Kierowcy niezasadnie karani
Zastrzeżenia Marcina Wiącka, Rzecznika Praw Obywatelskich, budziła karalność przekroczenia dopuszczalnej prędkości na drodze od 1 do 10 km/h, co prowadzi do tego, że część kierowców jest niezasadne jego zdaniem karana za przekroczenie dozwolonej prędkości nawet tylko o 1km/h. Rzecznik argumentował, że błąd pomiaru urządzeń mierzących i wskaźników w autach obejmuje 3 km/h więc należałoby przyjąć, że pomiar jest obarczony pewnym marginesem błędu, co przekładałoby się na sankcje za takie wykroczenie.
Marcin Wiącek w piśmie do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji proponuje uwzględnienie marginesu błędu pomiarowego urządzeń laserowych, co oznacza, że należałoby karać przekroczenia dopuszczalnej prędkości w zakresie od 4 do 10 km/h. Podaje przykład Francji, gdzie kary za przekroczenie prędkości są wymierzane z przyjęciem wartości pokazanej przez urządzenie pomiarowe przy jej pomniejszeniu na korzyść kierowcy o wartość marginesu błędu pomiarowego.
Do RPO wpływają wnioski w związku ze stosowaniem wydanego na podstawie nowelizacji Prawa o ruchu drogowym z 2 grudnia 2021 r. rozporządzenia MSWiA, które zawiera m.in. taryfikator stanowiący podstawę wymiaru grzywny za przekroczenie prędkości „do 10 km/h” - czyli faktycznie od 1 do 10 km/h. Wnioskodawcy piszą, że niezasadne i nieracjonalne jest karanie kierowców za przekroczenie dozwolonej prędkości nawet o 1 km/h. Wskazują, że błąd pomiaru urządzeń mierzących prędkość stosowanych przez Policję i inne służby (w tym fotoradarów) oraz wskaźników prędkości w autach, obejmuje 3 km/h. W szczególnych sytuacjach błąd może wynosić może nawet do 10 km/h. Problem dotyczy niedostrzeżonej kwestii błędu pomiaru, tzw. „marginesu tolerancji błędu", czy też „marginesu technicznego". W takich sytuacjach obwiniony może wyłącznie odmówić przyjęcia mandatu i tylko przed sądem próbować dowieść błędu pomiaru. Wnioski obywateli podnoszące, że każde urządzenie pomiaru prędkości obarczone jest pewnym deficytem dokładności pomiaru, znajdują potwierdzenie w opiniach producentów i przepisach.
Błędy w przyrządach do pomiaru prędkości
W rozporządzeniu w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w kontroli wskazano, że wartości błędów dopuszczalnych przyrządu wynoszą:
1) podczas badań w laboratorium: ± 1 km/h - dla prędkości do 100 km/h, ± 1% wartości mierzonej - dla prędkości powyżej 100 km/h;
2) podczas badań i sprawdzeń poza laboratorium: ± 3 km/h - dla prędkości do 100 km/h, ± 3% wartości mierzonej - dla prędkości powyżej 100 km/h.
Zdaniem RPO świadczą to o tym, że urządzenia pomiaru prędkości mogą wykazywać błąd rzędu +/- 3 km/h i przemawia za poglądem o wadliwości taryfikatora. Jeżeli miernik laserowy, dokonując pomiaru w miejscu, gdzie dozwoloną prędkością jest 50 km/h, ujawni prędkość pojazdu na poziomie 53 km/h, to przy uwzględnieniu błędu pomiaru, może być odczytywany tak, że kierowca jechał z dozwoloną prędkością i wykroczenia nie popełnił. Możliwa jest także, że faktyczna prędkość wyniosła 56 km/h, lecz obowiązująca także w prawie wykroczeń zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść obwinionego nakazuje przyjęcie wersji korzystniejszej dla obwinionego. A gdy laserowy miernik prędkości wskaże przekroczenie o 31 km/h, to można argumentować, że kierowca w istocie przekroczył prędkość o 28 km/h – a wtedy dostaje mniej punktów karnych (7 zamiast 9). Rozwiązaniem wpływającym pozytywnie na prawa i wolności obywateli byłoby przyjęcie, że pomiar wskazywany urządzeniem obarczony jest pewnym marginesem błędu, co z kolei warunkowałoby wymierzanie sankcji na podstawie „pomiaru przyjętego".
MSWiA nie dostrzega pilnej potrzeby zmian
W odpowiedzi MSWiA napisało, że nie dostrzega pilnej potrzeby zmian w zakresie wnioskowanym przez RPO. Argumentuje, że nadrzędnym celem jest zwiększenie ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego w ruchu drogowym w Polsce, a co za tym idzie obniżenie liczby zabitych i rannych w wypadkach drogowych. Podjęte działania zaczęły przynosić wymierne efekty. Statystyki wskazują, że w 2022 r. liczba osób zabitych w wypadkach drogowych nie przekroczyła 1900. MSWiA pisze, że „na podstawie wstępnych danych opublikowanych przez Komisję Europejską należy wskazać, że w 2022 r. Polska odnotowała jeden z najwyższych spadków wskaźnika zabitych na 1 mln mieszkańców w wypadkach drogowych wśród krajów Unii Europejskiej w porównaniu do 2019 r. Wskaźnik ten z 77 osób zabitych w wypadkach drogowych na 1 mln mieszkańców w 2019 r. zmalał do 51 w 2022 r. MSWiA podkreśla, że zaprezentowane powyżej dane potwierdzają słuszność podjętych działań legislacyjnych, m.in. w odniesieniu do przekraczania dopuszczalnych prędkości jazdy przez kierujących pojazdami”.
Tomasz Wypych
(Błędy w pomiarze prędkości. Fot. commons.wikimedia.org)
Czytaj dalej:
- Rząd zataja dane? Polityk Platformy minął się z prawdą
- Warszawa staje się coraz bardziej niebezpieczna. Policja ma problem
- Tusk nie chce przejąć władzy? Może mieć całkiem inny cel




Komentarze
Pokaż komentarze (24)