Rosjanie rabują, co się da przed nadejściem kontrofensywy Ukraińców. Panika dowództwa

Gen. Siergiej Surowikin w wywiadzie przyznaje, że sytuacja w Chersoniu jest dla Rosji "trudna". Fot. PAP/EPA
Gen. Siergiej Surowikin w wywiadzie przyznaje, że sytuacja w Chersoniu jest dla Rosji "trudna". Fot. PAP/EPA
Armia na południu Ukrainy, dowodzona obecnie przez gen. Siergieja Surowikina, zarządziła "zorganizowane, stopniowe przesiedlanie" ludności cywilnej z czterech miejscowości nad Dnieprem. Rosjanie spodziewają się nadejścia kontrofensywy ukraińskiej i plądrują na potęgę. Twierdzą, że sytuacja w okolicach Chersonia jest bardzo trudna.

- Okupacyjne władze wywożą z obwodu chersońskiego tych, którzy z nimi współpracują - obwieścił Wołodymyr Litwinow, członek regionu, lojalny dla Kijowa. Rosyjska armia ogłosiła ewakuację cywili w obawie przed nadejściem ukraińskich żołnierzy. Samozwańczy mer Kirill Stremousow nawoływał mieszkańców do jak najszybszego opuszczenia Chersonia. To doskonała okazja dla okupanta na plądrowanie. 

Zdaniem szefa okupantów w mieście Wołodymyra Saldo, "tam gdzie jest wojsko nie ma miejsca dla cywilów". - Strona ukraińska buduje siły do ofensywy na dużą skalę - potwierdził. 

Rosjanie pokazują “sprzęt”, dostali kamizelki kuloodporne do ASG. Żołnierz nie wytrzymał

Rosjanie plądrują przed ucieczką z Chersonia

- Już okradli przedsiębiorstwa, które można było okraść, wywozili w ostatnim tygodniu wyposażenie prywatnych firm (...) Faktycznie przygotowują swoją ucieczkę na lewy brzeg Dniepru i tym samym chcą zabrać kolaborantów, którzy pracowali podczas referendów. To planowa ewakuacja dla kolaborantów - opowiedział ukraińskim mediom Serhij Chłań, deputowany do rady obwodowej. Polityk uważa, że nawet po ewakuacji nad Dniepr Rosjanie nie mają wielkich szans wraz ze spodziewaną, "pełnoskalową ofensywą" Kijowa.  

 

Rekordowe L4 u Polaków. Tyle czasu spędzamy na zwolnieniach

Rosjanie nie mają pomysłu

Do skomplikowanej sytuacji na froncie przyznaje się nawet głównodowodzący Rosjan Surowikin. - Sytuację w rejonie 'specjalnej operacji wojskowej' można określić jako napiętą - powiedział państwowemu kanałowi informacyjnemu Rossija 24. - Sytuacja w tym rejonie jest trudna. Wróg celowo uderza w infrastrukturę i budynki mieszkalne - dodał, opisując posuwające się działania ukraińskiej armii. 

Siły rosyjskie w regionie Chersonia zostały w ostatnich tygodniach cofnięte o ok. 30 km, Ukraińcy chcą ich wyprzeć do zachodniego brzegu rzeki Dniepr. 

CBŚP rozbiło groźny gang zajmujący się przemytem i handlem narkotykami. Wielki sukces


GW


Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka