Obowiązkowa służba na Ukrainie. Brakuje żołnierzy
Obowiązek wojskowy obejmuje na Ukrainie mężczyzn w wieku 18-60 lat, choć są wyjątki. Wojsko boryka się z coraz większymi brakami osobowymi. Sytuacja spowodowana jest dramatycznym niedoborem żołnierzy do dalszego prowadzenia wojny z Rosją - alarmują media. Średnia wieku żołnierza na froncie wynosi ponad 40 lat, a nowych chętnych brakuje. Tysiące mężczyzn w wieku poborowym wyjechały za granicę - często za łapówki. Tysiące innych "załatwiły sobie" zwolnienie od służby wojskowej ze względu na stan zdrowia.
We wtorek prezydent Wołodymyr Zełenski oznajmił, że armia zwróciła się o zmobilizowanie dodatkowych 450-500 tys. osób do sił zbrojnych.
Odcięcie kart płatniczych i pozbawienie usług konsularnych
Rząd szykuje więc zapisy, by zmobilizować jak największą armię. Nowy projekt ma zostać złożony do parlamentu w styczniu. Wadym Iwczenko, deputowany, członek Komisji Rady Najwyższej Ukrainy ds. Bezpieczeństwa Narodowego, Obrony i Wywiadu wyjawił, co może się w nim znaleźć.
Jednym z pomysłów jest wprowadzenie czegoś w rodzaju rejestracji wojskowej. – Wszyscy mężczyźni będą musieli otrzymać wojskową kartę rejestracyjną i przejść ponowną identyfikację w TCK (komisariat wojskowy). Wszyscy zostaną pogrupowani, a ci, których należy zmobilizować zgodnie z potrzebami Sztabu Generalnego, zostaną dodatkowo "wyróżnieni". Nic więcej nie mogę powiedzieć – wyjaśnił Iwczenko.
W praktyce oznacza to, że mężczyzna, który jest obywatelem Ukrainy i nie przejdzie rejestracji wojskowej na terenie kraju w którym przebywa - może, zgodnie z proponowanym projektem ustawy - zostać pozbawiony usług konsularnych. To jednak nie wszystko.
Jedną z opcji jest również odłączenie kart płatniczych. Zgodnie z proponowanymi nowymi przepisami także instytucje finansowe będą miały obowiązek zweryfikowania posiadania "karty wojskowej". Jej brak spowoduje wstrzymanie usług, co w konsekwencji oznacza blokadę kont i środków na nich zawartych.
MP
na zdjęciu: Ukraiński żołnierz na froncie. Fot. PAP/Viacheslav Ratynskyi
Czytaj dalej:




Komentarze
Pokaż komentarze (99)