Stanowski ofiarą ataku
Krzysztof Stanowski ma rzeszę fanów, ale też przeciwników. Kiedyś do sieci wyciekł jego numer telefonu komórkowego. Dziennikarz sportowy go nie usunął, mimo że miał nową kartę SIM z numerem. Jeszcze z niego korzysta. Jeden z internautów wpadł na pomysł, by zadzwonić z numeru Stanowskiego na policję. Influencer opowiedział o tym w mediach społecznościowych.
- Bardzo miła wizyta policji w nocy. Dostali telefon z mojego numeru, że... poćwiartowałem żonę. Potem jeszcze sporo innych zgłoszeń, rzekomo ode mnie. Funkcjonariuszom bardzo dziękuję za rozsądek i że nie obudzili mi dzieci. Definitywnie trzeba poprzedni numer dezaktywować - napisał Stanowski.
Spoofing - wcześniej ktoś podszył się pod Mentzena
Jak dodawał w dyskusji, utrzymywał stary numer, ponieważ część znajomych nie posiada nowego namiaru na Stanowskiego. Policjanci przyszli do jego posesji, by sprawdzić, czy żona Stanowskiego, Marta, jest cała i zdrowa. Dziennikarz padł więc ofiarą tzw. spoofingu - podszywania się pod obcą osobę w celu wyłudzenia danych lub pieniędzy. W tym przypadku chodziło o zrobienie problemu znanej postaci z sieci.
Ofiarą spoofingu padł niedawno jeden z liderów Konfederacji - Sławomir Mentzen. - To jest coraz mniej zabawne. Przyjechała dziś do mnie do firmy policja z informacją, że ktoś podszył się pod mój stary numer telefonu i zadzwonił do szpitala z informacją, że jest tam bomba - relacjonował poseł.
Fot. Krzysztof Stanowski/screen Kanał Zero
GW




Komentarze
Pokaż komentarze (99)