Olbrzymia fala imigrantów rusza do Europy Zachodniej. Nasi sąsiedzi w głębokim konflikcie

Szlak imigrantów biegnie teraz przez Słowację i Czechy.
Szlak imigrantów biegnie teraz przez Słowację i Czechy.
Słowacja i Czechy mają problem z nielegalnymi imigrantami. Nowy szlak wiedzie przez te państwa do Niemiec i Europy Zachodniej. Z tego powodu Praga nie chce znieść wprowadzonych we wrześniu kontroli granicznych między Czechami a Słowacją, co wywołało napięcia w Bratysławie.

Czechy wprowadziły kontrole na granicy ze Słowacją

Praga tymczasowo wprowadziła 29 września na dziesięć dni kontrole graniczne między Czechami a Słowacją. Kontrole zostały wznowione na 17 przejściach drogowych, siedmiu kolejowych i trzech rzecznych w celu ograniczenia wjazdu nielegalnych migrantów do kraju. Czesi przedłużyli później kontrole do 28 października, a potem jeszcze raz - do 12 grudnia. W międzyczasie Austria rozpoczęła również kontrole na granicy ze Słowacją.

Kontrole, mające na celu powstrzymanie migrantów pieszych i przemycanych w pojazdach, spowodowały utrudnienia w transporcie ciężarowym, często powodując wielogodzinne opóźnienia i denerwując słowackich kierowców ciężarówek.

Słowacja twierdzi, że kontrole naruszają zasady unijnej bezwizowej strefy Schengen, do której należą oba kraje. UE uznała jednak tymczasowe czeskie kontrole z powodu "nieregularnej migracji, działalności zorganizowanych grup przemytników".

Słowacki premier Eduard Heger uważa, że obecna sytuacja "nie może być dłużej utrzymywana". Czeski Petr Fiala powtórzył swoje wcześniejsze stanowisko, że nie jest zadowolony z przedłużenia kontroli granicznych, ale w obecnej sytuacji jest to nieuniknione.
- Środki, które wprowadziliśmy, naprawdę działają - powiedział czeski premier.

Ogromna fala imigrantów zmierza do Europy Zachodniej

- To przykre, ale fala migracyjna ze Słowacji do Czech zadziałała bez żadnej interwencji ze strony słowackiej - zaznaczył Vít Rakusan, czeski minister spraw wewnętrznych. - Kiedy wprowadzono kontrole, zidentyfikowaliśmy 350 nielegalnych migrantów dziennie w Czechach i 150 tygodniowo na Słowacji. Ta różnica pokazuje stosunek Czech i Słowacji do problemu - dodał czeski minister.

Według oficjalnych danych, od wprowadzenia kontroli do początku listopada czeska policja zatrzymała blisko 9 tys. nielegalnych imigrantów i prawie 100 przemytników ludzi. Spośród tych nielegalnych imigrantów niemal 3 tys. zostało odesłanych na Słowację. Zdecydowaną większość migrantów stanowili Syryjczycy, zmierzający głównie do Niemiec - podają władze. Słowackie MSW powiedziało, że wojna domowa w Syrii utrudnia wydalenie migrantów.

Słowacy mają problem z nielegalną imigracją

W tym miesiącu rząd Słowacji zainstalował w przygranicznym mieście Kuty obóz z 16 namiotami, by zarządzać przepływem migrantów zatrzymywanych przez kontrole.

Słowacy starają się również pomóc we wzmocnieniu zewnętrznej granicy Schengen między należącymi do UE Węgrami i nie należącą do UE Serbią, gdzie wielu migrantów przedostaje się do UE przed przejściem przez Słowację i do Czech. Słowacki minister spraw wewnętrznych Roman Mikulec podkreślił, że rozwiązaniem problemu nielegalnej migracji jest ochrona zewnętrznych granic Schengen, a nie kontrola granic wewnętrznych. Minister dodał, że słowaccy policjanci zostaną rozmieszczeni w mieszanych zespołach ze swoimi węgierskimi kolegami, a ich misja potrwa dwa miesiące.

Mikulec zaznaczył, że Słowacja i Czechy mają uruchomić wspólne patrole skupiające się na ruchu pociągów. Ponadto, oba kraje powinny zwiększyć liczbę policjantów oddelegowanych do patrolowania granicy węgiersko-serbskiej i będą namawiać inne kraje do tego samego.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka