fot. Pixabay
fot. Pixabay

Brakuje ważnego składnika do produkcji amunicji dla Ukrainy. Rosja ma go pod dostatkiem

Redakcja Redakcja Rosja Obserwuj temat Obserwuj notkę 74
Unia Europejska zobowiązała się dostarczyć Ukrainie milion sztuk pocisków. Jest z tym problem, bo w Europie brakuje ważnego składnika do produkcji amunicji. Jednak Rosja nie ma problemu z jego zakupem. Źródła dostaw są bardzo zaskakujące.

Nitroceluloza to jedna z najbardziej poszukiwanych substancji

Nitroceluloza, bo o niej mowa,  jest mieszaniną estrów celulozy i kwasu azotowego. To silny materiał wybuchowy miotający, zdolny do DDT. Nitroceluloza o zawartości 12–14 proc. azotu jest bawełną strzelniczą i przede wszystkim głównym składnikiem prochu bezdymnego, bez którego nie da się produkować amunicji. W powietrzu spala się błyskawicznie bardzo jasnym, żółtym płomieniem, nie zostawiając zapachu ani żadnych widocznych pozostałości po spaleniu. Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę stała się jednym z najbardziej poszukiwanych na świecie produktów.


Okazuje się, że chiński eksport do Rosji nitrocelulozy, materiału podwójnego zastosowania używanego m.in. do produkcji amunicji artyleryjskiej, wzrósł z niemal zera przed wojną do 1,3 tys. ton w 2023 roku i nadal rośnie. Z analizy oficjalnych danych opublikowanych przez chińską administrację celną, sięgających 2015 r., wynika, że do 2021 r. eksport tego materiału praktycznie nie istniał, po czym w maju 2022 r., zaledwie trzy miesiące od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, odnotowano jego gwałtowny skok.

W całym 2022 r. Chiny wyeksportowały do Rosji nieco ponad 700 ton nitrocelulozy, a rok później wolumen uległ niemal podwojeniu - do ponad 1300 ton. W okresie od stycznia do marca tego roku wyeksportowano już ponad 110 ton.

Dominacja Chin w produkcji nitrocelulozy

Nitroceluloza to substancja wytwarzana w wyniku obróbki włókien bawełnianych kwasem azotowym. Chociaż jest używana w produkcji farb, lakieru i tuszu, ze względu na wysoką łatwopalność znajduje zastosowanie jako materiał do prochu strzelniczego i rakiet, co czyni ją jednym z produktów podwójnego zastosowania, które mogą być wykorzystywane zarówno do celów wojskowych, jak i cywilnych.


To właśnie dlatego podczas spotkania z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem sekretarz stanu USA Anthony Blinken jako pierwszy zwrócił uwagę właśnie na ten produkt, który Chiny dostarczają Rosji: „nitrocelulozę, która ma kluczowe znaczenie dla produkcji amunicji i paliw rakietowych”. Poproszony o komentarz w tej sprawie rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenbin stwierdził , że Chiny nie akceptują zrzucania winy przez Waszyngton na Pekin. - Chiny zawsze zajmują się eksportem produktów wojskowych w rozważny i odpowiedzialny sposób i ściśle kontrolują eksport artykułów podwójnego zastosowania, w tym dronów do użytku cywilnego. Stany Zjednoczone wysuwają fałszywe oskarżenia przeciwko normalnemu handlowi Chin z Rosją, podczas gdy nadal udzielają bezprecedensowej pomocy wojskowej Ukrainie. Jest to typowy podwójny standard, niezwykle obłudny i nieodpowiedzialny - podkreślił Wenbin.

Dominacja Chin w produkcji nitrocelulozy stanowi jednak poważne wąskie gardło dla Zachodu. Amerykański dziennik „Wall Street Journal" informował na podstawie danych handlowych, że Rosja w ubiegłym roku sprowadziła ponad 3 tys. ton nitrocelulozy, niemal dwa razy więcej niż w okresie przed inwazją na Ukrainę. Amerykański resort handlu w grudniu ub.r. dodał ten materiał do listy kontrolowanych towarów.

Tajwański przemysł chemiczny wspiera Rosję

Okazało się jednak, że nie tylko kontynentalne Chiny, ale także Tajwan zaopatruje Rosję w składnik niezbędny do produkcji amunicji. W internetowym wydaniu tajwańskiego dziennika „Taipei Times” opublikowano  informację ujawniającą wspieranie produkcji amunicji w Rosji przez tajwański przemysł chemiczny. Gazeta opiera się brytyjsko-ukraińskim raporcie dotyczącym powiązań podmiotów przemysłowych z państw trzecich z produkcją zbrojeniową w Federacji Rosyjskiej.


Według analityków think tanku Royal United Services Institute i ukraińskiego Centrum Strategii Obronnych, którzy sporządzili dokument, ok. 20 proc. nitrocelulozy sprowadzanej przez Rosję importowana jest z Tajwanu. Szacuje się, że nawet 80 proc. tajwańskiej produkcji ma być eksportowane do Rosji (dane za okres od 1 marca 2022 r. do 31 grudnia 2023 r., wartość sprzedaży to ok. 5,43 mln USD; dla porównania sprzedaż z lat 2019‒2021 to zaledwie 127 000 USD). Eksport nitrocelulozy do Rosji jest zakazany na mocy embarga nałożonego ze względu na inwazję na Ukrainę.

Tajwańskim producentem nitrocelulozy jest ma być firma TNC Industrial Co., a znaczącymi jej dostawcami dla rosyjskiego przemysłu amunicyjnego ma być także Republika Federalna Niemiec. W większości przypadków, poza chińską nitrocelulozą, tego rodzaju półprodukty i surowce trafiają do Rosji za pośrednictwem państw trzecich, np. tajwańska nitroceluloza ma być wysyłana do Rosji przez Turcję, która, podobnie jak Niemcy, jest członkiem NATO).

Tomasz Wypych

Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay

Czytaj także:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka