Expose Morawieckiego. "Odłóżmy mikromanię", konkret o tarczy antyrakietowej

Redakcja Redakcja Sejm i Senat Obserwuj temat Obserwuj notkę 70
Premier Mateusz Morawiecki w poniedziałek po godz. 11:20 zakończył wygłaszanie swojego expose w Sejmie. Trwało ono nieco ponad godzinę. Polityk mówił m.in. o inwestycjach zrealizowanych przez rząd PiS i oświadczył, że tarcza antyrakietowa będzie w pełnej gotowości od 15 grudnia. Teraz posłowie ostro debatują nad expose i nad wnioskiem o wotum zaufania dla rządu.

Morawiecki przypomina: 7,5 mln Polaków głosowało na PiS

Staję przed państwem z poczuciem dumy i odpowiedzialności, z podniesionym czołem; odnieśliśmy drugi w historii III RP wynik, żadna z innych partii poza Prawem i Sprawiedliwością nigdy nie miała takiej liczby głosów - 7,5 mln Polaków zagłosowało na PiS - mówił premier Mateusz Morawiecki podczas expose.

- Polska to wielka siła duchowa i to nie my ją wybieramy, to ona wybiera nas - oświadczył szef rządu na wstępie wystąpienia w Sejmie.

Dodał, że staje przed parlamentarzystami z poczuciem dumy i odpowiedzialności, "z podniesionym czołem".

Morawiecki wyraził też wdzięczność, że tak wiele Polek i Polaków oddało swój głos na PiS. - To właśnie dlatego prezydent Andrzej Duda, zgodnie z obyczajem parlamentarnym, powierzył mi misję tworzenia rządu; misję tworzenia rządu zwycięskiemu ugrupowaniu - powiedział premier.

- Odnieśliśmy tutaj drugi w historii III RP wynik. Żadna z innych partii poza Prawem i Sprawiedliwością nigdy nie miała takiej liczby głosów - 7,5 mln Polaków zagłosowało na PiS - podkreślił Morawiecki.


Premier liczy na refleksję parlamentarzystów

Jestem pewien, że projekt, który zamierzam przedstawić, musi wygrać i wygra; być może jeszcze nie dziś, nie w tej izbie, ale wygra na pewno, do tego będę dążył ze wszystkich sił - powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas swojego wystąpienia.

- Projekt, który chcę dziś przedstawić, to projekt przyszłości Polski; Polski, z której będziemy dumni, Polski ambitnej (...), dojrzałej i takiej, które inni będą nam zazdrościć - powiedział wcześniej Morawiecki podczas expose.

Jak dodał, to "właśnie ta wizja powinna być horyzontem działania każdego polskiego rządu i Koalicji Polskich Spraw". Premier ocenił, że waga spraw, które dzisiaj przedstawił, jest ogromna. "Dlatego liczę na rzeczywistą refleksje wszystkich parlamentarzystów" - dodał.

- Odpowiadamy tutaj przed ludźmi, przed historią, a nie przed trybunałem partykularnych nakazów czy układami politycznymi. To interes zwykłych Polaków, a nie interesy wielkich firm i wpływowych ludzi powinien stać w centrum polskiej polityki. Jeśli dobro Polski jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na właściwym miejscu - wskazał Morawiecki.

Wyjaśnił, że na początku powie o podstawowych wartościach, które są fundamentem prezentowanego programu. - Pierwszą wartością, a zarazem fundamentem naszej wizji przyszłości jest człowiek, jest każdy obywatel Rzeczypospolitej. Człowiek z jego godnością, ale też wolnością, możliwością decydowania o sobie samym. Człowiek, który ma prawo myśleć i wierzyć w to, co zechce - podkreślił.

Dodał, że każdy człowiek jest też częścią większej całości - najpierw wspólnoty rodzinnej, a w dalszym planie naszej wspólnoty narodowej. - Nikt nie żyje w próżni - ocenił.


Morawiecki: Chcę, żeby specjaliści byli godnie opłacani

Naszym celem jest, by Polska stała się krajem dobrze opłacanych specjalistów; trzeba stworzyć warunki, w których pracownicy są godnie traktowani, a ich wolny czas jest szanowany. Naszym celem jest średnia płaca 10 tys. zł brutto - powiedział polityk.

- Teraz przed nami nowy obowiązek i nowe zadanie: skokowe podniesienie jakości pracy w Polsce, a co za tym idzie, również skokowy wzrost płac Polaków. Nasze założenie na koniec tej kadencji to średnia pensja Polaków w wysokości 10 tys. zł brutto. To jest nasz konkretny plan, pod który mamy bardzo konkretne projekty - zadeklarował.

- To jest wizja Polski, w której praca daje poczucie stabilności, ale również poczucie sensu. Bo w pracy nie może chodzić tylko o to, żeby przeżyć od pierwszego do pierwszego. Chodzi nie o to, żeby pracować po to, żeby przeżyć, ale o to, żyć pełnią życia i realizować swoje marzenia. Nie da się zadekretować work-life balance, ale trzeba stworzyć warunki, w których pracownicy są godnie traktowani, a ich wolny czas jest szanowany - mówił premier. Jak dodał, celem jego rządu jest to, "by Polska stała się krajem dobrze opłacanych specjalistów".

- Nie chcemy powrotu do sytuacji, w której naszą przewagą była tania siłą robocza, skręcanie długopisów czy zbijanie palet. Możemy i musimy wygrywać jakością i wysokimi kwalifikacjami. Jeżeli utrzymamy tempo rozwoju, tempo modernizacji polskiej gospodarki, tempo inwestycji, już niedługo będziemy mogli spełnić wielki sen naszych rodziców, naszych dziadków - żyć na poziomie Europy zachodniej, ale bez tych błędów, które oni popełniają - stwierdził premier.

Morawiecki wspomniał, że rządy PiS "udowodniły, że Polska nie jest skazana na biedę i zapóźnienie".

Tarcza rakietowa osiągnie gotowość 15 grudnia

- Amerykanie przekazali nam informację, że 15 grudnia zdolność operacyjną osiągnie tarcza antyrakietowa w Redzikowie - poinformował w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki.

- W polityce międzynarodowej o sile państwa, obok gospodarki, obok sprawnego zarządzania finansami publicznymi, świadczy również silna armia. 300-tysięczna armia świetnie uzbrojona, silny polski przemysł zbrojeniowy, 4 proc. PKB na wojsko polskie - to fundamenty naszego bezpieczeństwa i naszej suwerenności - powiedział premier.

Jak dodał, w ostatnich tygodniach Polska "wywalczyła" na Radzie UE, to, o co starała się od 3-4 lat. - A mianowicie wydatki materiałowe na uzbrojenie, na armię polską nie będą zaliczane, w przypadku wyliczeń związanych z procedurą nadmiernego deficytu, do deficytu budżetowego - powiedział premier. Ocenił, że "to bardzo ważna sprawa".

Jak podkreślał Morawiecki, armia polska musi rosnąć w siłę. - Nasze wydatki na wojsko już teraz sięgają około 4 proc. PKB. Wynika z tego, że gdyby odjąć od naszego deficytu budżetowego, to byłby on mniejszy niż 1 proc., nieco powyżej zera. To jeden z niższych deficytów, jeśli nie najniższy w UE, odejmując wydatki na armię - powiedział szef rządu.

Przypomniał, że w Polsce jest ponad 10 tys. wojsk amerykańskich. - Amerykanie właśnie przekazali nam informację, że 15 grudnia, za kilka dni, zdolność operacyjną osiągnie tarcza antyrakietowa w Redzikowie - powiedział.

Morawiecki apeluje do polityków o zgodę  

W dalszej części expose, Morawiecki zaapelował do polityków o zgodę w najważniejszych dla państwa sprawach. Wspomniał przy tej okazji o ważnej inwestycji.

- Z punktu widzenia przyszłego rozwoju i bezpieczeństwa kraju, taką kluczową inwestycją jest Centralny Port Komunikacyjny i polski atom. Centralny port, to realny skok cywilizacyjny Polski. To wielki hub transportowy, to nowe drogi, to szybka kolej, to przełom w transporcie publicznym - mówił podczas wystąpienia.

Jak oznajmił, ten port włączy Polskę w sieć globalnych przepływów – spedycję, ruch turystyczny czy przerzut wojsk i sprzętu wojsk sojuszniczych.

- Odłóżmy mikromanię na bok. Proszę wysoką izbę, odłóżmy mikromanię na bok, nie propagujmy perspektywy naszych wrogów czy naszych konkurentów, dajmy Polsce szansę wybić się na wielkość - podkreślił. Wskazywał też, że warunkiem dobrej, bezpiecznej i szczęśliwej przyszłości polskich rodzin jest mocna pozycja Polski w globalnym układzie sił.

- Świat jest dziś znów niebezpiecznym miejscem. Wystarczy rozejrzeć się dookoła. Neoimperialna polityka Rosji dopiero nabiera rozpędu" – mówił. - Wojna na Bliskim Wschodzie jest zapowiedzią nowego zderzenia cywilizacji. Rosnąca potęga Chin zwiastuje konflikt o globalną dominację. Ostatnie próby centralizacji w UE zapowiadają kres Wspólnoty Europejskiej, jaką znamy - dodał.

MB

Fot. Mateusz Morawiecki. Źródło: PAP/Paweł Supernak

Czytaj dalej:


Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka