Uczestnik "Kuchennych Rewolucji" zabił córkę, potem rzucił się z okna. TVN reaguje

TVN usunęło odcinek "Kuchennych Rewolucji" z udziałem mężczyzny z Inowrocławia, który zabił swoją 10-letnią córkę, po czym rzucił się z okna swojego mieszkania. (fot. Wikipedia, Facebook)
TVN usunęło odcinek "Kuchennych Rewolucji" z udziałem mężczyzny z Inowrocławia, który zabił swoją 10-letnią córkę, po czym rzucił się z okna swojego mieszkania. (fot. Wikipedia, Facebook)
Stacja TVN, w trosce o dobro rodziny, postanowiła usunąć ze swojej aplikacji Player odcinek "Kuchennych Rewolucji" z udziałem mężczyzny, który zabił swoją 10-letnią córkę, po czym wyskoczył z okna swojego mieszkania na czwartym piętrze. Z mediów społecznościowych zniknęły również wzmianki o tym odcinku.

Odcinek "Kuchennych Rewolucji" usunięty

Chodzi o szósty odcinek 24. sezonu "Kuchennych Rewolucji", wyemitowany w kwietniu 2022 roku, poświęcony jednej z pizzerii z Inowrocławia. Stacja TVN, w trosce o dobro rodziny, postanowiła usunąć go ze swojej aplikacji Player.

TVN usuwa ślady po odcinku

Z mediów społecznościowych usunięto również zwiastuny tego odcinka. Zniknęły one nie tylko z profili poświęconych "Kuchennym Rewolucją", ale również z kont związanych z TVN, jak np. ze strony programu "Co za tydzień".

— To zupełnie zrozumiały ruch, nie ma w nim niczego nadzwyczajnego. Byłoby czymś głęboko niemoralnym pozostawienie tego odcinka dostępnym na Playerze, a zdjęć z niego w innych miejscach sieci. Przecież mówimy o zbrodni — powiedział anonimowy pracownik TVN w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

"Pokazał swój trudny charakter"

52-letni Aleksander M. z Inowrocławia w programie przedstawiony został jako mechanik samochodowy, który nie pracował w zawodzie. Po namowach ze strony jego kolegi wynajął lokal gastronomiczny i otworzył pizzerię. Biznes ten przynosił jednak same straty.

Plejada.pl opisuje, że mężczyzna na antenie "pokazał swój trudny charakter i porywczość". Pracownicy mieli być świadkami kłótni 52-latka z jego partnerką Iwoną, współwłaścicielką lokalu. Przed kamerami kobieta wyznała, że jej partner "nie był wcześniej taki nerwowy" i że "wszystko się zmieniło, a ona teraz się go boi".

Mężczyzna, oprócz 10-letniej córki Igi, miał jeszcze dwójkę dzieci: Olę i Julię.

RB

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj33 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura