Poparcie dla niepodległości i suwerenności Ukrainy
Eurodeputowani w dokumencie wyrazili niezachwiane poparcie dla niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy w jej granicach uznanych przez społeczność międzynarodową. Potępiono także nielegalną, niesprowokowaną i nieuzasadnioną agresywną wojnę Rosji przeciwko Ukrainie.
W dokumencie zawarto także odniesienia do kwestii historycznych. Parlament Europejski przypomina, że Rosja w dalszym ciągu zaprzecza swojej odpowiedzialności za zestrzelenie samolotu lini Malaysia Airlines nad wschodnią Ukrainą w 2014 roku, a także odmawia współpracy z międzynarodowymi organami wymiaru sprawiedliwości i zwrotu wraku, wraz z czarnymi skrzynkami polskiego samolotu Tu-154, który w kwietniu 2010 roku rozbił się pod Smoleńskiem.
Apel o zaprzestanie działań wojskowych sił rosyjskich
Europosłowie domagają się zaprzestania wszelkich działań wojskowych sił rosyjskich. W szczególności chodzi o ataki na tereny mieszkalne i infrastrukturę cywilną, a także wycofanie przez Rosję wszystkich sił zbrojnych i sprzętu wojskowego z całego terytorium Ukrainy.
Eurodeputowani wzywają również do zaprzestania przymusowych deportacji ukraińskiej ludności cywilnej i przymusowych adopcji ukraińskich dzieci, a także do uwolnienia wszystkich osób przetrzymywanych na Ukrainie.
Z zadowoleniem przyjmuję rezolucję europarlamentu o uznaniu Rosji za państwo sponsorujące terroryzm i stosujące środki terroryzmu. Rosja musi zostać odizolowana na wszystkich poziomach i pociągnięta do odpowiedzialności, aby zakończyć swoją długoletnią politykę terroryzmu na Ukrainie i na całym świecie - komentował decyzję Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy.
RB
Czytaj dalej:
- Johnson ujawnia brutalną prawdę. Zachód tylko czekał, aż Ukraina się wykrwawi
- Rosjanie musieli zareagować na Krymie, są pełni obaw. W ruch poszły drony
- Ukraińcy mają powody do niepokoju. Hofreiter nie ma wątpliwości, co ich czeka
- Rosyjscy pranksterzy wkręcili prezydenta Andrzeja Dudę, podając się za Emmanuela Macrona
- Dron znaleziony niedaleko granicy z Białorusią. Śledczy sprawdzają do kogo należał


Komentarze
Pokaż komentarze (70)