Przeszłość dogania Sławomira Nitrasa. Polityk PO może stracić immunitet

Sławomir Nitras. Źródło: YouTube/Janusz Jaskółka
Sławomir Nitras. Źródło: YouTube/Janusz Jaskółka
27 października 2020 roku w Sejmie miał miejsce incydent w roli głównej ze Sławomirem Nitrasem. Polityk opozycji wpadł na posła PiS Wiesława Krajewskiego. Teraz sejmowa komisja regulaminowa opowiedziała się za odebraniem immunitetu politykowi PO.

Sławomir Nitras wpada w Krajewskiego 

Do incydentu między Sławomirem Nitrasem a Wiesławem Krajewskim doszło w trakcie obrad Sejmu 27 października 2020, kiedy to posłowie zajmowali się m.in. programem wsparcia dla rodzin i skutków decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji ze względu na ciężkie wady płodu.

Polityk PO przeciskał się przez sejmowe ławy, by dotrzeć do przejścia w stronę drzwi. W pewnym momencie na jego drodze stanął poseł Krajewski, przesuwając się z przejścia do ław. Parlamentarzysta Platformy Obywatelskiej odepchnął posła Prawa i Sprawiedliwości.

Moment zdarzenia opublikował m.in. na swoim Twitterze ówczesny działacz Porozumienia w okręgu gliwickim Bartłomiej Maksymowicz.

Sławomir Nitras może mieć problemy 

Mimo, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie chce odebrać immunitet polityka PO od 26 marca 2021 r. to Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych pochyliła się nad wnioskiem dopiero na posiedzeniu w 2023 r. Osobiście uzasadnił go Prokurator Okręgowy w Warszawie.

– W trakcie zarządzonej przerwy w obradach 20. posiedzenia Sejmu (Sławomir Nitras - red.) naruszył nietykalność cielesną Wiesława Krajewskiego, posła na Sejm, podczas pełnionych obowiązków służbowych związanych z wykonywaniem mandatu poselskiego, przy czym czyn ten został popełniony publicznie i bez powodu, z okazaniem rażącego lekceważenia porządku prawnego – oświadczył Mariusz Dubowski. 

Do materiału dowodowego zalicza się wspomniane już wideo oraz rozmowy z trzema naocznymi świadkami zdarzenia.

Tłumaczenie Sławomira Nitrasa 

Sławomir Nitras próbował tłumaczyć się z tego zdarzenia. Jak mówił, chciał on jedynie przemieścić się na sali sejmowej i nie zauważył posła Krajewskiego. Zdaniem parlamentarzysty PO, Krajewski miał nawet wykonać ruch w jego stronę.

"W sportach takich jak piłka ręczna, piłka nożna czy koszykówka jest tzw. faul ofensywny, który polega na tym, że ktoś się podstawia, żeby w niego uderzyć, przewraca się i upada. Poseł Krajewski zachował się dokładnie tak, jak wytrawny gracz w koszykówkę: stanął i po kontakcie pokazał jak w +dramatyczny+ sposób został odsunięty" – tłumaczył. 

"To też jest chyba pewnie fizyka. Jeżeli pan poseł Krajewski zrobił gest i stanął, a ja byłem w ruchu to wolniej się poruszyłem, no bo on mnie zablokował. Musiał się, siłą rzeczy, ruszyć. To jest po prostu fizyka, ale ja nie jestem fizykiem. Mogę powiedzieć za siebie" – dodawał Nitras. 

MP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj70 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka