na zdjęciu: stacja paliw Shell przy Ostrobramskiej
na zdjęciu: stacja paliw Shell przy Ostrobramskiej

Historia stacji paliw, która wstrząsnęła całą Polską. Symbol dzikich lat 90.

Redakcja Redakcja Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 11
Niewiele jest stacji paliw, które uchodzą za kultowe bądź mają własną unikalną historię. W Polsce na pewno żadna nie miała takiej, jak stacja paliw Shell przy ul. Ostrobramskiej 69/71 w Warszawie. Oprócz otwieranego w tym samym czasie lokalu sieci McDonald's to symbol dzikiego polskiego kapitalizmu. Stacja Shell została zamknięta wiosną tego roku i z tej okazji warto przypomnieć tragiczną historię, jaka się z nią łączy i która wstrząsnęła całą Polską.

Dzikie lata 90. Szał po otwarciu McDonald's i Shell w Warszawie i tragiczna historia stacji paliw

Gdy w Polsce doszło w 1989 roku do transformacji ustrojowej, niedługo później do kraju zaczęły docierać wielkie zachodnie marki. Wśród nich był chyba największy taki symbol kapitalizmu czyli sieć McDonald's - pierwsza restauracja powstała w Warszawie w samym centrum, w budynku domu handlowego Sezam. Inny lokal powstał przy ul. Ostrobramskiej 69/71 po praskiej stronie stolicy. Tuż obok powstała za to stacja paliw koncernu Shell, która rozpoczęła działalność w tej lokalizacji w 1995 roku.

Stacja Shell przy Ostrobramskiej przeszła jednak do historii z nieoczywistego powodu. Podłożono tam bombę, a w wyniku eksplozji zginął policyjny pirotechnik, specjalista w swym fachu - Piotr Molak.

Wybuch bomby na stacji Shell w Warszawie. Policjant miał wtedy wolne

Lata 90. nie należały do bezpiecznych, wszak to właśnie wtedy wyrosły jak grzyby po deszczu różne gangi i mafie. W kwietniu 1996 r. zarząd koncernu Shell w Polsce był szantażowany, zaczął dostawać listy z żądaniami okupu. Przestępcy domagali się miliona dolarów, w przeciwnym wypadku firmę miały spotkać przykre konsekwencje. Koncern Shell nie ugiął się pod presją i zignorował szantażystów, jednak ci udowodnili, że nie są gołosłowni.

Asp. szt. Piotr Molak był funkcjonariuszem ówczesnego Wydziału Antyterrorystycznego Komendy Stołecznej Policji. Jako doświadczony pirotechnik, ceniony przez przełożonych i kolegów był wielokrotnie nagradzany i wyróżniany. 24 kwietnia 1996 r. był jego drugim dniem służby jako specjalista w sekcji szkolenia, gdzie miał przekazywać swoje umiejętności innym. Do udziału w interwencji na warszawskiej Pradze, gdzie na jednej ze stacji benzynowych ujawniono podejrzaną paczkę, zgłosił się na ochotnika, nie był przewidziany wtedy do akcji. Co więcej, tego dnia miał urlop. Gdy wykonywał kolejne zdjęcie urządzeniem rentgenowskim nastąpiła detonacja ładunku. Piotr Molak odniósł ciężkie rany, zmarł kilka godzin po przewiezieniu do szpitala. Zostawił żonę i dwie córki. Pośmiertnie został awansowany na stopień podkomisarza.

Jego śmierć spowodowała dyskusję na temat wyposażenia policyjnych antyterrorystów, a w konsekwencji zakup pierwszych robotów pirotechnicznych dla Policji. Przyspieszyła też powołanie Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach.

Zamach na stację paliw Shell przy ul. Ostrobramskiej wstrząsnął całą Polską, przez długi czas był to temat numer jeden wszystkich gazet i telewizji. Jak zauważa Łukasz Kifer z moto.pl, ciekawostką jest fakt, że na budynku myjni należącej do kompleksu Shell bardzo długo można było nawet zobaczyć ślady z wybuchu. Do zamachu na Shell przyznała się anonimowa grupa "GN 95", która odgrażała się, że przeprowadzi kolejne ataki. Do tych jednak nie doszło, a sprawców nigdy nie zidentyfikowano i schwytano. W grudniu 1996 roku warszawska prokuratura umorzyła śledztwo. 

McDonald's i Shell znikną z Ostrobramskiej. Teren wykorzystają giganci motoryzacji

Dziś jest już pewne, że oprócz zamkniętej już stacji Shell (na miejscu działa jeszcze myjnia) z Ostrobramskiej zniknie tez McDonald's. Właścicielem terenu gdzie znajdowały się placówki obu marek, jest miasto, jednak jest w użytkowaniu wieczystym rodziny Fusów, którzy niedaleko założyli tam salon i serwis BMW. Dziś przedsiębiorstwo jest znacznie większe i nosi nazwę Auto Fus Group, a poza sprzedażą BMW i Mini zajmuje się dystrybucją luksusowych marek aut, takich jak Aston Martin, McLaren, czy nawet Rolls-Royce. Lokalizacja McDonald's i Shell ma zostać wykorzystana właśnie przez branżę motoryzacyjną. W przyszłym roku powstaną tam salony i serwisy ekskluzywnym marek motoryzacyjnych.

na zdjęciu: stacja paliw Shell przy Ostrobramskiej, fot. Google Street View/Screenshot

SW

Czytaj dalej: 

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura