Przemówienie ministra wciąż tematem w sieci
Nie milkną echa sobotniego występu ministra Marcina Kierwińskiego w Dniu Strażaka. Część opinii publicznej jest przekonana, że szef MSWiA był niedysponowany tego dnia. Wielu internautów podważa wiarygodność wyniku testu z policyjnego alkomatu. Z kolei wyborcy rządu Donalda Tuska bronią kandydata na europosła, a niektórzy - jak Roman Giertych - dopatrują się ingerencji osób trzecich w to, że Kierwiński tak fatalnie przemawiał. Winne są osoby od akustyki na placu Józefa Piłsudskiego, mikrofon i pogłos, choć te problemy nie występowały w trakcie przemówień Andrzeja Dudy, Szymona Hołowni i Waldemara Pawlaka podczas uroczystości. W wersję polityka KO nie wierzą m.in. publicysta Onetu Witold Jurasz i Anna Kalczyńska, była gwiazda TVN.
Największe zaskoczenie wywołał zdecydowanie Jacek Protasiewicz, który nie zostawił suchej nitki na Marcinie Kierwińskim. W weekend orzekł, że minister był "naptury jak Messerschmitt". - A więc: 1) byłem jego zastępcą, jako szefa kampanii PO w 2011, więc spotykaliśmy się codziennie i często. Poznałem go całkiem dobrze. 2)wiem, ile i co jest pite w gabinetach rządu PO, a zwłaszcza w willi Premiera na parkowej, na tarasie zwanym pieszczotliwie “Miami”. Wiem też, jak dużo tam (i w KPRM) się pijało. Podsumowując: Kierwiński wczoraj był napruty jak Messerschmidt (błąd - powinno być Messerschmitt, przyp. red.). Gadanie o problemach technicznych to ściema dla maluczkich, jak niegdyś o słynnym dziadku - wyjawił.
"Seryjni samobójcy? Odpuść"
Na tym nie koniec. "Rzeczpospolita" pisze, że Kierwiński zamierza pozwać osoby publiczne, które podważają jego wersję z alkomatem. Na liście są Samuel Pereira, Jacek Ozdoba i właśnie Protasiewicz. To musiało wywołać reakcję aktywnego polityka.
0 Hej, Marcinie Kierwiński, jeśli pośród tych osób jestem i ja, to wyślij pozew (adres Twoi ludzie ustalą w minutę). Czekam. Jeśli jednak myślisz o „seryjnych samobójcach”, to odpuść. Pewnie znam ich wszystkich. Oni znają mnie. Nic z tego nie będzie, poza kolejną wtopą. I już winka w PE nie będzie - napisał Protasiewicz. O jakich "seryjnych samobójcach" wspomniał? O tym mamy dowiedzieć się w książce, którą przygotuje były europoseł.
Protasiewicz czekał na "siepaczy" Kierwińskiego"
W poniedziałek rano Protasiewicz czekał na niespodziewanych gości. Nikt jednak nie przyszedł do jego domu, w związku z czym polityk wstawił zdjęcie patelni z kuchni.
- Hej, Marcinie Kierwiński! Już godzinę czekam na twoich chłopaków! Nawet jajecznicy nie zrobiłem, a Senior zjadł leczo Darusi na śniadanie; wczoraj zapowiadałeś, że się rozprawisz z oszczercami; byłeś znowu na bańce, czy dochodzisz, jak niegdyś Bartłomiej Sienkiewicz do Białegostoku? - dopytywał.
Nie mamy wątpliwości, że wspomnienia Protasiewicza mogą stać się hitem wydawniczym. Czy jednak będą wiarygodne?
Fot. Jacek Protasiewicz/Marcin Kierwiński/Sejm/TVP
GW






Komentarze
Pokaż komentarze (113)