Policja przeprowadzi specjalną akcję na drogach. Będzie rejestrować wykroczenia z dronów

W środę policja w całym kraju przeprowadzi specjalną akcję "Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego". Źródło: Policja
W środę policja w całym kraju przeprowadzi specjalną akcję "Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego". Źródło: Policja
W środę policja w całym kraju przeprowadzi specjalną akcję "Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego" (NURD). Na ulicach pojawi się więcej nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorami, natomiast z powietrza wykroczenia będą wychwytywać drony.

Nadkomisarz Robert Opas w rozmowie z PAP przekazał, że policyjne ogólnopolskie działania kontrolno-prewencyjne pod nazwą "Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego" zostaną przeprowadzone na polskich drogach w środę. "Mają one na celu poprawę bezpieczeństwa tych uczestników ruchu drogowego, którzy podczas wypadków są szczególnie narażeni na tragiczne konsekwencje" – wyjaśnił policjant.

Uwaga na przejściach dla pieszych 

Mundurowi będą wyjątkowo surowi dla kierowców łamiących przepisy, które mają zapewniać bezpieczeństwo pieszym czy rowerzystom. Sprawdzą też zachowanie wobec osób użytkujących hulajnogi elektryczne.

"Najwięcej wypadków i ofiar wśród pieszych powodują kierowcy jadący przede wszystkim samochodami osobowymi. Ich główną przyczyną jest nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu. Stąd też podczas prowadzonych działań nadzorem zostaną objęte miejsca, które są szczególnie niebezpieczne dla pieszych np. przejścia przez ruchliwe jezdnie lub inne miejsca gdzie dochodziło do potrąceń" – zapowiedział Opas. 

Podkreślił, że rowerzyści, kierujący hulajnogami elektrycznymi, urządzeniami transportu osobistego oraz wspomagającymi ruch to także niechronieni uczestnicy ruchu drogowego. "Do większości wypadków, w których zostali poszkodowani przyczyniają się inni użytkownicy dróg. W znacznej mierze wypadki te powstają z powodu nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu oraz nieprawidłowego przejeżdżania przejazdów dla rowerów" – tłumaczył.

Według danych Komendy Głównej Policji od początku roku na polskich drogach doszło do 1 598 wypadków na przejściach dla pieszych (w 2021 roku - 1 320; w 2020 roku - 1 784). W ich wyniku zginęło 96 osób (2021 r. - 83; 2020 r. - 128), a 943 zostało rannych (2021 r. - 1 280; 2020 r. - 1 727).

Od 17 września obowiązuje nowy taryfikator 

Przypomnijmy, że od 17 września obowiązuje nowy taryfikator punktów karnych. Za niedostosowanie się do sygnałów świetlnych, sygnałów i poleceń podawanych przez osoby uprawnione do kierowania ruchem drogowym kierowca otrzyma aż 15 punktów karnych. Tyle samo otrzymają też wszyscy, którzy nie ustąpią pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych lub wchodzącemu na przejście. Kara ta dotyczyć będzie też kierujących, którzy przekroczyli prędkość o więcej niż 70 km/h.

15 punktów karnych otrzymają również kierowcy, którzy objadą opuszczone zapory oraz wjeżdżający na przejazd w momencie, gdy opuszczanie zapór już się rozpoczęło. Ta kara dotyczy też wjeżdżania na przejazd kolejowym przy sygnale czerwonym oraz wjechanie w to miejsce, gdy po drugiej stronie nie ma możliwości kontynuowania jazdy.

Za prowadzenie auta w stanie nietrzeźwości, nie udzielenie pomocy ofiarom wypadków oraz kierując pod prąd autostradą lub drogą ekspresową także grozi kara 15 punktów. 

Nowy taryfikator zawiera także kilka wykroczeń, za które będzie można otrzymać kilkanaście punktów karnych. 14 punktów otrzymają kierowcy przekraczający prędkość od 61 do 70 km/h. 12 punktów otrzymają osoby naruszające zakaz zawracania na autostradzie lub drodze ekspresowej. Tyle samo dostaną kierowcy, którzy podczas jazdy używają telefonów. Dwukrotne naruszenie tego przepisu będzie oznaczało utratę prawa jazdy. Aż 10 punktów otrzyma kierowca, który nie ustąpi pierwszeństwa pieszemu przy cofaniu pojazdem.

Mandat do 5 tys. zł, a grzywna w sądzie to nawet 30 tys zł 

Warto pamiętać, że w myśl obowiązujących przepisów policjant na miejscu może ukarać kierowcę mandatem maksymalnie do 5 tys. zł, a przy zbiegu wykroczeń do 6 tys. zł. W przypadku skierowania sprawy do sądu grzywna może sięgnąć nawet 30 tys. zł.

MP

Czytaj dalej: 


Lubię to! Skomentuj37 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo