Afera na WUM. Rektor doczekał się odpowiedzi

Redakcja Redakcja Edukacja Obserwuj temat Obserwuj notkę 6
Kolejna odsłona sporu w związku z wyborami rektorskimi na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Przewodnicząca zawieszonej Uczelnianej Komisji Wyborczej odpowiedziała na zarzuty rektora.

Prof. Alicja Wiercińska-Drapało, kierująca pracami UKW, w specjalnym oświadczeniu odniosła się do zarzutów prof. Zbigniewa Gacionga, rektora uczelni, który we wtorek zawiesił działanie komisji zarzucając jej np. na naruszanie przepisów ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, przepisów Statutu WUM oraz ważnych interesów uczelni. 


Zarzuty rektora WUM

Według prof. Gacionga naruszenie przez UKW przepisów polegało m.in. na: przyjęciu uchwały stwierdzającej, że osoba ukarana karą dyscyplinarną upomnienia spełnia wymogi stawiane kandydatowi na rektora; wyznaczeniu daty wyborów i dopuszczeniu do kandydowania osoby, która "nie została wskazana jako kandydat w wyborach przez żaden z uprawnionych do tego organów WUM"; dopuszczeniu do udziału w posiedzeniach UKW zewnętrznych (niezwiązanych z WUM) prawników - "w tym wykorzystaniu sporządzonych przez takie osoby opinii prawnych bez wskazania jasnych kryteriów wyboru oraz finansowania takich osób"; podejmowaniu działań oraz wydawaniu przez przewodniczącą UKW komunikatów i jednoosobowych oświadczeń wprowadzających w błąd członków społeczności akademickiej oraz opinię publiczną co do stanu faktycznego i prawnego procedury wyborczej oraz kompetencji posiadanych przez UKW. 


Miała większość za sobą

Odnosząc się do tych zarzutów, prof. Wiercińska-Drapało wskazała w przesłanym w czwartek oświadczeniu, że wobec rozbieżnych opinii interpretacyjnych co do wymogów wobec kandydata na rektora UKW ma konieczne ekspertyzy prawne, a przy tym podejmowała wszelkie decyzje kolegialnie jedynie przy poparciu większości członków. Pokreśliła, że komisja podjęła uchwałę o dopuszczeniu do kandydowania w tych wyborach osoby, które zostały wskazane jako kandydat w wyborach przez Radę Uczelni i Senatu". UKW stało na stanowisku, że nie zaszły żadne okoliczności do podjęcia odmiennej Uchwały w tej sprawie.

Jak zaznaczyła, UKW podejmowała „wszelkie możliwe kroki, by doprowadzić do przeprowadzenia wyborów. Zgodnie z Uchwałą UKW z dnia 25 kwietnia 2024 wybory były ustalone na 6 maja 2024. Pan Rektor swoim poleceniem służbowym uniemożliwił dostęp do systemu teleinformatycznego używanego do głosowania". Zwróciła również uwagę, że obsługę prawną UKW zapewnia prawnik, który jest jednocześnie pracownikiem WUM i opiniuje działania rektora. Dalej wyjaśnia, że „jako Przewodnicząca UKW pismem z dnia 24.04.2024 zwróciłam się do JM Rektora o pokrycie kosztów doradztwa prawnego w sytuacji, w związku z nagłą koniecznością zasięgnięcia dodatkowych opinii prawnych w sytuacji, która się coraz bardziej komplikowała. Pan Rektor na to pismo nie odpowiedział".

Prof. Wiercińska-Drapało zapewniła przy tym, że jako przewodnicząca UKW nigdy nie podejmowała działań w imieniu tej komisji bez wyraźnego poparcia wyrażonego w głosowaniu, a UKW nigdy też nie wydała komunikatu UKW bez wyraźnego poparcia wyrażonego w głosowaniu. "Członkowie UKW nigdy nie zwrócili się do mnie z żadną uwagą, że w jakikolwiek sposób przekroczyłam kompetencje UKW i naraziłam dobre imię UKW i całego WUM" - podsumowała. 


Walka o stanowisko rektora

O stanowisko rektora WUM ubiegało się dwoje kandydatów: dotychczasowy rektor prof. Zbigniew Gaciong oraz prorektorka ds. personalnych i organizacyjnych prof. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska. Głosowanie na rektora jednak się nie odbyło, bo rektor WUM zawiadomił, że nałożył na prof. Agnieszkę Cudnoch-Jędrzejewską karę dyscyplinarną w związku z "uchybieniem godności zawodu nauczyciela akademickiego". Poinformował również, że jego kontrkandydatka utraciła prawo ubiegania się o funkcję rektora WUM. Sam również zrezygnował z kandydowania.

Po serii komunikatów, oświadczeń i stanowisk UKW, rektora, Ministerstwa Zdrowia, związków zawodowych WUM, a także b. rektorów uczelni, 13 maja Senat WUM zdecydował, że prof. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska nie jest jednak kandydatką na rektora uczelni i że procedura wyborcza powinna rozpocząć się od początku. Dzień później rektor WUM zawiesił działanie Uczelnianej Komisji Wyborczej. 

Fot. Siedziba WUM w Warszawie

Tomasz Wypych

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo