskredytować Siły Zbrojne Ukrainy w oczach zachodnich społeczeństw i przerwać dostawy broni, wykorzystując do tego sieć swoich agentów wpływu. Szkoda, że taka organizacja jak Amnesty International bierze udział w tej kampanii dezinformacji i propagandzie” – dodał.

MP

Czytaj dalej:



Lubię to! Skomentuj127 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka