Czas oczyścić polski tenis. Prokuratura wszczęła śledztwo

Prokuratura wszczyna śledztwo ws. Mirosława Skrzypczyńskiego. Źródło: YouTube/PZT TENIS TV
Prokuratura wszczyna śledztwo ws. Mirosława Skrzypczyńskiego. Źródło: YouTube/PZT TENIS TV
Były prezes Polskiego Związku Tenisa może mieć poważne problemy po głośnym wywiadzie, którego udzieliła posłanka Lewicy Katarzyna Kotula. Jak podaje portal Onet.pl, prokuratura w Szczecinie wszczęła śledztwo w sprawie przestępstw o charakterze seksualnym w polskim tenisie.

Prokuratura wszczyna śledztwo 

Szczecińska prokuratura w rozmowie z portalem Onet.pl przyznała, że ws. Mirosława Skrzypczyńskiego ruszyło śledztwo po tym, jak posłanka Katarzyna Kotula powiedziała, że była ofiarą Skrzypczyńskiego przed laty. Posłanka złożyła w tej sprawie zawiadomienie. 

– Postępowanie toczy się w sprawie. Aktualnie prowadzone są dalsze czynności procesowe, zmierzające do ustalenia dalszych szczegółów przebiegu wydarzeń wskazanych przez zawiadamiającą – powiedział jeden ze szczecińskich śledczych prokurator Piotr Wieczorkiewicz. 

– Z uwagi na wielowątkowość zawiadomienia i wzajemne powiązania poszczególnych okoliczności, kwestie związane z przedawnieniem karalności poszczególnych zachowań realizujących znamiona przestępstw, zostaną rozstrzygnięte po zebraniu stosownego materiału dowodowego – dodał. 

Wyznanie posłanki Kotuli 

Według opublikowanego pod koniec października artykułu w Onecie Skrzypczyński miał stosować przemoc fizyczną i psychiczną wobec członków swojej rodziny oraz zawodniczek, które w przeszłości trenował.

Jakiś czas później, kolejne oskarżenia wobec Skrzypczyńskiego wystosowała Katarzyna Kotula. Była zawodniczka klubu Energetyk Gryfino, a obecnie posłanka Lewicy, powiedziała, że jako 14-latka była napastowana seksualnie przez Skrzypczyńskiego co najmniej kilkanaście razy. Jej zdaniem ofiar było więcej.

Skrzypczyński znika z Polskiego Związku Tenisa 

W czwartek 24 listopada Skrzypczyński zrezygnował z funkcji prezesa PZT, jednak pozostał w zarządzie związku. Z członkostwa zrezygnował dopiero kilka dni później po apelu ministra sportu i turystyki Kamila Bortniczuka.

"Pan Mirosław Skrzypczyński nie pełni obecnie jakichkolwiek funkcji w Polskim Związku Tenisowym. W celu rozwiania wszelkich wątpliwości oświadczamy, że pan Mirosław Skrzypczyński nie pełni jakichkolwiek funkcji także w innych organach związku (np. Komisja Rewizyjna, inne komisje, kolegia czy grupy robocze" – można przeczytać w oświadczeniu PZT.

Skrzypczyński, który funkcję prezesa związku pełnił od 20 maja 2017 roku, wszelkim doniesieniom zaprzeczył.

MP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport